Teraz jest piątek, 21 wrz 2018, 21:56


Tornado [przyp.] - 11.05.2007 - Opole Lubelskie / lubelskie

  • Autor
  • Wiadomość
Offline
Avatar użytkownika

Artur_Surowiecki

SkyPredict

SkyPredict

  • Posty: 4721
  • Dołączył(a): niedziela, 11 lis 2007, 20:24
  • Lokalizacja: Warszawa
  • Numer GG: 0

Tornado [przyp.] - 11.05.2007 - Opole Lubelskie / lubelskie

Postczwartek, 20 gru 2007, 17:56

Trudno powiedzieć, co mogło być powodem zawalenia się cyrku w Opolu Lubelskim w dniu 11.05.2007. Wiadomo, że podczas przedstawienia nad cyrkiem rozpętała się nawałnica. Wystąpiły potężne porywy wiatru i cyrk się zawalił. W wyniku katastrofy rannych zostało ponad 40 osób. Nie można powiedzieć, że to trąba powietrzna była bezpośrednim powodem nieszczęścia. Kłopot w tym, że media widząc, że ludzi dotknęło nieszczęście i sugerując się tym, co mówili poszkodowani, oznajmiły, że nad cyrkiem wystąpiła trąba powietrzna. Tylko nikt jakoś w tym wszystkim nie zauważył, że namiot cyrkowy nie jest czymś trwałym i może zostać zniszczony podczas każdej gwałtownej burzy.

Zamieszczam kilka linków do artykułów o tym wydarzeniu:

http://www.dziennikwschodni.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20070511/AKTUALNOSCI/70511051/-1/RSS
http://www.pulawy24.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=423&Itemid=26
http://www.rmf.fm/fakty/?from=rss&id=117474

Gwałtowna burza połączona z wichurą przeszła także nad innymi miastami północnej części Lubelszczyzny. Prócz kilku zerwanych linii wysokiego napięcia i połamanych drzew jakiś większych szkód nie odnotowano.

Kilka lat temu gwałtowny podmuch wiatru wystąpił podczas burzy nad częścią Parku Łazienkowskiego. Postrącał on wiele gałęzi, a z niektórych drzew spadły nawet całe konary. Tyle, że o żadnej trąbie powietrznej nie może być mowy. Wiatr podczas tej burzy wiał cały czas z jednego kierunku. Niecodzienność tego zjawiska polegała tylko na tym, że w wyniku burzy szkody odnotowano tylko tam, gdzie mieszkam.
Uważam, że w Opolu Lubelskim mogło być podobnie, choć nie zaprzeczam temu, co przekazały nam o tym zdarzeniu media.

Pozdrawiam,
Arcus88
Nawałnice, tornada w Polsce dalej zaskakują.
Pozdrawiam, Artur
e-mail: artur88.toxic(at)gmail.com
http://lowcyburz.pl/author/Artur_Surowiecki/
Offline
Avatar użytkownika

Grzegorz_Zawiślak

SkyPredict

SkyPredict

  • Posty: 7022
  • Dołączył(a): poniedziałek, 3 mar 2008, 21:13
  • Lokalizacja: Zielonka k. Warszawy
  • Numer GG: 0

Tornado [przyp.] - 11.05.2007 - Opole Lubelskie / lubelskie

Postniedziela, 11 sty 2009, 10:26

Dnia 11 maja (piątek) 2007 roku nad województwem lubelskim przetoczyła się nawałnica. Towarzyszył jej bardzo silny wiatr w porywach dochodzący miejscami do 100 km/h. Wystarczyło to, aby zostały połamane drzewa, zerwane dachy i linie wysokiego napięcia. Porywy wiatru były na tyle silne, że bez problemu zawaliły namiot cyrkowy w pobliskim Opolu Lubelskim.

Informacje znalezione w sieci:

Około godziny 17:20 nad Kazimierzem Dolnym zebrały się ciemne chmury, a wiatr coraz bardziej przybierał na prędkości. Z rynku momentalnie poznikali ludzie, pozamykano okna i drzwi. Silne podmuchy wiatru zmiatały wszystko na rynek, wyglądało to niczym burza piaskowa. Trwało to dość krótko, ale zdążyło wyrządzić szkody, m.in. zerwało linie energetyczne, powywracało stojące w ogródkach na kazimierskim rynku parasole, których nie zdążono zabezpieczyć.

W niektórych punktach Miasteczka nie było prądu przez całą noc, podobnie w okolicznych wsiach - jednak tam awarie zostały naprawione dopiero późnym popołudniem w sobotę. Brak prądu często oznaczał także brak wody – uszkodzone były niektóre hydrofornie w regionie.

W tym samym czasie w położonym niedaleko od Kazimierza Dolnego Opolu Lubelskim burza zawaliła namiot cyrkowy, gdzie trwało przedstawienie. W środku było około 300 osób, a głównie dzieci.

- To trwało chwilę. Niczym w filmie. Nagle runął cały namiot, a wokół było słychać przerażające krzyki, piski i płacz. Każdy chciał jak najszybciej stamtąd wyjść, ludzie deptali po sobie nawzajem, szukając swoich najbliższych. Nam na szczęście udało się dość szybko wydostać spod ruiny namiotu. Nie zaznaliśmy żadnych obrażeń, ale nie umiem o tym mówić ze spokojem. – Opowiada jedna z uczestniczek przedstawienia.

Ofiar śmiertelnych na szczęście nie ma, ale rannych zostało ok. 40 osób, w tym kilka ciężko. Kilka minut wystarczyło, by zmieść namiot z powierzchni ziemi, pozrywać linie energetyczne, połamać drzewa.

Ochotnicza Straż Pożarna w Kazimierzu kilkakrotnie wyjeżdżała do zwalonych drzew, tarasujących drogi w samym Kazimierzu – w Plebance, Wąwozie Małachowskiego i Czerniawach – oraz w okolicznych wsiach – Bochotnicy Helenówce, Jeziorszczyźnie i Cholewiance. W sumie przez 3 dni po nawałnicy usunięto 12 powalonych wichurą drzew.

Bardzo pracowity weekend mieli także energetycy. Z powodu burzy w rejonie działania Zakładu Energetycznego w Puławach, obejmującym m. in. Kazimierz i Nałęczów, zostało uszkodzonych w sumie 480 stacji średniego napięcia, 11 słupów średniego napięcia – tak, że około 20 tysięcy odbiorców było pozbawionych zasilania.

- Prace trwały od godzin popołudniowych w piątek do godzin wieczornych w niedzielę. Pracowały całe służby Zakładu Energetycznego w Puławach, do pomocy przysłano także część służb z sąsiednich zakładów – mówi rzecznik Zakładu Energetycznego LUBZEL w Lublinie – Dorota Szkodziak. – W poniedziałek już nie było wezwań.

Nasz klimat zmienia się w przerażającym tempie. Czy to znaczy, że powinniśmy powoli zacząć się przyzwyczajać do burz piaskowych, trąb powietrznych, nawałnic i powodzi?


Źródło: http://www.kazimierzdolny.pl/news/nawal ... m/975.html

Według mnie nad Opolem Lubelskim przetoczyła się tylko i wyłącznie wichura.
Pozdrawiam,
Grzegorz Zawiślak

Obrazek
Obrazek

FanPage: http://www.facebook.com/pages/Grzegorz-Zawi%C5%9Blak-Polish-Storm-Chaser/198029370337933?ref=hl
E-mail: grzegorz.zawislak@wp.pl
YouTube: http://www.youtube.com/user/GrzesPLB?feature=mhee
Skype: grzes.p.l.b

Powrót do 2006-2009

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron