Strona 4 z 5

Bezpieczeństwo podczas burzy

: sobota, 24 paź 2009, 12:56
autor: Arek_Waga
Przez wyładowania, wychodzące z kowadła, przeżyłem kiedyś szok: 11.04.09, siedziałem sobie na ławce i obserwowałem zbliżającą się chmurę szelfową, byłem pewny, że zwiewać trzeba będzie dopiero po przejściu szelfa. A tu nagle doziemny jakieś 30 metrów ode mnie :o. Przez pół godziny nie mogłem powiedzieć ani słowa :?. Nigdy tego nie zapomnę.

Bezpieczeństwo podczas burzy

: sobota, 24 paź 2009, 14:03
autor: Rafał_Cieślak
Arku, widocznie jeszcze nie wiesz, co to jest 30 metrów. Nie siedziałbyś na ławce, a leżał nieprzytomny na ziemi i czekający na pomoc, a jeżeli ona nie przybędzie to najprawdopodobniej na śmierć :(. Zapytaj Darka, jak zobaczył pioruna 70 metrów dalej, jakie miał skutki...


Sorka za oft.

Bezpieczeństwo podczas burzy

: sobota, 24 paź 2009, 14:31
autor: Dariusz_Wierzbicki

Bezpieczeństwo podczas burzy

: sobota, 24 paź 2009, 14:56
autor: Arek_Waga
No może przesadziłem z tymi trzydziestoma metrami :oops:, w każdym bądź razie było blisko.

Bezpieczeństwo podczas burzy

: sobota, 24 paź 2009, 20:32
autor: Arek_Waga
Jeśli chodzi o tak bliskie wyładowania, to co myślicie o tych:
i .

Bezpieczeństwo podczas burzy

: niedziela, 25 paź 2009, 22:34
autor: Kuba_Żabiński
Te wyładowania są bliskie a nawet bardzo bliskie.. dobrze, że nie trafiły one w osoby filmujące bo efekt tego byłby wysoce piorunujący.
Jeśli chodzi o bliskie uderzenia piorunów/a przeżyłem w tym roku tylko jedno tak bliskie, piorun trafił w transformator oddalony jakieś 40-50m od werandy mojego domku letniskowego, efektem tego wyładowania był.. jakby to określić upadek/zeskoczenie z krzesła i niezły huk unoszący się w powietrzu.
Może w następnym roku znów coś uderzy w ten biedny transformator i być może to nagram
Ps. Po moim wyjedzie jakieś 4 dni później były tam ponoć 2 uderzenia..
Pozdrawiam

Bezpieczeństwo podczas burzy

: poniedziałek, 26 paź 2009, 22:14
autor: Karol Szyszko

Bezpieczeństwo podczas burzy

: piątek, 23 lip 2010, 21:20
autor: Krzysztof_Skupień
Witam serdecznie wszystkich kolegów. Jest to mój pierwszy post na forum. Od dawien dawna kocham burze i wyładowania atmosferyczne, a także inne zjawiska pogodowe jak tornada. Do tej pory nie wiedziałem o tym miejscu ale ciesze się że was znalazłem (lepiej późno niż wcale). Otóż chciałbym opowiedzieć swoją małą przygodę z piorunem. Mieszkam na osiedlu w blokach, jednak jest to nietypowe osiedle bo nie w centrum miasta, a na obrzeżach i na dodatek na górce, a jakby tego było mało to za 6cioma blokami znajduje się kilka kilometrów łąk i lasów, tak więc burze lubią bardzo to miejsce. To było w pierwszych tygodniach lipca, jak zwykle poszedłem na spacer ze swoim "dogiem", ale że pogoda dopisuje to często zapuszczam się dosyć daleko od domu (zdarza się że mój spacer z psem trwa 2 godziny). Tego dnia zapuściłem się dosyć daleko i nawet nie zauważyłem że od zachodu zbliża się burza. Na początku nic nie świadczyło o zbliżającej się burzy, ot z daleka niebo widać było pokryte chmurami, jednak w miarę jak chmury się zbliżały przybierały dosyć poważne i groźnie kształty, ale grzmotów nie było słychać. Wówczas jeszcze ignorowałem sprawę, bo wydawało mi się że jest ok po prostu kilka chmur. Niestety w miarę jak zbliżały się coraz bliżej wiedziałem już, że cała zachodnia część nieba pokryta jest smołowatymi chmurami, to był bodziec do decyzji o powrocie do domu. Ponadto zaczął wzmagać się wiatr kiedy chmury już zasnuły prawie niebo nade mną, oj miałem już pewność że będzie się działo, a do domu jakieś 35-40 min przy szybkim tempie. Właściwie nie wiedziałem co robić, do najbliższych zabudowań miałem najmniej 25 min drogi, a wokół mnie pola i przerażająco czarne chmury. Powiem tak, lubię, uwielbiam chmury i burze ale zdawałem sobie sprawę, że sytuacja nie jest ciekawa. W oka mgnieniu zerwał się gwałtowny wiatr, a mnie przeszły ciarki po całym ciele, właściwie to mnie otrzepało (wówczas nie miałem pojęcia co to oznacza) wtedy strzelił piorun prosto w słup wysokiego napięcia, który znajdował się kilkadziesiąt (myślę że ok 70 m) metrów ode mnie. Kurcze byłem przerażony, zacząłem uciekać po prostu spanikowałem, a co gorsza mój pies przerażony zaczął uciekać gdzie popadnie gdzieś w krzaki, musiałem go dogonić złapać na smycz, udało się ale zawał serca był blisko. Spanikowany uciekłem do lasu, który był o parę minut drogi. W lesie przeczekałem choć też było strasznie bo wiatr łamał mniejsze gałęzie i pioruny strzelały, ale po kilkudziesięciu minutach zaczęło się przejaśniać i wróciłem do domu. Od was dowiaduje się że kiedy czujemy mrowienie to znaczy że możemy ściągnąć ładunek. I powiem szczerze, że najbardziej przeraża mnie taka sytuacja kiedy nadciągną chmury ale nie ma wyładowań, bo nigdy nie wiesz kiedy i gdzie uderzy pierwszy piorun, wolę już jak burza idzie i z daleka słychać grzmoty, przynajmniej wiem czego i w jakim mniej więcej czasie mogę się spodziewać, a tak to "rosyjska ruletka" :roll:.

Bezpieczeństwo podczas burzy

: sobota, 24 lip 2010, 12:26
autor: Izulka5555
Świetna historia, dobrze obrazuje to, jaka burza może być nieprzewidywalna. Sformułowanie ,,rosyjska ruletka" - idealne ;) Nigdy nie wiesz gdzie, kiedy, w co, ew. w kogo trafi.
Ja też miałam kiedyś dosyć podobną historię.
Był lipiec 2009 (nie pamiętam dokładnie który dzień), parno, duszno, gorąco - idealne warunki na burzę. Byłam w tym czasie na wycieczce w Sandomierzu, szliśmy właśnie do Kościoła, gdy niebo momentalnie spowiły ołowiane chmury. Zerwał się silny wiatr, błyskało się coraz bliżej, więc nasza wycieczka zebrała się ,naradę wojenną". Do Kościoła mieliśmy sporo, do autobusu (nad wodą) niewiele więcej. Jedni postanowili pójść się pomodlić, my woleliśmy iść do autobusu (bezpieczniej). Przeczuwałam, że szykuje się niezła burzka. Idąc pomyliliśmy drogę, więc rozdzieliliśmy się na mniejsze podgrupy, co było kompletną głupotą, ale... Ja byłam akurat w tej, która wybrała złą drogę. Szliśmy takim jakby wąwozem, tzn. z prawej górka, z lewej górka, a my w środku. Burza rozkręciła się na dobre, zaczęło coraz straszliwiej wiać, aż przeginało drzewa, błyskało się coraz bliżej, a grzmoty były coraz głośniejsze. W końcu piorun kilkakrotnie uderzył jakieś 100-150m. ode mnie. Huk był tak silny, że mi aż uszy zatkało :) I zaczęło lać. Krople były wielgachne po prostu. Przez moment myślałam, że to grad, a to był po prostu tak wielki deszcz. Schowaliśmy się pod przystankiem autobusowym, przeczekaliśmy ulewę i trafiliśmy na drogę do autobusu. Wszystko na szczęście dobrze się skończyło, ale burza odsuwając się powoli trwała jeszcze może godzinę, jak nie więcej. Mam nawet kilka fotek, jak ktoś jest zainteresowany :).
Kiedyś też trafiła mi się nocna, bardzo silna (3 nad ranem) burza, która złapała mnie na SZCZERYM POLU. Wtedy to myślałam, że za przeproszeniem w gacie narobię ;).
Ale to może kiedyś indziej opowiem, bo zanudzę was na śmierć :)
Pozdro ;).

Bezpieczeństwo podczas burzy

: czwartek, 5 sie 2010, 10:22
autor: karol śliwa
TOPR radzi, jak uciec przed burzą w górach :arrow:

Bezpieczeństwo podczas burzy

: czwartek, 5 sie 2010, 11:20
autor: ariasz
Film jest podzielony na dwie części. Jedna taktuje bezpośrednio o bezpieczeństwie, a pierwsza o teorii. Tego nie słuchajcie, bo gość często bredzi. Wczoraj wieczorem już to skomentowaliśmy odpowiednio z chłopakami na Skype.

Re: Bezpieczeństwo podczas burzy

: środa, 1 wrz 2010, 12:39
autor: Krzysztof_Skupień
Znalazłem jeszcze kilka porad na temat zachowania się podczas burzy. Odnośnie rowów to warto się tam schować, jednak nigdy kiedy rów jest mokry (zalany wodą), nie warto również chować się pod parasolem. Natomiast podczas przebywania w domu nie powinno się przebywać w pobliżu urządzeń kanalizacyjnych, podczas burzy nie brać prysznica ani kąpieli. Co do używania urządzeń elektrycznych to warto je wyłączyć o czym pisało już wielu forumowiczów, ja jednak dodam od siebie że podczas jednej z gwałtownych burz w mieszkaniu moich rodziców spalił się telefon stacjonarny, uszkodzeniu uległ tv oraz odtwarzacz dvd.

Re: Bezpieczeństwo podczas burzy

: środa, 1 wrz 2010, 17:09
autor: ariasz
Z tym przebywaniem w pobliżu urządzeń kanalizacyjnych to ni z gruszki ni z pietruszki, czytaj półprawda lub niedopowiedzenie. Możliwy jest następujący scenariusz:
- w bliżej nieokreślonej odległości od miejsca zamieszkania znajduje się pod powierzchnią ziemi instalacja, dajmy na to wodociągowa
- w ziemie uderza piorun, wiązka przechodzi przez w/w instalację
- po instalacji wykonanej z metalowych rur rozchodzi się prąd elektryczny
- w tym samym momencie pani domu myje naczynia i dotyka kranu, który jest połączony z w/w instalacją
- następuje porażenie prądem

Re: Bezpieczeństwo podczas burzy

: środa, 1 wrz 2010, 17:54
autor: Krzysztof_Skupień
No tak właśnie rozumiem to ostrzeżenie przed braniem kąpieli, prysznica, przebywaniem w pobliżu instalacji kanalizacyjnej, bo przecież samo branie kąpieli podczas burzy nie ma z nią przecież nic wspólnego.

Re: Bezpieczeństwo podczas burzy

: środa, 1 wrz 2010, 18:57
autor: ariasz
Chodzi mi o same słowo przebywanie, bo stać w pobliżu tego kranu o którym pisałem to ja bym mógł. Przecież z kranów nie strzelają pioruny, porażenie jedynie wystąpi w wypadku kontaktu bezpośredniego z kranem. "W pobliżu" jest zbyt ogólne i wprowadza w błąd.

Re: Bezpieczeństwo podczas burzy

: środa, 1 wrz 2010, 19:46
autor: Krzysztof_Skupień
Tak kolego właśnie zrozumiałem, przecież wiadomo że piorun nie wyjdzie z baterii albo słuchawki od prysznica na podłogę. Co najwyżej może nas porazić podczas kontaktu z elementami instalacji. I pewnie są to skrajne przypadki o ile w ogóle ktoś takie zarejestrował. No cóż w takiej formie informacje znalazłem i wydaje mi się że nawet ktoś kto się nie interesuje tematem rozumie że nie chodzi o strzelanie przez baterie piorunami, tylko bezpośredni kontakt z urządzeniami, elementami bądź ewentualną sytuację w której np. woda leje się z baterii do wanny, a my przebywamy już w wannie wypełnionej częściowo wodą etc. Jednak gwoli ścisłości chyba wszystko już jest jasne.

Re: Bezpieczeństwo podczas burzy

: czwartek, 2 wrz 2010, 00:40
autor: Charon_X
:(

Re: Bezpieczeństwo podczas burzy

: wtorek, 7 wrz 2010, 20:10
autor: Karol Szyszko
Wcale nie przesada. Kiedyś nasi kochani Pogromcy Mitów, udowodnili, że jeśli piorun dostanie się do obiegu wody, to może uderzyć nawet biorącego prysznic. Zjawisko jest takie same jak przy porażeniu poprzez trzymanie słuchawki telefonu w czasie burzy. Piorun dostaje się nie tam gdzie trzeba, w złym momencie i tragedia gotowa.

Niebezpieczeństwo uderzenia pioruna w dom

: czwartek, 3 lut 2011, 16:26
autor: Dawid_Kaleta
Witam. Jak wiecie burze są coraz gwałtowniejsze i chciałem się zapytać czy jest to możliwe, że piorun może uderzyć w mój dom.
Oto bardzo prowizoryczny rysunek przedstawiający położenie mojego domu:

Więc sytuacja przedstawia się tak:
Największym zagrożeniem na uderzenie pioruna w dom, jest słup elektroniczny, który położony jest ok. 10 metrów od mojego domu. W ten słup już 2 razy uderzył piorun i boje się, bo jak to przysłowie mówi "do trzech razy sztuka" Kolejnymi zagrożeniami są wysokie drzewa, szczególnie lipy, które są 2 razy wyższe od domu, świerk: prawie 3 razy i orzech, który rośnie zaraz koło stodoły. Słyszałem, że podobno, najbardziej ściągają lipy. I po trzecie położenie mojego domu. Otóż mieszkam na obrzeżach wsi. jakieś 200 metrów od domu rośnie las, w który porządnie walą pioruny.Natomiast inne domy są położone ode mnie też o jakieś 200 metrów. Słyszałem też, że jeżeli mieszka się w zabudowaniach, to jest mniejsze prawdopodobieństwo, że piorun uderzy w dom. Więc mam takie pytania: Czy mój dom to pole magnetyczne do ściągana piorunów poprzez te drzewa i nieszczęśliwy słup? Czy warto kupować piorunochron? I czy mam powody do obawiania się, że piorun uderzy w mój dom?

PS: to długie czarne na rysunku to droga :)

Re: Bezpieczeństwo podczas burzy

: sobota, 5 lut 2011, 12:46
autor: karol śliwa

Re: Bezpieczeństwo podczas burzy

: poniedziałek, 7 lut 2011, 16:29
autor: Dawid_Kaleta
Nie napisałem też, że mieszkam w wyższych partiach wsi. A piorun uderza w najbliższy punkt, czyli tam gdzie jest wyżej lub tam gdzie coś jest wysokiego. Bardzo często obserwuje, gdy burza przetacza się przez moją wieś to bardziej wali w las niż gdzieś w centrum. To chyba kolejny punkt warty uwagi. Nie wiem co zrobię. Albo wybuduje 30 metrowy słup w lesie i wmuruje metalowego pręta, albo się przenoszę do centrum. Ale jednak ten las nie raz mnie uchronił przed uderzeniami pioruna. I dzięki za odpowiedź.

Re: Bezpieczeństwo podczas burzy

: poniedziałek, 7 lut 2011, 19:25
autor: ariasz
Piorunochron powinien być zawsze, nie ważne gdzie się mieszka w pobliżu lasu czy na otwartej polanie (wyjątek stanowi piorunochron aktywny ochraniający kilka domostw, aczkolwiek tutaj uważam, że stosować się go powinno tylko jako dodatkowe zabezpieczenie bez rezygnacji z tradycyjnej instalacji odgromowej). Piorun ma w d... czy coś jest małe czy duże i jak będzie chciał to mimo, iż masz wokoło siebie mnóstwo potencjalnych obiektów, które są dla pioruna lepszym przewodnikiem niż twój dom i tak może się okazać, że dostaniesz wyładowaniem. Dlatego uważam, że mimo, iż nie ma obowiązku instalacji instalacji odgromowej na niskich zabudowaniach, to mentalnie taki obowiązek powinien być i każdy powinien taką instalację posiadać.

Re: Bezpieczeństwo podczas burzy

: wtorek, 8 lut 2011, 12:34
autor: Dawid_Kaleta
Nie pocieszył mnie Pan tą wiadomością, że mogę dostać piorunem :( Wiem, że powinien być... powinien. Piorunochron jest drogi, a jeśli dodamy jeszcze montaż to wychodzi jeszcze drożej. Ceny za sam materiał wynoszą od 4000zł w górę. Ale nie zawsze działa słyszałem o takich przypadkach, że mimo tego, iż piorunochron był zamontowany to dom spłonął doszczętnie. Mam takie pytanie: Jeśli mam na dachu dachówkę cementową to piorunochron będzie tak samo chronił jak na dachu pokrytym blachą? Uwzględnijmy też, że koło mojego domu stoi stodoła, więc jeśli piorunochron na domu to i na stodole, żeby nie było niebezpieczeństwa, że uderzy w nią. A więc koszt za piorunochrony jest nie z tej ziemi (na moje warunki).

Re: Bezpieczeństwo podczas burzy

: wtorek, 8 lut 2011, 15:01
autor: ariasz
Jeśli był zamontowany nieprawidłowo (mocowanie do elewacji, lub płytkie uziemienie, kiepski materiał) to naturalnie, że wtedy wszystko zależy od szczęścia.

Re: Bezpieczeństwo podczas burzy

: niedziela, 5 cze 2011, 21:35
autor: Natalia
Tak czytam Wasze przygody i muszę się podzielić swoją. Omal zawału nie dostałam. Zaczęło się niewinnie. Pojechałam z koleżanką na rolki trasą oddaloną od naszego osiedla i miasta jakieś 7 km. Jechałyśmy całkiem sprawnie, przystanek na fajeczkę. Nagle zerwały się chmury i mówię do kumpeli, że spadamy bo będzie haj. Ona, że mam wyluzować i dalej jakieś pół kilometra. Dodam, że to była droga wiejska, wokół nas pola, daleko od drogi domki wiejskie, same otwarte pola i słupy od kabli. Nie wiem od czego były, ale jakieś kable wisiały. Nagle lunęło na nas jak z wiadra i nogi za pas. Myślałam, że 7 km to będzie cud jak przeżyjemy. Pioruny zaczęły strzelać, nie wiem czy nad nami, czy nie, ale adrenalina była taka, że nie wiedziałam co się dzieje. Kółka na rolkach z profesjonalnego kauczuku, całe mokre i pioruny. Dostałam takiej siły w nogach, że pokonałabym najlepszych rekordzistów świata. Komórka mokra, ciuchy mokre, a my zapierdzielamy do domu z płaczem i tak przebierałyśmy nogami, że głowa mała. Nic się nie liczyło jak się dostać do domu. Dzisiaj wiem, że taka ucieczka to była totalna głupota, ale miałyśmy wtedy 15 lat i straciłyśmy dużo czasu na fajkę. Dotarłyśmy do domu, padnięte, mokre, zapłakane, i z przekonaniem, że to cud boski, że żyjemy. W dodatku miałam przekonanie, że te pioruny nade mną strzelały, ale to tylko takie wrażenia przyśpieszonej pracy umysłu. Pozdrawiam :)

Re: Bezpieczeństwo podczas burzy

: piątek, 12 sie 2011, 13:23
autor: Hellann
W mieście teoretycznie ludzie czują się w miarę bezpiecznie. Wniosek taki wyciągam obserwując przechodniów, kompletnie nie przejmują się jakimikolwiek zasadami. Stawanie pod balkonami wcale nie jest takie fajne, zwłaszcza w przypadku starego budownictwa. W centrum Łodzi odpadały kiedyś podczas burz ogromne kawały ozdobnego gruzu, działo się to może ze trzy lata temu, z tego co pamiętam jakiś radosny mieszkaniec takim kawałem nawet oberwał.
Ale to nic, dla mnie największym przejawem głupoty jest parcie autem przed siebie przy mega małej widoczności. W lipcu taka nawałnica przeszła przez Łódź, okoliczny syf zablokował studzienki kanalizacyjne i pchanie aut na pobocze z takiej wody do kolan nie jest przyjemne. Pewna starsza kobieta na pewniaka swoim autkiem wpakowała się w taki uliczny potok, potem biedna siedziała z zalanym silnikiem i drzwi też otworzyć nie mogła, bo groziłoby to zalaniem wnętrza jej imperium na czterech kółkach. Ogólnie mam ubaw z takich przypadków "ja nie dam rady? jasne, że dam!" :D

Re: Bezpieczeństwo podczas burzy

: sobota, 13 sie 2011, 14:49
autor: Pawlo123
Ja akurat "chyba" nie mam zamontowanego piorunochronu, czy przejmuję się tym ?...raczej nie.Zazwyczaj uderza w wyższe bloki które stoją dosłownie 30-40 metrów ode mnie(jeden jakieś 20 metrów xD).Lepiej obawiajmy się co się stanie gdy jesteśmy gdzieś w polu, sytuacja jest wtedy bardzo niebezpieczna.Ja miałem raz taką sytuację rok temu, nadchodziła chmura szelfowa, ja natomiast byłem na granicy lasu i pola, no i zacząłem uciekać(wiadomo, trzeba już było) jednak do najbliższego zabudowania(tam gdzie zmierzałem) był kilometr, będą jakieś 200 metrów przed domem, jakieś 200 metrów ode mnie uderzył piorun, włosy stanęły mi dęba, to była adrenalina :D.Miałem też sytuację gdy byłem wystawiony na bardzo silne podmuchy wiatru i grad, to też nie jest bezpieczna sytuacja, można dostać jakimś odłamkiem w głowę i zakończyć to się może tragicznie, grad akurat był mały :).

Re: Bezpieczeństwo podczas burzy

: niedziela, 4 wrz 2011, 13:06
autor: Sebastian_Kuhn
Przykład nie zadziałania piorunochronu a raczej nieporadzenia się z siłą uderzenia przy źle wykonanej instalacji odgromowej tak jak to opisuje kolega Ariasz.

http://gazetylokalne.pl/a/kolonowskie-u ... plomieniac

http://www.24opole.pl/wiadomosci,6939,1 ... fotka.html
http://www.24opole.pl/wiadomosci,6939,1 ... fotka.html
http://www.24opole.pl/wiadomosci,6939,1 ... fotka.html

Niedaleko tego miejsca znajduje się maszt telefonii komórkowej, stacja kolejowa (węzeł kolejowy) i przepływa rzeka. Jest też kilka innych potencjalnych "celów" dla pioruna. Pracuje nie daleko tego miejsca (byłem akurat wtedy w pracy) i mogę potwierdzić że wyładowania były podczas tej burzy bardzo silne.

Z gazety Nowa Trybuna Opolska:

http://img813.imageshack.us/img813/9828/kolonowskie.jpg

Re: Bezpieczeństwo podczas burzy

: niedziela, 4 wrz 2011, 15:08
autor: ariasz
Nie uważam aby piorunochron nie zadziałał, bo wtedy zniszczenia byłyby absurdalne. Złapał piorun, instalacja była raczej kiepsko wykonana. Kiepskie materiały, kiepskie płytkie uziemienie z kiepskiej jakości materiału. Możliwe nieprawidłowe mocowanie do elewacji i szereg zaniedbań. Siła ładunku rozeszła się - zamiast głęboko pod ziemią - po budynku.

Pytanie o bezpieczeństwo podczas burzy

: niedziela, 17 cze 2012, 17:25
autor: endl3ss
Witam i zwracam się do was z takim pytaniem jako, że o piorunach i ich zachowaniu wiem bardzo mało.

Mieszkam w domku jednorodzinnym (bez instalacji odgromowej) w wysokim punkcie miasta na górce, blisko jej szczytu. Do tego do komina mam przymocowaną antenę radiową od internetu (zasilaną dodatkowo przez kabel sieciowy), wystaje od dachu gdzieś na 2-3 metry na maszcie. No i kabelek biegnie sobie z dachu, pod parapetem okna tu do mnie do pokoju na piętrze do zasilacza i dalej do komputera, ogólnie mam go teraz metr ode mnie jak tu siedzę :-)

No i w związku z tym często podczas burz czuję zagrożenie, jaka jest szansa uderzenia pioruna w tę antenę oraz czy możliwe, że piorun idąc po kablu nie pójdzie jakoś w ziemię tylko wleci do środka czy stworzy jakieś zagrożenie dla mnie? Niech ktoś bardziej obeznany się wypowie bo czasami jak mocno wali to uciekam z tego pokoju, właśnie przez niewiedzę co się może stać w razie uderzenia :D

Pozdrawiam.

Re: Bezpieczeństwo podczas burzy

: niedziela, 17 cze 2012, 20:33
autor: ariasz
De facto to posiadasz instalację odgromową, właśnie w postaci tego masztu. Tylko, że ona jest podłączona do komputera a nie do ziemi.

Powiem tyle, jak to pieprznie w to to urządzeń elektrycznych w domu nie widzę.

Re: Bezpieczeństwo podczas burzy

: poniedziałek, 18 cze 2012, 13:14
autor: endl3ss

Re: Bezpieczeństwo podczas burzy

: poniedziałek, 18 cze 2012, 13:22
autor: Dawid Ciechowski

Re: Bezpieczeństwo podczas burzy

: poniedziałek, 18 cze 2012, 13:24
autor: ariasz
Mając takie cuda wianki powinieneś mieć podłączoną osobną instalację odgromową uziemioną w odpowiedni sposób do gruntu, aby ładunek mógł spokojnie odpłynąć. Jeśli ładunek dostanie się do wnętrza domu może spowodować pożar, porażenie itp. Generalnie nie jest to bezpieczne dla zdrowia. Takie odłączenie powinno mieć miejsce w puszce na zewnątrz budynku.

Lepiej sobie zainwestuj w instalację odgromową.

Re: Bezpieczeństwo podczas burzy

: wtorek, 19 cze 2012, 19:16
autor: Kamil Sekulski
Koszt wykonania odgromówki na całym budynku rysuje się w okolicach 2000 zł. Wiadomo w tą cenę wliczony jest drut z ocynku (chyba, że wolisz miedziany, który jest droższy), montaż oraz uchwyty. Koszt może się wydawać zawyżony lub zniżony, gdyż wszystko zależy od wielkości powierzchni budynku, materiału z którego wykonano dach oraz innych rzeczy. Jeżeli już chcemy się brać za odgromówkę to zróbmy to porządnie. Wcześniej powinny zostać wykonane badania gruntu i od tego zależy ilość szpilek, które należy wbić by uzyskać odpowiednią rezystencje. Osobiście uważam, że instalacja odgromowa powinna być wymagana w domach jednorodzinnych, gdyż jest to pewnego rodzaju gwarancja bezpieczeństwa. Może i są koszty, ale życie i zdrowie ludzkie jest bezcenne :)

Re: Bezpieczeństwo podczas burzy

: piątek, 22 cze 2012, 03:58
autor: Aviva
Skoro i inni opisują swoje przeżycia co do burz, to i ja ;).






Dlatego zawsze, ale to zawsze podczas burzy odłączam wszelkie sprzęty typu komputer, telewizor, router od prądu. Przezorny zawsze ubezpieczony, zwłaszcza jeśli burze lubią kogoś tak jak mnie ;)

Re: Bezpieczeństwo podczas burzy

: czwartek, 12 lip 2012, 23:47
autor: endl3ss
Więc nikt nie wie czy to po kablu może jakoś dostać się do domu czy raczej poleci po ścianie w ziemię? No i jak to jest z tym podchodzeniem do okien podczas burzy?

Re: Bezpieczeństwo podczas burzy

: wtorek, 17 lip 2012, 14:35
autor: Paweł_Cholewa
Zależy o co pytasz... Przecież wiadome jest że piorun uderzający w Twój dom wyrządzić ci może spore straty, ładunek przechodzący kablami... a Ty chcesz się dowiedzieć czy cała energia pioruna może przedostać się do domu wskakując w kabelek i wyskakując w środku Twojego pokoju rozbijając wszystko co się da? Raczej poleci przewodnikami w ziemie, paląc urządzenia elektroniczne, chyba że byś miał do czynienia z bardzo rzadkim piorunem kulistym - wtedy już gorzej.

A co do podchodzenia do okien podczas burzy.... otwarte okno mam podczas burki, ale mieszkam na parterze w bloku, więc mi jako tako niebezpieczeństwo porażenia nie grozi, natomiast gdy ktoś mieszka w domu jednorodzinnym, czy na ostatnich piętrach w bloku, to raczej lepiej mieć zamknięte okno, niżeli dostać szoku i chwilowego ogłuszenia z powodu bliskiego uderzenia pioruna - włosy na głowie na pewno by się zjeżyły, a szansa na porażenie piorunem znacznie wzrasta.

Re: Bezpieczeństwo podczas burzy

: środa, 18 lip 2012, 08:50
autor: Magdalena Izdebska

Re: Bezpieczeństwo podczas burzy

: piątek, 20 lip 2012, 17:50
autor: Grzegorz_Kostrzewa
No i pięknie miałem podobny przypadek :) Zjawisko jak najbardziej elektryzujące, ale od tej chwili przeciwnie nie zamykam okna, ostatnio jest nawet coraz bliżej, słupy wysokiego napięcia i widoczny piorun jak topnik przy spawaniu :) Niebezpieczne ale za każdym razem coraz bardziej ekscytujące :)

Ps zasady BHP podczas łowienia burz nadal są priorytetem polecam przestrzegać ;)