Teraz jest wtorek, 19 cze 2018, 21:45


Tornado [przyp.] - 08.07.1999 - Rajcza / śląskie

  • Autor
  • Wiadomość
Offline

ma-kin

Zarejestrowany

Zarejestrowany

  • Posty: 25
  • Dołączył(a): czwartek, 27 lis 2008, 17:44
  • Lokalizacja: Żywiecczyzna
  • Numer GG: 0

Tornado [przyp.] - 08.07.1999 - Rajcza / śląskie

Postponiedziałek, 1 gru 2008, 21:12

Witam!

08 lipca 1999r przez podbeskidzie a dokładniej przez tereny Rajczy, Rycerki, Soli i Kiczory przeszło dość silne tornado.

Kilka(lub kilkanaście) dachów zostało zerwanych, około bodajże 60 Ha lasów uległo zniszczeniu podczas burzy, najbardziej ucierpiał wterdy park który znajdował się w Rajczy, wichura powaliła tam wtedy prawie wszystkie drzewa a wiele było strasznie powykręcanych.

Z racji tego że było to już 9 lat temu to proszę o małą pomoc w ustaleniu możliwej siły tego tornada jakie wtedy się pojawiło, nikt wtedy nic nie mówił w mediach w jakiej skali się ono mogło znaleźć, według mnie mogło to być coś pomiędzy F1 a F2.

Niestety nie mam też żadnych zdjęć ze zniszczeniami jakie poczyniła wtedy burza :(


Pozdrawiam łowców ;)
Tornado, moja pasja... straszna lecz piękna... od 08.07.1999 gdy pierwsze takie przeżyłem...
Offline
Avatar użytkownika

Bartek

Dokumentalista

Dokumentalista

  • Posty: 555
  • Dołączył(a): sobota, 5 kwi 2008, 17:06
  • Lokalizacja: Krosno (podkarpackie)
  • Numer GG: 0

Tornado [przyp.] - 08.07.1999 - Rajcza / śląskie

Postponiedziałek, 1 gru 2008, 22:06

Ja niestety też nie mam żadnych zdjęć. W internecie znalazłem tylko różne wzmianki o tym zdarzeniu.


źródło: http://www.zsme.zywiec.pl/publikacje/po ... zie/c.html
Stanisław Porwisz - nauczyciel, były naczelnik gminy w Rajczy

- W dniu 8 lipca 1999 roku mieszkańcy gminy Rajcza przeżyli godzinny okres grozy. Około godziny 16,00 na zachodzie zaczęły gromadzić się czarne chmury. W szybkim tempie przesuwały się na wschód. Z minuty na minutę robiło się coraz ciemniej i zaczął wzmagać się wiatr, który przechodził w gwałtowną wichurę. O godzinie 17,15 rozszalało się niebo. Chmury pędziły po niebie z gwałtowną prędkością. Wicher o niewyobrażalnej sile smagał strugami deszczu lejącego się z nieba, pioruny i błyskawice z grzmotem pisały oślepiające zygzaki, wzbudzając zgrozę i przerażenie. W powietrzu zaczęły fruwać najpierw liście, potem odrywane gałęzie, wreszcie deski, dachówki i inne nieumocowane elementy, które znalazły się w zasięgu cyklonu. Zdawało się, że świat oszalał. Słychać było huk, grzmot, trzeszczenie i ogłuszające wycie wiatru. Drzewa prawie stuletnie łamały się jak zapałki z trzaskiem i łomotem, tarasując drogi, koryta rzek i potoków, tory kolejowe, przygniatając domy i zabudowania gospodarcze. Nie było żadnych szans na walkę z takim żywiołem. Zaczęła gwałtownie przybierać woda w rzece i potokach. Strugi błota i mętnej wody tarasowały dodatkowo drogi i ścieżki, zagrażały rozmyciem linii kolejowej relacji Zwardoń - Żywiec.
Nie dało się nijak z tym walczyć. Ludzie z załamanymi rękami i przerażeniem patrzyli na walące się drzewa, zrywane dachy i kulili się ze strachu i obawy czy ich dom wytrzyma pod naporem wiatru, czy nie runie sufit, czy wytrzymają szyby w oknach. W mroku spowodowanym uszkodzeniem linii elektrycznej, pojawiły się gdzieniegdzie w oknach światełka zapalonych gromnic, bo już tylko można było liczyć na pomoc boską. Trwało to w czasie od godz.17,10 do godz. 17,35. Potem wiatr zelżał, a padał tylko jednostajny deszcz.
Ludzie wyszli z domów i ze zgrozą zaczęli rejestrować straty. A były one ogromne. Aż dziw, że żywioł w tak krótkim czasie potrafił dokonać takiego unicestwienia.
W Zwardoniu podmyło pobocza dróg i pozamulało studzienki odpływowe. W Soli zniszczony został mostek na Stańcówkę, a Czerna podmyła drogę na całym odcinku. Podmyła drogę na Słanicach na całej długości, nawet do połowy jezdni oraz końcowy przystanek PKS. W Soli uszkodzony został most koło Dzwonu.
W Rycerce Górnej, wszędzie, gdzie potok płynie obok drogi widać było podmycia grożące obsunięciem jezdni. W Soli oraz w Rycerce Dolnej, oprócz powalonych drzew, podmytych dróg i uszkodzonych mostków, pozrywało lub uszkodziło kilka dachów.
Największe szkody były w Rajczy, gdyż tu szalało oko cyklonu. Na stokach masywu Zabawy połamane zostało pasmo lasu na długości około jednego kilometra i szerokości 200 - 300 metrów. Drzewa połamane w połowie, sterczały nagimi kikutami, znacząc ślad siły niszczycielskiej. Na domu kultury zerwany został cały dach wraz z więźbą i rozrzucony został po sąsiednich posesjach. W jednej chwili straciła lokum pięknie urządzona biblioteka, siłownia, oraz co dopiero odremontowana sala widowiskowa.
Rajcza jako siedziba gminy szczyciła się własnym parkiem, założonym około 70 lat temu, w latach 30. przez ówczesnego wójta Józefa Karpa. W ostatnim okresie czasu był on odnowiony i uporządkowany. Park został przez cyklon całkowicie zniszczony. Wiatr powyrywał i powalił 90% pięknych drzew. Walące się drzewa uszkodziły kort, ogrodzenie, altanę oraz sąsiadujący z parkiem dom wczasowy - pensjonat. Wichura wyrządziła również ogromne szkody na miejscowym cmentarzu. Wyrwane z korzeniami potężne brzozy powaliły się na pomniki i wiele z nich uszkodziły bądź zniszczyły.
Dużo zniszczeń było na linii kolejowej. Pozrywana sieć trakcyjna, uszkodzone mosty i podmyte tory spowodowały unieruchomienie kolei na dłuższy okres.
Duże szkody dokonała burza w liniach energetycznych na terenie całej gminy, co spowodowało przerwę w dostawie energii elektrycznej, lokalnie nawet do kilku dni. W panikę wpadli kupcy wyposażeni w zamrażarki, w których mrożone były łatwo psujące się towary. Ich straty trudne są do oszacowania. Tylko oni znają ryzyko prowadzenia tego typu działalności gospodarczej.
Było poniszczone wiele dachów, zalane zostały piwnice, uszkodzone samochody. Zatarasowane drogi i brak możliwości dojazdu karetki pogotowia do ciężko chorego, było przyczyną jednego zgonu. Trudno wymienić wszystkie skutki tego kataklizmu.
Szkody spowodowane cyklonem oszacowano ostrożnie na 10 mil zł, z tego na samych drogach 5.250 tyś.
W czasie trwania nawałnicy oraz po jej ustąpieniu, dobrze zasłużyły się jednostki OSP z terenu gminy oraz wielu innych miejscowości. Strażacy z pełną ofiarnością, w dzień i w nocy usuwali skutki kataklizmu i zabezpieczali tereny zagrożone.
Władze gminy z wójtem na czele koordynowali akcję usuwania szkód, rezygnując ze snu i wypoczynku



Trudne dni Żywiecczyzny - Stanisław Lach - Wice starosta i Wiceprzewodniczący KOZŻ

- Obfite opady deszczu początkowo tj. z 7 na 8 lipca najbardziej dotknęły gminę Ujsoły. Spowodowały spustoszenia na drogach gminnych i powiatowych odcinając około 40 domostw od jakichkolwiek kontaktów. Po odbyciu wizji lokalnej w dniu 8 lipca ok. godz. 6.30 w Urzędzie Gminy Ujsoły wspólnie z Franciszkiem Kruczyńskim wstępnie oceniliśmy straty, które dotknęły gminę w nocy na około 1 ml zł. Do godziny 17.00 nic nie zapowiadało takiej anomalii pogodowej, jaka nastąpiła później, po godzinie 17 i trwała około 40 minut, obejmując gminy Rajcza, Milówka, Ujsoły, Węgierska Górka, Jeleśnia - pozostałe gminy powiatu w mniejszym stopniu. W ciągu tych 40 minut uległo zniszczeniu około 60 ha drzewostanu leśnego i 10 ha drzewostanu wzdłuż dróg gminnych, powiatowych i wojewódzkich. Woda w potokach górskich podniosła się momentalnie, w niektórych do 3 metrów, powodując wyrwy w drogach, zalewając domostwa, tworząc nowe koryta rzek na drogach. Podczas potężnej trąby powietrznej został doszczętnie zniszczony park w Rajczy, trąba spowodowała zniszczenia budynków mieszkalnych, zrywając częściowo lub całkowicie dachy. Największą stratą było całkowite zerwanie dachu z Gminnego Ośrodka Kultury w Rajczy. Wezbrane potoki spowodowały natychmiastowe podniesienie poziomu wód w dorzeczu Jeziora Żywieckiego (Soła, Koszarawa), na skutek, czego został zamknięty most kolejowy w, Milówce, który po podmyciu przechylił się o 50 cm. Istniało realne zagrożenie przewrócenia mostu, co spowodowałoby powstanie tamy, a to doprowadziłoby do zalania Milówki, Ciśca, Węgierskiej Górki. Dzięki błyskawicznej reakcji wójta Józefa Bednarza, który poinformował o tym stanie straż pożarną i służby PKP, most został uratowany przy przechyle 40 cm.
Ze wszystkich gmin najbardziej ucierpiała gmina Rajcza, której straty były 5 razy większe niż przy powodzi w 1997 roku, a byłyby dużo, dużo większe gdyby nie było tak spontanicznej reakcji wójta Kazimierza Fujaka, przewodniczącego Rady Gminy Jerzego Motyki, radnych i całego społeczeństwa gminy Rajcza wspomaganych przez jednostki Państwowej Straży Pożarnej z Żywca i ochotniczych straży pożarnych.
Cały czas nad sytuacją występującą na terenie Żywiecczyzny czuwał Powiatowy Sztab Kryzysowy zarządzany przez Władysława Sanetrę, Józefa Gancarczyka i Mirosława Wilgę. Sztab ten koordynował z budynku Starostwa całą akcję w powiecie. Ja z kolei cały czas byłem w terenie, we wszystkich gminach, sprawdzając stany zagrożeń występujących na terenie tych gmin. Praca nasza zakończyła się we wczesnych godzinach rannych 9 lipca 1999 r.
Osobiście jeszcze przebywałem w sztabie kryzysowym do godz. 2 w nocy z 8 na 9 lipca ze względu na dalsze obfite opady deszczu występujące w północnej części powiatu. Podczas tych opadów uległ dalszemu pogorszeniu stan techniczny jedynego mostu na Sole w Żywcu.
W dniu 9, 10 lipca przystąpiłem wraz z komisją do wstępnego oszacowania strat na terenie całej Żywiecczyzny, stwierdzając, że straty są olbrzymie, zdecydowanie większe niż w roku 1997 i wyniosą łącznie ponad 100 ml złotych w całej infrastrukturze Żywiecczyzny i drzewostanie.
Na dzień 12 lipca zwołałem nadzwyczajne posiedzenie zarządu Powiatu, na którym oceniliśmy wstępnie zinwentaryzowane straty i podjęliśmy kroki, aby przystąpić do usuwania zniszczeń w infrastrukturze. Jednocześnie stwierdziliśmy, że dni 7,8 i 9 lipca były klęską żywiołową dla całego powiatu. W związku z tym wystąpiłem z pismem do Pana Wojewody, aby ten stan określić z mocy prawa jako klęskę żywiołową, która wpłynęła na stan całej ochrony środowiska na terenie powiatu żywieckiego. Otrzymałem natychmiast odpowiedź, która była decyzją i stwierdzenie, że powiat żywiecki objęty został klęską żywiołową, która wpłynęła na stan ochrony środowiska na terenie powiatu żywieckiego. (...)




źródło: http://www.zsme.zywiec.pl/publikacje/po ... zie/c.html
W roku 1999 była wielka nawałnica. W Glince w ciągu 15 minut wezbrał niewinny potok. Siła wody była tak wielka, że stojący na podwórku piec do c.o. został przez wodę przeniesiony na odległość 300 m.




źródło: http://www.rajcza.com.pl/template/ST_rycerka_d_szcz.htm
8 lipca 1999 roku przez tereny Soli, Kiczory, Rycerki Górnej, Dolnej i Rajczy przeszła powódź wraz z tornadem. Zniszczeniu uległy mostki, drogi, lasy oraz Park Gminy, który praktycznie przestał istnieć.




źródło: http://www.nsik.com.pl/archiwum/190/a11.html
Interesującym dla turysty jest park przypałacowy w Rajczy i park wiejski w centrum Rajczy, totalnie zniszczony przez nawałnicę w 1999 r.




źródło: http://www.zsme.zywiec.pl/publikacje/po ... zie/b.html
W dniu 8 lipca 1999 r nad Żywiecczyzną przeszła wielka nawałnica. W Ujsołach spadło 100 litrów wody na 1 metr kw. Woda zabrała 4 mosty, 2 km drogi i mur oporowy. Straty 5 milionów złotych, tyle ile wynosi roczny budżet gminy.
W Rajczy huragan zdemolował park i kawałek lasu obok przystanku kolejowego Rajcza Centrum, zerwała dach z Gminnego Domu Kultury. W Rycerce Dolnej z wodą poszło 5 mostów, w Soli 13 w Kiczorze 5.
W gminach Ujsoły, Rajcza, Milówka, Radziechowy Wieprz, Świnna, Jeleśnia i Koszarawa wichura i obfite opady deszczu połamały drzewa na obszarze 300 ha i uszkodziły dachy na 200 budynkach. Woda podtopiła ponad 200 gospodarstw. W wielu gminach pozrywane zostały linie energetyczne. Ze wszystkich gmin najbardziej ucierpiała gmina Rajcza, której straty były pięciokrotnie większe od powodzi 1997 roku. Poszkodowani byli także mieszkańcy miasta Żywca. Rwąca Koszarawa zalała i zamuliła filtry w zakładzie uzdatniania wody. W piątek 9 lipca do wielu osiedli wodę dowożono w beczkach. Szacuje się, że w powiecie żywieckim na metr kwadratowy powierzchni lunęło od 40 do 100 litrów wody. Wichura kładła pokotem wszystko co stanęło na jej drodze. Na torach kolejowych leżało prawie tysiąc przewróconych drzew. Straty spowodowane nawałnica porównywalne były ze skutkami powodzi 1997 roku.




źródło: http://beskidtrek.pl/2008/07/11/grupa-w ... zabawy-798
W 1999 roku nad Rajczą przeszła potężna nawałnica, która powaliła hektary lasu na wschodnich zboczach Ziątkówki oraz Biernatki. Przez ponad rok trwała ostra walka drwali z powalonymi drzewami, dzisiaj rosną tam połacie kilkumetrowych samosiejek brzozy. Zaś ostałe się lasy świerkowe w stronę Głębokiego stanowią dzisiaj enklawę jelenia, sarny czy dzika. Krążąc po tych młodych lasach świerkowych widać powalone świerki.




Czytając te opisy jedno jest pewne: nawałnica była naprawdę potężna. Huraganowy wiatr, a do tego jeszcze ulewny deszcz i kolejny przykład powodzi błyskawicznej (flash flood) w górzystych terenach południa Polski. A czy to była trąba powietrzna? Trudno powiedzieć. Rozległość szkód (w sensie: duży obszar dotknięty zniszczeniami) przemawia na NIE, ale np. wspomniany w tekście pas powalonych w lesie drzew szeroki na 200-300m i długi na około 1 km jak najbardziej pasowałby do trąby powietrznej.
Tak czy inaczej, przydałaby się jakaś mapka z zaznaczonymi zniszczeniami, ich rodzajem, rozmieszczeniem, odległościami itp.. To ułatwiło by ocenę.
Offline

ma-kin

Zarejestrowany

Zarejestrowany

  • Posty: 25
  • Dołączył(a): czwartek, 27 lis 2008, 17:44
  • Lokalizacja: Żywiecczyzna
  • Numer GG: 0

Tornado [przyp.] - 08.07.1999 - Rajcza / śląskie

Postwtorek, 2 gru 2008, 00:34

Co do pytania czy to była trąba powietrzna to Ci odpowiem że tak bo zniszczenia największe przeszły po stokach dwóch gór które leżą zaraz przy tych miejscowościach(a dokładniej to został pas zniszczenia na lesie który był na tych górach).

Pas jaki pozostawiła po sobie burza był widoczny na dość ciekawym odcinku lasu, wyglądało to troche tak jakby zanikała i tworzyła sie od nowa bo gdzie nie gdzie w drzewostanie uszkodzenia były mniejsze a troche dalej znów drzewa pozostały w postaci "łysych kikutów" i jak zeszła już nad Rajczę ze stoku tak prawdopodobnie wytraciła swoją siłe bo zniszczyła park a troche dalej gdzie były budynki już nie było zniszczeń.

W kwestii powodzi to prawdopodobnie wina gradu, bo ładna ilość spadła wtedy, specjalnie wielki nie był ale jednak było go dużo.


Co do mapki to postaram się ją jak najszybciej przygotować.


Pozdrawiam ;)
Tornado, moja pasja... straszna lecz piękna... od 08.07.1999 gdy pierwsze takie przeżyłem...
Offline

ma-kin

Zarejestrowany

Zarejestrowany

  • Posty: 25
  • Dołączył(a): czwartek, 27 lis 2008, 17:44
  • Lokalizacja: Żywiecczyzna
  • Numer GG: 0

Tornado [przyp.] - 08.07.1999 - Rajcza / śląskie

Postczwartek, 4 gru 2008, 02:23

Zamieszczam tutaj ową mapkę:

Obrazek



Z racji tego że żadnych zdjęć nie mam to mapka została sporządzona przeze mnie z pamięci, jest to po prostu zaznaczony pas zniszczeń głównie drzewostanu z tego co pamiętałem, oraz co pamiętało jeszcze kilka osób z którymi rozmawiałem.
Tornado, moja pasja... straszna lecz piękna... od 08.07.1999 gdy pierwsze takie przeżyłem...
Offline
Avatar użytkownika

Dariusz_Wierzbicki

Sympatyk

Sympatyk

  • Posty: 1025
  • Dołączył(a): piątek, 29 lut 2008, 03:14
  • Lokalizacja: Warszawa
  • Pseudonim: Meteo
  • Numer GG: 0

Tornado [przyp.] - 08.07.1999 - Rajcza / śląskie

Postczwartek, 4 gru 2008, 02:35

Tutaj z opisów w prasie i twoich ma-kin mogę wywnioskować że to mogła być trąba powietrzna jednakże nie możemy tego zaliczyć do tego typu zjawiska a to ponieważ nie ma żadnych zdjęć terenu .. lasu zniszczonego czy rozwalonych budynków przez to nie można po1 oszacować siły zjawiska a także stwierdzić 100% czy to było tornado .. bo czasem opisy za dużo mają w sobie dozy przesady ( nie mowie że twój taki jest ) ale z większości przypadków z którymi miałem styczność okazywało się że opis był zawyżany a zjawisko było zupełnie inne niż na to wskazywały by relacje świadków. Z tego powodu tę informacje uznam za przyp ;) . Jeżeli uda mi się dotrzeć do jakiego kol wiek materiału fotograficznego wtedy może uda mi się coś więcej powiedzieć o genezie tego zjawiska .. i wreszcie uda się ustalić czy to było tornado a nie np. silny poryw wiatru. Pozdrawiam
Offline
Avatar użytkownika

Bartek

Dokumentalista

Dokumentalista

  • Posty: 555
  • Dołączył(a): sobota, 5 kwi 2008, 17:06
  • Lokalizacja: Krosno (podkarpackie)
  • Numer GG: 0

Tornado [przyp.] - 08.07.1999 - Rajcza / śląskie

Postczwartek, 4 gru 2008, 16:47

W archiwum Gazety Wyborczej znalazłem jeszcze 2 fragmenty artykułów na ten temat:

Gazeta Wyborcza Bielsko Biała nr 159, wydanie kab z dnia 10/07/1999, str. 1 :
Ludzie w Rajczy mówią, że to nieziemskie zjawisko i jak długo żyją, to czegoś takiego jeszcze nie widzieli. Z nieba spłynęła ściana wody, padał wielki grad, a wiatru nikt nie nazywa teraz inaczej, jak trąba powietrzna albo tornado. Zginęła jedna osoba.

To chyba była trąba powietrzna, bo wyraźnie widać, że szła od góry Zabawa [niedaleko Rajczy - przyp. red] do centrum. No i miała epicentrum - opowiada wójt



Gazeta Wyborcza Katowice nr 160, wydanie kak z dnia 12/07/1999, str. 4 :
Po nawałnicy, jaka przetoczyła się w czwartek przez Rajczę, życie w gminie powoli wraca do normy. Ale bardzo powoli. Ciągle jest mnóstwo rzeczy do naprawienia i posprzątania.

Ludzie nadal z przejęciem mówią, o tym, co wydarzyło się przez pół godziny w czwartek. - Dobrze, że wichura szła po stoku, gdzie prawie nie ma domów, gdyby przetoczyła się przez dolinę, to by była tragedia - mówi jeden z mieszkańców. Na stoku leżą do dzisiaj powalone drzewa. Równiutko, jakby zaczesane wielkim grzebieniem. Tak ułożył je wiatr.


Zwracam uwagę na to ostatnie zdanie, które podkreśliłem. Takie równiótko ułożone drzewa właściwie wykluczają trąbę powietrzną (przynajmniej nad lasem na stoku).
Offline
Avatar użytkownika

mediator20

Zarejestrowany

Zarejestrowany

  • Posty: 35
  • Dołączył(a): sobota, 7 lip 2012, 11:57
  • Lokalizacja: Podbeskidzie - Region Żywiecki
  • Pseudonim: Ma-Kin
  • Numer GG: 0

Re: Tornado [przyp.] - 08.07.1999 - Rajcza / śląskie

Postśroda, 11 lip 2012, 22:10

Witam, z racji faktu iż okolica dla mnie jest bardzo bliska, a burzę pamiętam dobrze, gdyż przeszła tuż obok mego domu, przesyłam fotkę, którą zrobiłem w 1999. Na zdjęciu widać po prawo widok góry, który pozostał w tym czasie po burzy. Zwracam uwagę na pustkę w lesie w samym środku. Po lewo, brak zniszczeń. Front przesuwał się na prawo tak jak widać i poszedł na zabudowania poniżej zbocza:

Obrazek

A tutaj zdjęcia po kilku latach by pokazać lepiej jak wyglądało zbocze góry i powolny rozrost lasu (nie udało się to w 100% do dziś):

Obrazek

Obrazek

Pozdrawiam i zachęcam do obejrzenia, bo myślę że temat warty rozkminienia :).
Offline
Avatar użytkownika

Filip_Dutkiewicz

Sympatyk

Sympatyk

  • Posty: 369
  • Dołączył(a): poniedziałek, 19 maja 2008, 18:43
  • Lokalizacja: Kraków/Nowy Targ
  • Pseudonim: mdgn
  • Numer GG: 1639923

Re: Tornado [przyp.] - 08.07.1999 - Rajcza / śląskie

Postpiątek, 13 lip 2012, 10:48

Pamiętam tą górę! Ok. 12 lat temu byłem na obozie w Zwardoniu i razem z grupą zawitaliśmy do Rajczy, gdzie w oczy rzuciła mi się właśnie owa góra z dość szerokim, imponującym pasem zniszczeń drzewostanu. Pamiętam, że pytałem się wtedy miejscowej ludności co się tam stało i z tego co pamiętam to mówili o ścianie wody i bardzo silnym wietrze. Myślę więc, że powodem zniszczeń w Rajczy była albo trąba albo microburst, który zszedł z góry i położył drzewa, a następnie uderzył w wieś. Osobiście skłaniałbym się do tego drugiego choć w 100% pewnie nie uda nam się wyjaśnić tego przypadku, ze względu na brak dokumentacji.
Pozdrawiam, Filip
·Kontakt· · gg: 1639923 · mail: mdgnpwr[at]gmail.com ·

°ÞØĿŜĈҰ ŁØŴĈҰ ßǓŘŽ°
·MDGN on Youtube· · http://www.youtube.com/user/mdgn ·
Małopolska Nimbo Chasers '10
Offline
Avatar użytkownika

mediator20

Zarejestrowany

Zarejestrowany

  • Posty: 35
  • Dołączył(a): sobota, 7 lip 2012, 11:57
  • Lokalizacja: Podbeskidzie - Region Żywiecki
  • Pseudonim: Ma-Kin
  • Numer GG: 0

Re: Tornado [przyp.] - 08.07.1999 - Rajcza / śląskie

Postsobota, 22 cze 2013, 04:55

Znalazłem kilka zdjęć z miejsca wystąpienia zjawiska które prezentowały szkody.

To jest zdjęcie owej góry z bliska od strony miejscowości Rajcza gdy burza kierowała się na park:

Obrazek

Tu widok z perspektywy przejścia burzy w kierunku parku:

Obrazek

A to zdjęcia prezentujące zdewastowany park:

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

I co wy na to?
Offline

Grzegorz M

Zarejestrowany

Zarejestrowany

  • Posty: 31
  • Dołączył(a): czwartek, 14 sie 2014, 21:05
  • Lokalizacja: Żywiec
  • Numer GG: 0

Re: Tornado [przyp.] - 08.07.1999 - Rajcza / śląskie

Postniedziela, 3 sty 2016, 11:10

Nie wiem czy to co przedstawie, ma związek z tym dniem, ale nie chcę zakładać nowego tematu.
Będąc często na rybach w miejscu zwanym Kiełbasów(jest to las należący do miejscowości Jeleśnia) moim oczom ukazywał się zniszczony obszar lasu, gdzie praktycznie w jednej linii powalone zostały wszystkie drzewa, teraz nie wygląda już to jakoś ciekawie, bo wszystko na nowo zarosło, ale ja zainteresowany sytuacją postanowiłem się nieco dowiedzieć o tym co się tam stało. Z relacji świadków, w roku 99(ciężko było wydusić dokładną datę) przeszła tam nawałnica, która przemieszczała się z zachodu, czyli od strony wcześniej wymienionych w cytatach z artykułów miejscowości Świnna, Wieprz oraz Radziechowy, które to są praktycznie w jednej linii, podobno chmura burzowa prezentowała się niezwykle groźnie: "bardzo czarna chmura, ściana deszczu w oddali, świata nie było widać, dziwy jakieś itd..." Niby można wnioskować, że komentarze na wyrost, lecz znam tych ludzi i raczej daleko im do składania takich opinii przy pierwszej lepszej burzy. Wracając do samego lasu, wszyscy zapytani twierdzą jedno, przeszła tam trąba powietrzna, domów tam wiele nie ma, a jak są, to kampingi wybudowane nie dawno i jakaś farma. Lecz trafiłem na pewnego gościa, które mieszka po drugiej stronie rzeki i zapytany o tę sytuację odpowiedział jakże by inaczej, przeszła trąba powietrza i cudem jego dom minęła, z rozmowy z nim wywnioskowałem, że u niego padał tylko lekko deszcz i niespecjalnie mocno wiało, nawet o jakiejś "pogodzie" mówił, gdy to wszystko się działo cyt. "była pogoda, a to szło z stamtąd" wskazując stronę zachodnią. Niby na podstawie tego wszystkiego można by stwierdzić, że nie był to microburst, gdyż analizując wszystko co dowiedziałem się od świadków wyraźne smugi opadowe miały przejść bardziej na północ od lasu(jakiś kilometr), a w samym lesie pojawiła się tylko trąba bez innych zjawisk. Dalej niepewny tego wszystkiego postanowiłem pewnego dnia idąc na ryby przy okazji pozwiedzać ten las, widać które drzewo jest stare, a które posadzone po nawałnicy, zresztą większość zarosła wierzba, co ułatwiało sytuacje, udało się ustalić trasę zniszczeń, powstała wąska linia, którą przedstawię poniżej na mapce, do tego trafiłem na coś, co rozwiązywało by sytuacje(!), w lesie pozostały powyrywane korzenie i tylko pnie zostały odcięte i wywiezione, z kilku udało mi się ustalić wektory, w których drzewa zostały wywrócone i wyszło coś bardzo ciekawego, kierunki były dosłownie losowe, niby można pomyśleć, że przy wycince powykręcali je w różnych kierunkach, lecz sprawdzając to doszedłem do wniosku, że przy większości nic nie było ruszane. Po stronach przeciwnych od kierunku, w którym upadło drzewo znajdowały się dołki po korzeniach, bądź forma korzeni w jakich się one znajdowały nie pozwalała na jakąkolwiek większą ingerencję człowieka. Do tego w tym lesie jest drewniana kapliczka, już zabytkowa, od ścieżki zniszczeń dzieli ją kilkanaście metrów, jednak nie została nawet lekko uszkodzona, drzewa w okół też nie tknięte, widać wyraźne przejście w powalone pnie. Ludzie mówili oczywiście o cudzie i tego typu rzeczach, lecz wytłumaczenie jest proste, przeszło tam tornado i swoją ścieżką po prostu minęło kapliczkę.
Tutaj wspomniana mapka: http://wstaw.org/m/2016/01/03/wizja.png
Tłumacząc w skrócie:
Zielony zakreskowany obszar, występują stare drzewa, brak widocznych zniszczeń.
Czerwonym zaznaczyłem ścieżkę gdzie występują znaczne zniszczenia starego drzewostanu, a zielonymi kropkami duże drzewa, które ocalały w tej ścieżce, na niektórych z nich widać jeszcze połamane gałęzie, czy zerwany czubek.
Błękitnymi strzałkami oznaczyłem wektory powalonych korzeni, pewnie by się tego więcej nazbierało, ale strasznie zarośnięty las, więc ciężko się szukało.
Niebieskimi paskami zaznaczyłem młody drzewostan gdzie nie ma praktycznie starych drzew poza kilkoma zaznaczonymi kropkami, nie ma tam też wywróconych pni poza jednym wyjątkiem, ale to mogło wywrócić się, ze starości, bo to leciwa wierzba, często tam chodzę na ryby i nic więcej nie znalazłem, a przez ten obszar można się dosyć spokojnie poruszać.
Tutaj street view z tego miejsca https://www.instantstreetview.com/@49.656487,19.294765,157.02h,-3.06p,1z , można pojeździć po okolicy, widać, te duże drzewa, które zostały, dalej, na górce widać linie drzew i wyraźne przejście w stary drzewostan, wszędzie tam gdzie widać młode iglaki był las sosnowy wymieszany ze świerkami i pojedynczymi jakimiś drzewami liściastymi, te ostatnie głownie rosły przy drodze. Miałem też zrobione fotki robione z nieco innej perspektywy, było też kilka korzeni, jednak nie mogę ich znaleźć na swoim komputerze. Wiem, że udostępniałem je już w internecie, więc od razu, jak znajdę, to obiecuję, że podepnę je tutaj.
Offline
Avatar użytkownika

mediator20

Zarejestrowany

Zarejestrowany

  • Posty: 35
  • Dołączył(a): sobota, 7 lip 2012, 11:57
  • Lokalizacja: Podbeskidzie - Region Żywiecki
  • Pseudonim: Ma-Kin
  • Numer GG: 0

Re: Tornado [przyp.] - 08.07.1999 - Rajcza / śląskie

Postponiedziałek, 4 sty 2016, 19:20

Dzięki za tą informację, Rajcza leży w południowym zachodzie od tego miejsca o którym piszesz więc kierunek teoretycznie by się zgadzał. Ciekawi mnie tylko jedno, informacji o ewentualnych zniszczeniach z tego dnia nie było(albo nie kojarzę) z terenów gminy Milówka przez które musiała również przechodzić burza. W samej Rajczy za to po przejściu frontu ze wzgórza, burza zeszła nad miejscowość tworząc zniszczenia drzew i kilku budynków po czym... siła wiatru jakby wyhamowała. Szkoda że zostały skasowane zdjęcia wzgórza z tego dnia bo dobrze pokazywały uszkodzenia drzewostanu. Ciekawi mnie jeszcze odległość jaka dzieli jedną i drugą miejscowość, będzie z 30 km. Samą burzę zresztą dobrze pamiętam do dzisiaj bo przez te lata nie zdarzyło mi się jak dotąd podobnej zobaczyć, burza tak szybka, tak cholernie naładowana elektrycznie, z potężnym wiatrem i mocnym gradobiciem. Z czego z tym gradem to nie wszyscy mieli takie szczęście bo o ile nasz dom podziurawiło tak już dalej sąsiedzi mieli szczęście...

Powrót do Przed 2006

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron