Teraz jest sobota, 18 sie 2018, 04:16


[Przypuszczenie] - 4.08.1992 - Tykocin / podlaskie.

  • Autor
  • Wiadomość
Offline
Avatar użytkownika

Dariusz_Wierzbicki

Sympatyk

Sympatyk

  • Posty: 1025
  • Dołączył(a): piątek, 29 lut 2008, 03:14
  • Lokalizacja: Warszawa
  • Pseudonim: Meteo
  • Numer GG: 0

[Przypuszczenie] - 4.08.1992 - Tykocin / podlaskie.

Postśroda, 4 mar 2009, 00:22

W roku 1992 niewielką miejscowość Tykocin w woj podlaskim nawiedziło tornado. Co ciekawe było to silne tornado bo po ocenie szkód wystawiam mu notkę F3/T6. Zresztą zobaczcie sami na ilość zniszczonych drzew oraz typ zniszczeń.

1Obrazek
2Obrazek
3Obrazek
Więcej: http://www.tykocin1425.az.pl/stara_wich ... sinski.htm
Offline
Avatar użytkownika

Artur_Surowiecki

SkyPredict

SkyPredict

  • Posty: 4714
  • Dołączył(a): niedziela, 11 lis 2007, 20:24
  • Lokalizacja: Warszawa
  • Numer GG: 0

[Tornado] - 1992-. Tykocin / podlaskie.

Postśroda, 4 mar 2009, 01:12

Wygląda na to że to było rzeczywiście dość silne tornado. O sile F3/T6 może świadczyć fotka nr. 2, na której widać pozostawiony przez tornado pień drzewa oraz rozrzucone fragmenty dachów. Na pewno było to F2/T5, F3/T6 jest kwestią trochę dyskusyjną w tym przypadku. Na zdjęciach widać, że zburzone zostały budynki co prawda murowane, ale generalnie posiadające cienką, dość słabą ścianę z białych cegieł. Nie raz w przypadkach już T4 wystarczało, aby zniszczyć takie budynki porywając dach i do tego burząc część ścian. Zauważmy, że ten typ murowanych ścian jest stosowany głównie do budowy budynków niemieszkalnych - czyli jakiś budynków gospodarczych (stodół, obór, garaży). Nie są to trwałe konstrukcję, w środku budynków gospodarczych nie ma często żadnych ścian wewnętrznych, które by mogły wzmocnić całą konstrukcję takich obiektów. W konsekwencji z powodu naporu bardzo silnych wiatrów cienkie ściany ulegają poważnym zniszczeniom... i nie potrzeba do tego wiatru o sile T6, często T4 wystarczy.

P.S. Analizując stan rozwoju zieleni wnioskuję że tornado miało miejsce prawdopodobnie w maju.
Nawałnice, tornada w Polsce dalej zaskakują.
Pozdrawiam, Artur
e-mail: artur88.toxic(at)gmail.com
http://lowcyburz.pl/author/Artur_Surowiecki/
Offline
Avatar użytkownika

Dariusz_Wierzbicki

Sympatyk

Sympatyk

  • Posty: 1025
  • Dołączył(a): piątek, 29 lut 2008, 03:14
  • Lokalizacja: Warszawa
  • Pseudonim: Meteo
  • Numer GG: 0

[Tornado] - 1992-. Tykocin / podlaskie.

Postśroda, 4 mar 2009, 12:33

Być może w pewnych miejscach tornado słabło, by po jakimś czasie znowu nabrać na mocy – to może tłumaczyć, że w różnych miejscach mamy szkody typowe dla F2/T5 a w innych F3/T6. Pytanie teraz, jeżeli przyjmiemy że miejsc ze zniszczeniami typowymi dla F3/T6 jest więcej, niż tych dla F2, to wtedy proponowałbym uznać to Tornado za kolejny, w ostatnich kilkunastu latach, przypadek Tornada o sile F3. Wciąż szukam jakiś danych na temat warunków panujących w okresie od maja do lipca 1992 roku w tym rejonie, ale na razie nie znalazłem nic, tu prośba do wszystkich którzy posiadają lub znajdą jakiekolwiek informacje o warunkach meteorologicznych, by udostępnili je pod tym postem.
Offline
Avatar użytkownika

Artur_Surowiecki

SkyPredict

SkyPredict

  • Posty: 4714
  • Dołączył(a): niedziela, 11 lis 2007, 20:24
  • Lokalizacja: Warszawa
  • Numer GG: 0

[Tornado] - 1992-. Tykocin / podlaskie.

Postśroda, 4 mar 2009, 13:43

Siłę tornada ocenia się po tym, jakie były najgorsze szkody. Skoro szkody na jednym zdjęciu wyglądają prawdopodobnie na F3/T6, to taką kategorię należy przyjąć dla tego przypadku. 100% pewności jest dla F2/T5. Z wcześniejszych lat (przed 2002 rokiem) nie ma zbyt dużo informacji o takich zjawiskach jak to, co przeszło nad Tykocinem w 1992 roku. Jeszcze trudniej znaleźć jakiekolwiek fotki, które pokazywałyby straty po takim zjawisku i pozwoliłyby na ocenienie siły żywiołu. W internecie jest mowa tylko o najgorszych przypadkach - i tak nie wszystkich. Często opisy zjawisk zawierają subiektywne komentarze mieszkańców, w ogóle mogą wprowadzać w błąd, bo przedstawiane straty, jakie by nawet nie były, są opisywane z pewnym przeolbrzymieniem. Każdego roku nad Polską mogło występować kilka, jeśli nie kilkanaście, a czasem kilkadziesiąt trąb powietrznych o różnej sile, głównie kategorii F1.
Dobrze by było, gdyby ktoś kto wie o takich kataklizmach i ma na dodatek jakieś fotki zniszczeń i samego zjawiska, skontaktował się z nami i opisał co się wydarzyło, gdzie i kiedy.
Nawałnice, tornada w Polsce dalej zaskakują.
Pozdrawiam, Artur
e-mail: artur88.toxic(at)gmail.com
http://lowcyburz.pl/author/Artur_Surowiecki/
Offline
Avatar użytkownika

Bartek

Dokumentalista

Dokumentalista

  • Posty: 555
  • Dołączył(a): sobota, 5 kwi 2008, 17:06
  • Lokalizacja: Krosno (podkarpackie)
  • Numer GG: 0

[Tornado] - 1992-. Tykocin / podlaskie.

Postczwartek, 5 mar 2009, 01:19

Dyskusja na temat tego wydarzenia znajduje się na forum internetowym Tykocina:
http://www.tykocin.fora.pl/historia,12/ ... 92,71.html

Kilku rzeczy można się z tego forum dowiedzieć:

odnośnie miesiąca kiedy wystąpiła burza:
Ja widzę tę burzę jakby wydarzyła się wczoraj. To dziwne, ale nawet wielu ważnych dla mnie wydarzeń, które zaszły później nie pamiętam tak dobrze jak tamto sierpniowe popołudnie.


a tu wypowiedź innego mieszkańca Tykocina dotycząca dużej ilości zniszczonych drzew, o których pisał Darek:
Z tego co pamiętam z parku nie wszystkie drzewa były przez wichurę przewalone, bo niektóre potem po prostu wycięli.
Offline
Avatar użytkownika

Artur_Surowiecki

SkyPredict

SkyPredict

  • Posty: 4714
  • Dołączył(a): niedziela, 11 lis 2007, 20:24
  • Lokalizacja: Warszawa
  • Numer GG: 0

[Tornado] - 4.08.1992 - Tykocin / podlaskie.

Postczwartek, 5 mar 2009, 04:41

Dzięki Bartek za znalezienie informacji. Zdjęcia więc jak widać dają złudzenie, że to była bardzo wczesna pora letnia. Generalnie sierpień 1992 roku zapisał się pogodą wyjątkowo niestabilną, co kilka dni po falach upałów przechodziły nad naszym krajem fronty atmosferyczne z silnymi burzami, kierunek przemieszczania się frontów - oczywiście z zachodu (południowego - zachodu) na wschód. Polska była praktycznie cały czas niedaleko granicy 2 mas powietrza - podzwrotnikowej, a nawet zwrotnikowej, znad północy Afryki oraz masy polarnomorskiej, o około 15 stopni (jeśli czasem nie więcej) chłodniejszej. Szczególnie korzystne warunki dla nawałnic z trąbami powietrznymi mogły panować w dniach: 4 - 5 sierpnia, 11 - 12 sierpnia, 14 - 15 sierpnia, 20 - 22 sierpnia, 27 - 31 sierpnia. Takich sierpni jak tamten sierpień jeśli chodzi o burze w ostatnich latach nie notowaliśmy, a sierpnie z lat 2000, 2006, 2007 były jednak bardziej spokojne jeśli chodzi o pogodę. Chyba sierpień 2000 był takim najbardziej burzowym sierpniem w ciągu ostatnich 10 lat.
Ilość dni, w których mogły przechodzić burze z trąbami powietrznymi w sierpniu 1992 jest na tyle duża, że nie sposób powiedzieć, którego dnia zjawisko miało miejsce. Zdjęć satelitarnych jest zdecydowanie za mało, aby na ich podstawie móc coś wywnioskować. Jedynie wskazanie konkretnej daty kataklizmu przez osobę pamiętająca tornado lub odnalezienie jej gdzieś w internecie czy w w archiwum prasy może być jedynym wyjściem znalezienia daty kataklizmu w Tykocinie.

EDIT:
Udało się odnalezienie daty zjawiska (archiwum GW znowu przydatne... nawet kilka zdań bez wykupywania kodu do całego artykułu):

http://szukaj.wyborcza.pl/archiwum/1,0, ... tykocin%2B

Dodaję więc 4 sierpnia do nazwy wątku :)
Nawałnice, tornada w Polsce dalej zaskakują.
Pozdrawiam, Artur
e-mail: artur88.toxic(at)gmail.com
http://lowcyburz.pl/author/Artur_Surowiecki/
Offline
Avatar użytkownika

Doppler

Dokumentalista

Dokumentalista

  • Posty: 240
  • Dołączył(a): sobota, 17 maja 2008, 13:12
  • Lokalizacja: Na pln-wsch od W-wy

[Tornado] - 4.08.1992 - Tykocin / podlaskie.

Postczwartek, 26 mar 2009, 02:20

Niestety te 3 fotki to za mało by jednoznacznie stwierdzić siłę tego tornada. Jednak F3/T6 to przeszacowanie, raczej F2/T4. Uszkodzone budynki (jak widać na jednym ze zdjęć) to słabe konstrukcje typu gospodarskiego z jednej cegły. Do tego stacja transformatorowa jakoś przetrwała, wiec F3 raczej nie było. Ostatnie zdjęcie pokazuje budynek całkowicie drewniany, który przetrwał nietknięty. Prawdopodobnie nie był na szlaku tornada (szyby też są całe) a obok drzewa leżą pokotem....
Offline

tarky74

Zarejestrowany

Zarejestrowany

  • Posty: 1
  • Dołączył(a): piątek, 3 maja 2013, 19:10
  • Pseudonim: tarky74
  • Numer GG: 0

Re: [Tornado] - 4.08.1992 - Tykocin / podlaskie.

Postsobota, 4 maja 2013, 19:59

Witam,
byłem naocznym świadkiem burzy, która przeszła przez Tykocin i okolice w 1992 roku. Miałem 18 lat i spędzałem z kumplem wakacje u jego wujostwa w tej miejscowości. Mieszkaliśmy na wzgórzu przy ul. Piekarskiej, trochę na uboczu Tykocina - w miejscu nazywanym kolonią.
Tego dnia było bardzo gorąco, wybraliśmy się pieszo "do miasta" na lody z automatu. Było to jedyne miejsce gdzie można było w Tykocinie kupić lody i było zlokalizowane przy parku Czarnieckiego. Dookoła całego parku rosły potężne drzewa (chyba lipy). Podczas wygłupów próbowaliśmy objąć rękoma z kumplem jeden z konarów - były tak wielkie - że nie daliśmy rady. Zauważyliśmy, że zaczęło się chmurzyć, więc ruszyliśmy w drogę powrotną - przed nami było 20-30 minut marszu - a chcieliśmy zdążyć przed burzą. Chmury które wtedy widzieliśmy jednoznacznie wskazywały na zbliżającą się burzę - choć wtedy nasza wiedza meteo była raczej mizerna ;)
W każdym razie, ruszyliśmy ostro w drogę. Im bliżej byliśmy celu, tym niebo wyglądało gorzej. Ciemne chmury przetaczały się ciężko i nisko nad ziemią. Trudno to pisać, ale takie widoki widuje się w filmach. Wyglądało to dość przerażająco. Ostatni odcinek który nam pozostał to wejście pod lekką górkę - ulicą Piekarską - do naszego gospodarza. Do zabudowań pozostawało kilkaset metrów a my byliśmy w szczerym polu. Burza nadciągała z kierunku (mniej-więcej) zachodniego - od naszej prawej strony. Gdy byliśmy może w 1/3 ostatniego odcinka - zauważyliśmy iż oddalone o kilkaset metrów drzewa po prawej stronie - mocno poszarzały - wskazywało to na opad który był tuż tuż od nas. I tu wypadki potoczyły się dość szybko. Dostałem czymś w głowę. Uczucie takie, jakby ktoś rzucił we mnie kamieniem. W tym samym czasie zerwał się potworny wiatr. Z pola zaczął zawiewać piach, snopki siana zaczęły latać, a w nas nawalała kanonada gradu wielkości gołębich jaj. Na początku śmialiśmy się jak dzieci, starając się ogarnąć - o co chodzi... Jednak po chwili byliśmy cali poobijani, straciliśmy z widoku oddalone od nas o 200-300m zabudowania. Zdecydowaliśmy się, złapać jakieś snopki siana które zatrzymały się w rowie melioracyjnym wzdłuż drogi, położyć się i przykryć nimi - by ochronić się przed gradem. Tak chcieliśmy przeczekać gradobicie. Jednak wiatr był tak duży, że po kilku sekundach zerwał z nas słomę i ruszyliśmy biegiem w stronę zabudowań - uderzenia brył lodu były tak silne, że nie do wytrzymania. Wtedy już działo się wszystko - grad padał pod kątem ok 45st., grzmiało, błyskało a chmury przewalały się z zawrotną prędkością - jak nam się zdawało - tuż nad naszymi głowami. Napisać, że byliśmy przestraszeni - to mało. Byliśmy przerażeni i zdawaliśmy sobie sprawę z tego, że ta przygoda może się źle skończyć. Kolega był dość chudy - wiatr był tak silny, że kolega nie mógł utrzymać kierunku biegu i dosłownie zwiało go z drogi, na pole. Wywrócił się. W międzyczasie zerwałem z siebie koszulkę i przyłożyłem do głowy, by chronić w jakiś minimalny sposób przed uderzeniami gradu. Po kilkudziesięciu sekundach szaleńczego biegu wpadliśmy do blaszanej szopy która stała przed zabudowaniami siedliska. Dawała nam porządne schronienie, a żeby wbiec na teren siedliska musielibyśmy poruszać się dokładnie pod wiatr - co przy natężeniu gradu, sile wiatru i ilości piachu niesionego przez wiatr - było czystą abstrakcją... Odczekaliśmy kilka minut i gdy grad ustąpił weszliśmy do zabudowań.
Gdy przestało lać zaczęliśmy obchodzić siedlisko w celu ustalenia zniszczeń dokonanych przez burzę. O naszym namiocie rozbitym w sadzie owocowym szkoda wspominać, był podarty, wszystkie rzeczy pływały w wodzie a podarty tropik ściągaliśmy z drzewa położonego kilkanaście metrów dalej. Dom gospodarza przetrwał, poza fragmentami dachu, które zostały zerwane. Największą szkodą były pęknięcia ściany ogromnego budynku gospodarczego, który usytuowany był mniej więcej prostopadle do kierunku nacierającego wiatru.
Sam Tykocin wyglądał jak pobojowisko, ruszyliśmy tam wieczorem z kumplem, po wyciągnięciu z szopy starych ubrań jego wuja. Był rok 1992, a my paradowaliśmy w przydużych, zakurzonych ubraniach z lat 70-tych. Mi to nie robiło dużej różnicy, ale kumpel - rasowy heavy metalowiec - nie mógł się pogodzić z taką utratą wizerunku, paradując w starych mokasynach.
Byliśmy zdrowo poobijani, na głowie każdy z nas miał po kilka konkretnych guzów i całe prawe boki mieliśmy posiniaczone - ręce, nogi, korpus.
Ale wracając do zniszczeń - praktycznie w większości gospodarstw coś zostało uszkodzone, zazwyczaj chodziło o dachy. Główna droga prowadząca od Jeżewa Starego do Tykocina była podobno nieprzejezdna - zwalone drzewa. Do Tykocina miało przyjechać wojsko, pomagać usuwać skutki burzy.
To co zapamiętałem najlepiej to zniszczenia w parku Czarnieckiego. Ogromne drzewa o których wspominałem na początku były w większości powalone. Jedno z nich przewróciło się na jakiś budynek uszkadzając dach. Jeśli dobrze pamiętam, ocalałe drzewa wycięto później. Ze stojącego nieopodal kościoła odpadł tynk w wielu miejscach. Miejscowy ksiądz miał ponoć na najbliższym po burzy kazaniu twierdzić, że... to kara boska zesłana na mieszkańców.
W okolicach mostu - nad rzeką znajdował się jakiś stary drewniany budynek - który uległ zawaleniu. Jednak był dość stary i opuszczony, więc przypuszczam, że był już w słabej kondycji.
Wieczorem w miejscowej mordowni "Azyl" spotkaliśmy się z wieloma znajomymi - wymieniając się informacjami i opowiadając o przeżyciach tego dnia. Mieszkańcy często używali określeń tornado, trąba powietrzna. Podobno niektórzy widzieli przemieszczający się lej. Powtarzano też historię o krowie jakiegoś gospodarza, którą podobno wiatr porwał i przeniósł w inne miejsce. W każdym razie, wraz z upływem czasu i wypitego piwa, historie stawały się coraz bardziej fantastyczne. Wiele z nich było zabawnych, inne przerażające. Wszyscy mieli jednak świadomość, że nazajutrz zacznie się ciężka praca przy usuwaniu skutków tego kataklizmu.
Dowiedziałem się też, że bardzo ucierpiały okoliczne wioski. W pamięć zapadła mi nazwa wsi Nieciece (ok 4km na zachód od Tykocina) - tam miało dojść do najpoważniejszych zniszczeń. Z wujkiem kumpla pojechaliśmy tam samochodem, pamiętam duże połacie lasów "położonych" tak, jakby przejechał po nich ogromny walec - w drodze do wsi Nieciece. W samej wsi poza dachami uszkodzone były również mury budynków. Pamiętam jakiś samochód przywalony cegłami. Nieciece i Tykocin leżą w jednej linii - przy Narwii. Biorąc pod uwagę położenie i kierunek skąd nadciągała burza - najpierw dotknęła Nieciece a później Tykocin.
Na koniec, z lekkim przymrużeniem oka - byłem zdumiony gdy kilka dni po burzy zauważyłem, że nasz gospodarz naprawiając dach jako podkładek używa monet 1 zł (to było przed denominacją jeszcze). Okazało się, że podkładki w sklepie sprzedawano po 2 zł - a stara moneta 1 zł doskonale nadawała się do tego celu.
No i trzeba przyznać, że po tej przygodzie, nabrałem respektu do burz... :lol:
Offline
Avatar użytkownika

Artur_Surowiecki

SkyPredict

SkyPredict

  • Posty: 4714
  • Dołączył(a): niedziela, 11 lis 2007, 20:24
  • Lokalizacja: Warszawa
  • Numer GG: 0

Re: [Tornado] - 4.08.1992 - Tykocin / podlaskie.

Postsobota, 4 maja 2013, 20:18

Ciekawy post, wiele wnosi do tematu, przede wszystkim zmienia postać rzeczy. Wygląda mi to jednak na bardzo silny downburst... cóż, takie się zdarzają w Polsce, i to wcale nie tak rzadko. Zmiana tematu jest wskazana, jednak w dalszym ciągu można mieć przypuszczenia, że przez rejon mogła przejść trąba powietrzna. Jednak z pewności zrobiła nam się duża niewiadoma, a znając życie można nawet założyć, że żadnej trąby powietrznej w tym dniu w Tykocinie nie było.
Nawałnice, tornada w Polsce dalej zaskakują.
Pozdrawiam, Artur
e-mail: artur88.toxic(at)gmail.com
http://lowcyburz.pl/author/Artur_Surowiecki/

Powrót do Przed 2006

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron