Teraz jest piątek, 22 cze 2018, 09:06


[Tornado] - 14.05.1886 - Krosno Odrzańskie

  • Autor
  • Wiadomość
Offline

zaciekawiony

Członek stowarzyszenia

Członek stowarzyszenia

  • Posty: 707
  • Dołączył(a): środa, 3 cze 2009, 17:06
  • Lokalizacja: Nadkrznański gród
  • Ostrzeżenia: 1
  • Pseudonim: zaciekawiony; Kuba Grom
  • Numer GG: 0

[Tornado] - 14.05.1886 - Krosno Odrzańskie

Postpiątek, 6 cze 2014, 21:24

Kolejny interesujący przypadek z XIX wieku, tym razem trąba powietrzna wywołała bardzo duże zniszczenia i ofiary.

Korespondent dla polskiej gazety opisywał sytuację następująco:
Pięknie złociło słońce uśmiechającą się życiem wiosennem przyrodę, wszystko rozkwitało uroczo pod wpływem ciepłego powietrza - gdy nagle na zachodzie widnokręgu ukazały się chmury. Nikogo one zatrwożyć nie mogły; przeciwnie, witano je radośnie, bo spragniona ziemia potrzebowała deszczu i ożeźwienia. Ale robiło się coraz posępniej i coraz ciemniej, chmury podnosiły się coraz wyżej, a krótko przed 3-ią olbrzymia czarna chmura stanęła tuż za miastem i przechylać się na nie zdawała, szerząc mrok nocny wśród skwarnej duszności powietrza. I zaczęło niebawem szumieć i huczeć i zerwał się nagle wicher gwałtowny i zamienił się nagle - w tak niesłychaną burzę, tak się nad miastem i w mieście imperatycznie skręcił i zwinął, tak zahuczał przerażająco wśród bicia piorunów, że przestrach ogarnął całą ludność.
Straszliwy łomot napowietrzny, błyskawice, siekce ciemności, szum, wycie i huki przerażające - wszystko to w jedną połączone grozę. Ziemia się pod nogami trzęsła. Trwało to krótko. Cyklon pędził od południa-wschodu ku pólnocnemu-zachodowi.
Niebawem zaczęło słońce odsłaniać pogodne oblicze i pokazało się w całej okropności spustoszenie - dzieło kilkunastu minut. W mieście powstał lament wielki. Dość powiedzieć, ze burza przewróciła wieżę wspaniałego maryackiego kościoła, krzyżem na dól zwaliwszy ją na zdruzgotane zabudowania pewnego przemysłowca i pogrzebawszy w gruzach kilkoro ludzi.
Straż ogniowa i załoga wojskowa rozbiegły się po mieście dla ratowania mieszkańców. Wszędzie rumowiska, masy cegieł, dachówek, belek, łat, okiennic, okien, drzew , szkła, sprzętów...
Kominy fabryczne powywracane, z 500 domów poznoszone dachy i wiązania. Takimże uszkodzeniom uległy: kościół katolicki, szkoła, ratusz, gmach pocztowy i t. d.; 10 000 szyb wybitych, z pomnika kamiennego na rynku wierzchołek strącony. W domach meble i sprzęty połamane. Dziecko pewnego dekarza uniosła trąba wysoko w powietrze i zabiła. Najsilniejsze drzewa promenady miejskiej na cmentarzu po ogrodach i nad szosą powyrywane z korzeniami. W drukarki miejscowego dziennika wszystkie okna powybijane, płyty drukarskie zniszczone, machina gruzami zasypana. Na rynku dwie ciężkie żelazne latarnie z ziemi wyrwane.
Sąsiednia wieś Staresarnice (Alt-Rehfeld) także srodze ucierpiała; mało zabudowań uniknęło szkody; inne wsie w różnej bliskości ale w innym kierunku położone, daleko mniej dotknięte.
Na ogrze rzuciła siła trąby jedną szkutę na drugą, przyczem obie zatonęły i zginęło 5 osób. Na domiar utrapienia wieczorem gwałtownie deszcz zaczął padać; woda lała się strumieniami do domów, pozbawionych dachów i sufitów, niszcząc ruchomy dobytek, towary i zapasy żywności.


Mniej szczegółowe relacje pojawiają się w innych gazetach z tego okresu. Dość interesujący jest natomiast opis ze źródła niemieckiego, które relacjonuje iż trąba wyglądała jak chmura w kształcie czarnego stożka, która połączyła się z ziemią ciemnym walcem - jest to opis całkiem jednoznaczny. Pas zniszczeń miał mieć długość 30 km, zaś szerokość 0,8-1,2 km co oceniono na podstawie zniszczeń w pobliskim lesie. Oznacza to że lej objął swym działaniem całą miejscowość. Na północ od miasta stwierdzono w lesie jeszcze trzy pasy powalonego lasu, oddzielone pasmami nieuszkodzonymi, ale podejrzewam że raczej było to powalenie, którego pasowość wynikała z niejednorodnej struktury nasadzeń, aniżeli że był to ślad trzech równoległych wirów bocznych.
Wedle relacji prasowej w wyniku trąby zginęło 13 osób - pięć "na placach i ulicach" w tym w skutek uniesienia i rzucenia o ziemię, pięć w barkach które zatonęły na Odrze, i trzy pod gruzami zawalonych domów. Byłby to więc najtragiczniejszy taki przypadek na naszych ziemiach (być może przebija go tylko tornado w Słonimiu).

źródła i rysunki: http://curioza.blogspot.com/2014/06/188 ... nskim.html

Powrót do Przed 2006

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron