Od błyskawicy do grzmotu...

Dział przeznaczony na dyskusje dotyczące ciekawych zjawisk meteorologicznych oraz zmian klimatycznych.
Awatar użytkownika
MJG
Zarejestrowany
Zarejestrowany
Posty: 14
Rejestracja: środa, 25 mar 2009, 17:51
Numer GG: 15805884
Lokalizacja: Radom
Kontakt:

Od błyskawicy do grzmotu...

Postautor: MJG » czwartek, 11 cze 2009, 22:00

Witam,

kiedyś usłyszałem, że licząc czas od zobaczenia błyskawicy do usłyszenia grzmotu można obliczyć odległość burzy. Chciałbym się dowiedzieć, jakiej odległości odpowiada jedna sekunda i na ile ta metoda się sprawdza. Z góry dzięki za odpowiedź.

PS.
Co sądzicie o tym:

Wiem, że jakość nie jest najlepsza, ale aparat to zwykła kompaktówka i na dodatek robione z ręki.

Pozdrawiam.
Pozdrawiam!

GG: 15805884
Skype: matgaw798
e-mail: lowca.radom@gmail.com

Awatar użytkownika
Cezar
Sympatyk
Sympatyk
Posty: 34
Rejestracja: niedziela, 27 lip 2008, 11:30
Numer GG: 3529676
Lokalizacja: Kielce
Kontakt:

Od błyskawicy do grzmotu...

Postautor: Cezar » piątek, 12 cze 2009, 00:05

Jedna sekunda odpowiada około 340 metrom. Ta metoda sprawdza się dobrze, co prawda szybkość rozchodzenia się dźwięku w powietrzu zmienia się wraz ze zmianą temperatury oraz wilgotności, jednak chyba nie chcesz obliczać odległości co do metra ;)

Awatar użytkownika
MJG
Zarejestrowany
Zarejestrowany
Posty: 14
Rejestracja: środa, 25 mar 2009, 17:51
Numer GG: 15805884
Lokalizacja: Radom
Kontakt:

Od błyskawicy do grzmotu...

Postautor: MJG » piątek, 12 cze 2009, 12:26

Dzięki za odpowiedź, oczywiście chodzi mi o przybliżone wartości.
Pozdrawiam!

GG: 15805884
Skype: matgaw798
e-mail: lowca.radom@gmail.com

Awatar użytkownika
Bartosz_S
Sympatyk
Sympatyk
Posty: 458
Rejestracja: piątek, 18 kwie 2008, 19:51
Numer GG: 8606897
Lokalizacja: Bełchatów, (łódzkie)
Kontakt:

Od błyskawicy do grzmotu...

Postautor: Bartosz_S » piątek, 12 cze 2009, 13:09

Dźwięk grzmotu przemieszcza się z prędkością około 330m/s. Odległość od burzy określa się mnożąc liczbę sekund, jaka upłynęła od ujrzenia błyskawicy, do momentu usłyszenia grzmotu przez 330 ;)
Obrazek

Awatar użytkownika
Artur Misztela
Sympatyk
Sympatyk
Posty: 108
Rejestracja: sobota, 16 sie 2008, 13:05
Pseudonim: Arturas
Numer GG: 9769977
Lokalizacja: Ręczno 36km na SSE od Piotrkowa Tryb.
Kontakt:

Od błyskawicy do grzmotu...

Postautor: Artur Misztela » piątek, 12 cze 2009, 20:04

A najlepiej sobie ściągnij ArchivePLB, tam jest funkcja obliczania odległości burz;)
Pozdrawiam
Artur_Misztela
TEL: 661 527 707

marta_oles
Zarejestrowany
Zarejestrowany
Posty: 28
Rejestracja: środa, 15 kwie 2009, 20:40
Pseudonim: marta_oles
Lokalizacja: Oleśnica/Opole
Kontakt:

Od błyskawicy do grzmotu...

Postautor: marta_oles » sobota, 13 cze 2009, 15:36

Ja żeby obliczyc odległość od uderzenia błyskawicy liczę sekundy od jej pojawienia sie do grzmotu i dzielę liczbę sekund przez 3. Wynika to z tego, że światło rozchodzi sie z prędkościa ok. 300 tys. km/s (dlatego widzimy błyskawicę niemal w chwili kiedy sie pojawia), dźwięk natomiast pokonuje 1 hm w 3 s i grzmot słyszymy troche później. :)
pozdrawiam :)

Awatar użytkownika
nawigator77
Zarejestrowany
Zarejestrowany
Posty: 37
Rejestracja: niedziela, 25 gru 2011, 20:27
Numer GG: 41640826
Lokalizacja: Kraśnik (lubelskie)
Kontakt:

Re: Od błyskawicy do grzmotu...

Postautor: nawigator77 » sobota, 7 lip 2012, 20:15

kilka lat temu słyszałem grzmot po wyładowaniu doziemnym po 100 sekundach. Jaka mogła byc odleglość?

Awatar użytkownika
Maksymilian Antoniów
Członek stowarzyszenia
Członek stowarzyszenia
Posty: 651
Rejestracja: poniedziałek, 3 sie 2009, 19:03
Lokalizacja: Nowa Ruda (południe Dolnego Śląska)
Kontakt:

Re: Od błyskawicy do grzmotu...

Postautor: Maksymilian Antoniów » sobota, 7 lip 2012, 20:59

Około 30 kilometrów. Można z tej odległości jeszcze grzmot usłyszeć.
Analiza synoptyczna wichury z 18/19.01.2007:
http://lowcyburz.pl/download/cyryl_analiza.pdf

Awatar użytkownika
nawigator77
Zarejestrowany
Zarejestrowany
Posty: 37
Rejestracja: niedziela, 25 gru 2011, 20:27
Numer GG: 41640826
Lokalizacja: Kraśnik (lubelskie)
Kontakt:

Re: Od błyskawicy do grzmotu...

Postautor: nawigator77 » niedziela, 8 lip 2012, 15:05

Obserwowałem kiedyś burze około 1 w nocy (nie pamiętam daty, musiałbym poszukać w swoich zapiskach) chmura była w Świętokrzyskim blisko Wisły i przechodziła bokiem. Najciekawsze było to, że miała tylko 1 wyładowanie na minutę, ale grom doziemny bił równo co 60 sekund. Tak jakby był nastawiony zegarem. Miałem wtedy stoper kieszonkowy i mogłem zmierzyć czas dokładnie. Szkoda że po 15 minutach burza zanikła. Czy możliwa jest taka dokładna częstotliwość wyładowań, czy to tylko czysty przypadek?

Awatar użytkownika
Szymon Walczakiewicz
SkyPredict
SkyPredict
Posty: 1331
Rejestracja: wtorek, 2 wrz 2008, 15:00
Pseudonim: Equator
Numer GG: 666327
Lokalizacja: Szczecin, Zachodniopomorskie
Kontakt:

Re: Od błyskawicy do grzmotu...

Postautor: Szymon Walczakiewicz » poniedziałek, 9 lip 2012, 09:04

Czysty przypadek. Widocznie istniały takie warunki, że piorun uderzał w takich odstępach czasowych.
Pozdrawiam
Szymon


Obrazek

e-mail: szymon.com@wp.pl
Skype: szymi7

Awatar użytkownika
navi77
Sympatyk
Sympatyk
Posty: 277
Rejestracja: sobota, 13 kwie 2013, 18:11
Lokalizacja: Kraśnik (lubelskie)
Kontakt:

Re: Od błyskawicy do grzmotu...

Postautor: navi77 » sobota, 5 lip 2014, 19:47

Ostatnio udało mi się usłyszeć po 120 sekundach jeden cichy pomruk wyładowania doziemnego. Ten krótki pomruk trwający tylko ułamek sekundy był na granicy słyszalności przez człowieka około 20 Hz . W dniu 26-05-2014 około 21.30 w okolicy Lublina występowała silnie wypiętrzona komórka burzowa dające rzadkie ale spektakularne wyładowania doziemne nawet (bolty :) ). O tej porze byłem na szczerym polu z dala od miasta a warunki były wręcz idealne było bardzo cicho.

Awatar użytkownika
Maksymilian Antoniów
Członek stowarzyszenia
Członek stowarzyszenia
Posty: 651
Rejestracja: poniedziałek, 3 sie 2009, 19:03
Lokalizacja: Nowa Ruda (południe Dolnego Śląska)
Kontakt:

Re: Od błyskawicy do grzmotu...

Postautor: Maksymilian Antoniów » niedziela, 6 lip 2014, 16:47

Ja najdalsze słyszalne wyładowanie miałem 37 km od siebie w linii prostej (był kiedyś taki fajny programik w Internecie, gdzie można było sobie tę odległość obliczyć od punktu do punktu), kilka km przed Trutnovem, ale to w warunkach idealnych (znikomy wiatr, zero deszczu, łąka, odludzie, godzina 02:30 w nocy). Dalej nigdy nie słyszałem, a przeprowadzałem takie eksperymenty też. :D

Zresztą, nawet wraz ze wzrostem prędkości wiatru czy czymkolwiek ta słyszalność drastycznie się już obniża. W kwietniu miałem sytuację z komórką burzową 10 km w linii prostej na SSW ode mnie, ta sama łąka i miejsce, ale wiatr średni 25 km/h, do tego porywy i opad deszczu, i nic kompletnie nie było słychać, nawet pomruków zagłuszanych wiatrem i deszczem. Wracając byłem pewny, że ta komórka się po prostu nie zelektryzowała, a było z niej co najmniej kilkanaście wyładowań jak się później okazało.

Ogólnie w warunkach optymalnych (czyli wiatr średni nieprzekraczający 4 m/s, braku opadów) to z 25 kilometrów wyładowania już bez żadnego problemu słychać bez względu na to czy to dzień, czy to noc - oczywiście jeśli skupiasz się na tym, by je usłyszeć i wybierasz najlepsze ku temu warunki - np. obserwator z Kłodzka wyładowań w odległości >15 km na stacji synoptycznej już zwykle nie słyszy, ale tam to wygląda trochę inaczej - wiadomo.

No chyba że wszyscy nagle akurat przed nadejściem burzy zaczynają sobie przypominać o koszeniu trawy bądź nabierają ochoty na przejażdżkę motocyklem. :D
Analiza synoptyczna wichury z 18/19.01.2007:
http://lowcyburz.pl/download/cyryl_analiza.pdf


Wróć do „Ciekawe zjawiska pogodowe i zmiany klimatu”