Teraz jest czwartek, 19 paź 2017, 23:33


Globalne ocieplenie - prawda czy fałsz?; skutki, wnioski...

Dział przeznaczony na dyskusje dotyczące ciekawych zjawisk meteorologicznych oraz zmian klimatycznych.
  • Autor
  • Wiadomość
Offline
Avatar użytkownika

Ernest_Garbacz

Sympatyk

Sympatyk

  • Posty: 393
  • Dołączył(a): poniedziałek, 22 cze 2009, 22:35
  • Lokalizacja: Koszalin (zach-pom)
  • Pseudonim: ERNIX
  • Numer GG: 5276128

Skutki globalnego ocieplenia w Polsce

Postśroda, 28 lip 2010, 14:25

No tak, obieg informacji był mniejszy, nie zaprzeczam. Chciałem tylko powiedzieć, że jednak jakikolwiek przekaz informacji istniał. Ariasz, poruszyłeś bardzo dobry temat. Prasa nie pisała o gwałtownych zjawiskach pogodowych, gdyż miała inne "ciekawsze" tematy. Ale mimo wszystko gdyby pojawiło się tornado F4 to na pewno jakaś wzmianka by się pojawiła. Ja jednak pozostanę przy swoim zdaniu. Mimo wszystko czy media informowały czy nie, czy mogły/chciały informować lub nie mogły/nie chciały informować o oznakach zmian klimatu to będę twierdził, że zmiany klimatu postępują i gwałtownych zjawisk jest więcej.
Obrazek
Offline
Avatar użytkownika

ariasz

Członek stowarzyszenia

Członek stowarzyszenia

  • Posty: 905
  • Dołączył(a): środa, 29 lip 2009, 23:18
  • Lokalizacja: Mysłowice
  • Numer GG: 0

Skutki globalnego ocieplenia w Polsce

Postśroda, 28 lip 2010, 14:43

Nie chciały, bo nie mogły. Dalej idąc, napisałem, że prasa praktycznie nie istniała - TV I Radio też nie. W TV głównym tematem było ile udało się wykonać z planu oraz promowanie ustroju. Ja może i stary nie jestem (rocznik 85), ale jeszcze długo po komunie w wiadomościach górowała polityka. Dopiero pod koniec lat '90 kiedy nastąpił wybuch stacji komercyjnych styl informacji został zaczerpnięty z zachodu. I zapewniam cię, nawet jakby przeszło tornado F4, to wzmianka by się pojawiła ale na ostatniej stronie w małej rubryce, no chyba żeby zmiotło siedzibę KC PZPR to wtedy na pewno była by temu poświęcona rozkładówka Trybuny Ludu. A co do zmian klimatu, widzę idee szczytnie ekologiczne (lewicowe) - zmiany klimatu są i były i będą i będą znów i znów będą, raz w jedną raz w drugą stronę. Problem polega na tym, że ekolodzy (jak to mówi J. Clarkson - eko-terroryści) ubrali to w taką ładną bajeczkę o tym, że zmiany już widać, nagłe przejście ze skali makro do micro, krypto dowartościowanie się, łudzenie się tym, że człowiek jest na tyle potężny, że w przeciągu życia jednego czy półtorej pokolenia jest w stanie zmienić klimat. Klimat się zmienia cały czas, jak amplituda w prądzie przemiennym, tylko teraz nagle zrobiło się wokoło tego wielkie halo za sprawą organizacji ekologicznych (czyt. propaganda). Weźmy np państwa gdzie rządy sprawują prawicowcy, tam w ogóle nikt nie przejmuje się tymi bredniami, nic się o tym nie wspomina. Mam tutaj na myśli, że globalne ocieplenie to produkcja wiatraków, elektrowni na słońce i tak dalej, całej masy gadżetów mających chronić matkę ziemię (trochę pogańsko zabrzmiało). A co z tego jest? Kasa, tak jest właśnie jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze. Proponuje patrzeć na ocieplenie klimatu (potem nastanie ochłodzenie) w skali makro, a nie micro i wszystko wróci do normy.
Obrazek
Offline

marcinpoker

Sympatyk

Sympatyk

  • Posty: 77
  • Dołączył(a): piątek, 4 cze 2010, 01:10
  • Lokalizacja: Kruszwica
  • Numer GG: 0

Skutki globalnego ocieplenia w Polsce

Postśroda, 4 sie 2010, 23:59

Czy czysto teoretycznie może ktoś wyjaśnić czemu liczba burz i tornad w Polsce ma być większa?
Według mnie jeśli globalne ocieplenie ma wpływać na liczbę burz i gwałtownych zjawisk pogodowych w Polsce to będzie ona spadać. Przyjmując ,że głównym źródłem zakłóceń pogodowych na świecie i jest różnica temperatury w strefie równikowej a biegunami (różnice te według globalnego ocieplenia maja być mniejsze) to dość oczywiste wydaje się ,że burz będzie coraz mniej. Fronty atmosferyczne będą mniej dynamiczne, Golfsztrom będzie przynosił nad Europe coraz mniej wilgoci, większy wpływ będą miały suche kontynentalne masy powietrza.

kspikek

Re: Skutki globalnego ocieplenia w Polsce

Postponiedziałek, 9 sie 2010, 21:35

Artur_Surowiecki napisał(a):Jak widać, na zjawisko globalnego ocieplenia wpływa bardzo dużo czynników. Nie sposób jest przewidzieć kres tego zjawiska. Ponadto trzeba też uwzględnić aktywność Słońca. Obecnie Słońce trochę się uspokoiło i od razu zrobiło się troszkę chłodniej. A począwszy zdaje się od 1999 roku do 2005 roku nasza gwiazda była wyjątkowo aktywna. Następne maksimum aktywności słonecznej spodziewane jest około 2015 - 2016 roku - miało być około 2010 roku, ale ze względu na pewne anomalia, które wystąpiły w ciągu minionego cyklu aktywności słonecznej ( cykl taki trwa przeważnie 11 lat), wszystko nam się przesunęło.



Moim zdaniem Słońce ma jakiś wpływ na klimat na Ziemi. Taka wielka kula helu i wodoru ma sporą masę (i siłę grawitacji zarazem), emituje dużo cząstek.


Pojawiły się nowe plamy na Słońcu i mamy powódź w Polsce.
Taką samą prawidłowość zauważyłem już kilkakrotnie.

http://spaceweather.com/ -aktualna "pogoda" na Słońcu
Offline

Piotr_Djaków

Sympatyk

Sympatyk

  • Posty: 131
  • Dołączył(a): piątek, 29 lut 2008, 14:38
  • Lokalizacja: Wrocław
  • Numer GG: 0

Re: Skutki globalnego ocieplenia w Polsce

Postwtorek, 17 sie 2010, 13:21

kspikek napisał(a):Pojawiły się nowe plamy na Słońcu i mamy powódź w Polsce.
Taką samą prawidłowość zauważyłem już kilkakrotnie.


To znaczy 11 lat temu, 22, 33 i 44 lata temu?

Pzdr
Modele numeryczne GFS/WRF:
http://meteomodel.pl
Offline

Piotrek_Koziana

Członek stowarzyszenia

Członek stowarzyszenia

  • Posty: 398
  • Dołączył(a): poniedziałek, 16 sie 2010, 09:00
  • Lokalizacja: Maków Podhalański/Kraków
  • Numer GG: 25761450

Skutki globalnego ocieplenia w Polsce

Postsobota, 21 sie 2010, 11:52

Warto by się zastanowić nad wpływem El Nino na Europę i Polskę. Według mnie to zjawisko może przyczyniać się do powstawania większej liczby niżów genueńskich. Tak było w ostatnich latach np. 2010, 2004, 1997, z czego dwie były bardzo rozległe. Nie wątpię także we wpływ globalnego ocieplenia na te zjawiska, ale ciężko będzie to potwierdzić. Jednak ostatnia powódź była przy okazji najcieplejszego okresu (Marzec-Czerwiec) na ziemi od rozpoczęcia stałych pomiarów.
Offline
Avatar użytkownika

profan

Zarejestrowany

Zarejestrowany

  • Posty: 41
  • Dołączył(a): niedziela, 8 sie 2010, 17:22
  • Lokalizacja: Rybnik/k.Katowic
  • Numer GG: 28369678

Re: Skutki globalnego ocieplenia w Polsce

Postśroda, 25 sie 2010, 17:49

Warto by się zastanowić nad wpływem El Nino na Europę i Polskę. Według mnie to zjawisko może przyczyniać się do powstawania większej liczby niżów genueńskich. Tak było w ostatnich latach np. 2010, 2004, 1997, z czego dwie były bardzo rozległe. Nie wątpię także we wpływ globalnego ocieplenia na te zjawiska, ale ciężko będzie to potwierdzić. Jednak ostatnia powódź była przy okazji najcieplejszego okresu (Marzec-Czerwiec) na ziemi od rozpoczęcia stałych pomiarów.


Pewnie ze żródła :http://www.twojapogoda.pl :lol:

Takich domysłów jest sporo a niestety praktycznie brak faktów. ;)
Tu masz o El Nino i La Nina:
http://lowcyburz.pl/forum/viewtopic.php?f=694&t=88

kspikek

Re: Skutki globalnego ocieplenia w Polsce

Postśroda, 1 wrz 2010, 19:30

Piotr_Djaków napisał(a):
kspikek napisał(a):Pojawiły się nowe plamy na Słońcu i mamy powódź w Polsce.
Taką samą prawidłowość zauważyłem już kilkakrotnie.


To znaczy 11 lat temu, 22, 33 i 44 lata temu?

Pzdr



Tak, mniej więcej tak to działa (co ileś lat zjawiska się nasilają)

Na Słońcu pojawiła się duża protuberancja, a u nas powódź....

Gif- http://spaceweather.com/swpod2010/01sep ... vkm45n89f6

Polecam artykuł na Wikipedii- http://pl.wikipedia.org/wiki/Aktywno%C5 ... %82oneczna

Pozdrawiam,
Konrad
Offline

Piotrek_Koziana

Członek stowarzyszenia

Członek stowarzyszenia

  • Posty: 398
  • Dołączył(a): poniedziałek, 16 sie 2010, 09:00
  • Lokalizacja: Maków Podhalański/Kraków
  • Numer GG: 25761450

Re: Ocieplenie klimatu

Postsobota, 4 wrz 2010, 14:29

Moim zdaniem teoria Svensmarka jest bardzo ryzykowną tezą ponieważ wątpię aby promieniowanie kosmiczne miało aż taki wpływ na powstawanie chmur, że powodowałoby to zmiany klimatyczne. Moim zdaniem dużo większą rolę w tym procesie ma promieniowanie słoneczne. Nie oznacza to jednak, że podczas maximum cyklu słonecznego jest najzimniej, ale wzmożona ilość promieniowania powoduję wzrost temperatury. Uważam że słońce ma mniejszy wpływ na klimat od działalności człowieka. Stała słoneczna w niewielkim stopniu zwiększa i zmniejsza się w czasie cyklu słonecznego. Więc jeśli chcielibyśmy postawić tezę, że to słońce ma największy wpływ na temperaturę atmosfery, to oznaczałoby że podczas epoki lodowcowej nie byłoby plam słonecznych i słońce obniżyłoby znacznie swoją temperaturę. Podczas największych ociepleń słońce przez cały czas byłoby oblegane przez plamy o wiele bardziej niż podczas obecnych maximów. (jeśli uznać wypowiedzi niektórych naukowców, że w średniowieczu było dużo cieplej niż obecnie).
Nie można podważyć wzrostu ilości CO2 w atmosferze. Na pewno wzrost ten nie jest spowodowany tylko naturalnie, ale może być potęgowany przez człowieka.
Nie można wykluczyć tego, że wychodzenie z małej epoki lodowcowej jest naturalne i my bierzemy to za ocieplenie klimatu. Może też być tak, że to przez przyczyny antropogeniczne skończył się ten okres ochłodzenia.
Offline

Grzegorz Gałek

Zarejestrowany

Zarejestrowany

  • Posty: 7
  • Dołączył(a): sobota, 12 lut 2011, 22:36
  • Lokalizacja: Wrocław
  • Pseudonim: Klimagala
  • Numer GG: 0

Re: Skutki globalnego ocieplenia w Polsce

Postśroda, 16 lut 2011, 02:39

Czytam te luźne wypowiedzi i mogłoby się wydawać, że czytam jakiś brukowiec, kto co usłyszał z jakiegoś źródła to mówi. Fajnie się chwalić zdobytą wiedzą, ale troszkę ostrożności w tym co się mówi. Rozumiem, że łatwo się przedstawia "fakty", "teorie" kiedy nikt nie recenzuje tekstu ale nie wprowadzajmy zupełnych laików w błąd poprzez określaniem zjawisk nie zawsze szczęśliwymi terminami, np. bardzo odważne są opinie typu:
Natomiast jest kwestią bezsporną że człowiek bardzo, ale to bardzo przyspieszył ten proces.


Ależ nikt nie zaprzecza globalnemu ociepleniu. To nie jest teoria tylko fakt. Najprościej przedstawia to ten wykres(średnia wieloletnia dla Europy)

Znam wielu doktorów, profesorów, którzy zmagają się z tą kwestią od wielu lat i na pewno nie doszli do tak daleko idących wniosków jak niektórzy z Was. Po pierwsze nikt nie udowodnił jeszcze, że wzrost temperatury w czasach pomiarów instrumentalnych to efekt tzw. globalnego ocieplenia. Dlatego nie dość, że nie jest ciągle uzasadnionym mówienie, że 'globalne ocieplenie' to fakt, to nawet nie powinno się mówić o teorii globalnego ocieplenia. Póki co jest to tylko HIPOTEZA, którą wysunięto małe kilkadziesiąt lat temu, a której przyklasnęło wielu naukowców, szczególnie w perspektywie szybkiej kariery i nieograniczonego źródła finansowania opartego na ludzkim strachu. Trudno wnioskować na podstawie 130-150 lat pomiarów czy obecny wzrost temperatury to efekt 'globalnego ocieplenia' czy po prostu fluktuacja lub kolejny cykl klimatyczny. Dane paleoklimatyczne wskazują wyraźnie, że ani skala, ani tempo zmian temperatury nie są niczym szczególnym w nawet niezbyt odległych dziejach Ziemi. Co lepsze, nie udowodniono do tej pory nawet czy to wzrost stężenia dwutlenku węgla powoduje wzrost temperatury, czy wzrost temperatury powoduje zwiększenie stężenia dwutlenku węgla. System klimatyczny Ziemi jest tak skomplikowany, że istnieje duże prawdopodobieństwo, że nie jesteśmy w stanie póki co uwzględnić wszystkich czynników, sprzężeń na niego wpływających. Co gorsza nawet ta bardzo krótka jeśli mówimy o zmianach klimatu seria pomiarów instrumentalnych nie zawsze jest wiarygodna, uwzględniając efekty miejskiej wyspy ciepła (UHI) czy inne tego typu historie, włącznie z pomiarami stężenia dwutlenku węgla na aktywnych wyspach wulkanicznych. Póki świat nauki nie upora się z ostatecznym wyjaśnieniem tej kwestii proponowałbym wstrzymać się z wyrażaniem tak jednoznacznych opinii bo mogą one powodować tylko jeszcze większe patologie społeczne w tej kwestii, gdzie wszyscy są ekspertami, a nikt nic tak na prawdę nie wie na ten temat od strony naukowej. Pewnie byście się zdziwili, ale myślę, że nawet około 50% naukowców zajmujących się zmianami klimatu jest sceptyczna w kwestii istotnego wpływu na nie człowieka. Niestety głoszenie katastroficznych idei lepiej się sprzedaje no i zamiast wyważonej ekspertyzy w tej sprawie mamy załatwianie interesów i handlowanie emisją CO2. Polecam czasem zajrzeć na poniższy link: http://wattsupwiththat.com/ może da coś do myślenia. Pamiętajmy, że każdy medal ma dwie strony, czy jakoś tak :)
Offline

Michał_Lisiak

Sympatyk

Sympatyk

  • Posty: 988
  • Dołączył(a): czwartek, 15 maja 2008, 10:44
  • Lokalizacja: Inowrocław
  • Pseudonim: Mikelis
  • Numer GG: 0

Re: Skutki globalnego ocieplenia w Polsce

Postśroda, 16 lut 2011, 22:31

Po przeczytaniu powyższego posta nasunęło mi się pytanie: czy naturalną fluktuację klimatu w kierunku wyższych temperatur można utożsamiać z globalnym ociepleniem? Przecież robi się coraz cieplej i to w skali globalnej, nawet jeśli jest to tylko krótkotrwałe odchylenie na plus.
Prawdą jest, że w gronie naukowców (i nie tylko) dyskusja nt. ewentualnego globalnego ocieplenia i wpływu człowieka na klimat Ziemi jest zażarta. Uważam, że trzeba rozmawiać, wysnuwać nowe hipotezy i teorie, ale przede wszystkim dokonać badań potwierdzających lub obalających daną teorię. Stuletnie pomiary w porównaniu z długością epok geologicznych są "marnym pyłkiem", ale dają jednak do myślenia: padają rekordy temperatury na minus i plus, rekordy opadów, okresów suchych itp. Ostatnimi laty rekordy są coraz częściej. Coś jednak się dzieje z naszym klimatem, ale tylko wieloletnie pomiary wykażą, czy jest to trend mieszczący się w jednej, powiedzmy to, epoce klimatycznej czy też jest to wstęp do nowej epoki klimatycznej.
Jest kwestią bezsporną, że człowiek ma istotny wpływ na Ziemię - wytępił już wiele gatunków roślin i zwierząt, zmienia krajobrazy, wydobywa surowce mineralne, zatruł i nadal zatruwa powietrze, wody i glebę itd., toteż równie dobrze może wpływać na klimat, tym bardziej, że zmiany w klimacie ziemskim, o których mówimy, rozpoczęły się w epoce wielkiego przemysłu, erze pary i elektryczności.
Pozdrawiam, Michał.
Adres email: mikelis5@wp.pl; michal.lisiak@op.pl
Offline

Grzegorz Gałek

Zarejestrowany

Zarejestrowany

  • Posty: 7
  • Dołączył(a): sobota, 12 lut 2011, 22:36
  • Lokalizacja: Wrocław
  • Pseudonim: Klimagala
  • Numer GG: 0

Re: Skutki globalnego ocieplenia w Polsce

Postśroda, 16 lut 2011, 23:41

Zgadzam się z tym co piszesz praktycznie w całości, a szczególnie z tym, że używasz magicznego słowa "może..." i to jest klucz. Nie neguję tego, że powinno się badać sprawę i poświęcać problemowi dużo wysiłku naukowego, ale póki co nie jesteśmy uprawnieni do mówienia o "fakcie" zachodzenia zmian klimatu wynikających z działalności człowieka, to jest wciąż tylko hipoteza, więc zostańmy przy używaniu słowa "może", choć dla mediów ono zdaje się zazwyczaj nie istnieć. Jeśli chodzi natomiast o zbieżność początku ocieplenia z "rewolucją przemysłową" tak się niefortunnie składa, że okres ten kończy w przybliżeniu tzw. Małą Epokę Lodową (LIA), więc punktem wyjścia jest pessimum temperatury cyklu. Dodatkowo rumieńców sprawie nadaje fakt, że regularne pomiary instrumentalne, również rozpoczęły się niedługo po wspomnianym pessimum temperatury. Takim sposobem porównujemy się do czasu, w którym występowały temperatury bliskie minimum w perspektywie ostatniego milenium. Gdybyśmy porównali temp. do tzw. Średniowiecznego optimum klimatycznego, wzrost byłby znacznie mniej dramatyczny o ile te 0,7-0,8C na przeszło 100 lat można za taki uważać. Tak się jednak składa, że IPCC w ostatnich raportach kreując przemawiający do wyobraźni tzw. Hockey Stick, przestała te fluktuacje, cykle widzieć. Jest na pewno coś na rzeczy, człowiek poprzez swoją skalę działań prawdopodobnie ma jakiś wpływ na klimat, ale póki tego nie udowodnimy dość ryzykownym jest wydawanie miliardów na walkę z tym zjawiskiem. Trzeba podjąć jakieś środki profilaktyczne ale nie popadajmy w paranoję i panikę, bo niestety tak się dzieje. Co się jednak dziwić, kiedy o zmianach klimatu mówią najwięcej politycy i dziennikarze, a największa organizacja naukowa tym się zajmująca jest powiązana z polityką i biznesem. Prawda jest taka, że naukowiec dowodzący wpływu człowieka na zmiany klimatu ma względnie łatwy dostęp do finansowania badań, a poza tym może zrobić szybką karierę ogłaszając co raz to bardziej katastrofalne scenariusze. Kuszące... czyż nie? Daje do myślenia... ;)

Połączenie trzech głównych wątków : "Skutki globalnego ocieplenia w Polsce", "Ocieplenie klimatu", oraz "Globalne ocieplenie czyli globalny szwindel" w jeden ogólny wątek związany z globalnym ociepleniem; dyskusja ogólna na w/w temat: czy to prawda, czy jeden wielki szwindel, oraz możliwe skutki, czy wnioski.
Moderacja
Ostatnio edytowano czwartek, 17 lut 2011, 00:52 przez Paweł_Cholewa, łącznie edytowano 1 raz
Powód: Zmiana nazwy tematu, połączenie wątków
Offline
Avatar użytkownika

Artur_Surowiecki

SkyPredict

SkyPredict

  • Posty: 4661
  • Dołączył(a): niedziela, 11 lis 2007, 20:24
  • Lokalizacja: Warszawa
  • Numer GG: 0

Re: Globalne ocieplenie - prawda czy fałsz?; skutki, wnioski

Postczwartek, 17 lut 2011, 01:00

Mnie to ciekawi, dlaczego około 1930 roku, czyli dawno dawno temu, na jakieś 10 lat klimat Ameryki Płn, zwłaszcza na południu Wielkich Równin, się tak zmienił, że doszło do katastrofalnej suszy. Zamiast tornad szalały tam istne burze piaskowe. Wtedy czynnik antropogeniczny nie był jeszcze aż tak bardzo znaczący (mimo że było już po rewolucji przemysłowej ). Takie właśnie zdarzenia na świecie, niewytłumaczalne okresy posuchy, potem kilkanaście lat powodzi, chłodów i wielkich upałów w różnych miejscach świata są notowane od dawna i faktycznie dają dużo do myślenia. Teraz, gdy żyjemy w świecie z bardzo dobrze rozwiniętymi mediami, pewne sprawy związane z pogodą są o wiele bardziej nagłaśniane, co może kreować nam złudzenie, że z pogodą i klimatem wraz z upływem czasu dzieją się coraz gorsze rzeczy. A fakt tego, że średnia globalna temperatura powietrza od jakiegoś czasu nam cały czas rośnie, skłoniło co niektórych do pewnych przemyśleń i analiz, z których wyciągnięto pewne hipotezy. Szkoda tylko, że niektórym bardzo zależy na promowaniu niektórych hipotez i tworzeniach z nich tez, wmawiania na siłę, że coś, co jeszcze nie zostało w pełni zbadane i potwierdzone, na pewno istnieje i ma określone, poważne dla świata skutki.

P.S. Gdzieś na forum pisałem o tym, że z powodu ocieplania się klimatu będziemy mieć coraz częściej blokadę cyrkulacji strefowej, a co z tym idzie - okresy z bardzo obfitymi, katastrofalnymi wręcz opadami deszczu i z licznymi burzami. Zobaczymy, co stanie się w najbliższym roku. Niektórzy naukowcy wysnuli ten wniosek jakiś czas temu i ostrzegali przed tym, jednak nie stwierdzili wprost, że tak na pewno będzie. Być może mamy do czynienia tylko z pewną czasową zmianą klimatu (jak np. owa wielka susza w USA z lat trzydziestych poprzedniego wieku).Bardzo ciekawy jest fakt trwania dłuższych okresów blokady cyrkulacji strefowej nad Europą od bodajże kilkunastu miesięcy (niektórzy mówią nawet o okresie ostatnich dwóch - trzech lat).
Nawałnice, tornada w Polsce dalej zaskakują.
Pozdrawiam, Artur
gg:7648049
e-mail: artur88.toxic(at)gmail.com

http://lowcyburz.pl/author/Artur_Surowiecki/
Offline

Grzegorz Gałek

Zarejestrowany

Zarejestrowany

  • Posty: 7
  • Dołączył(a): sobota, 12 lut 2011, 22:36
  • Lokalizacja: Wrocław
  • Pseudonim: Klimagala
  • Numer GG: 0

Re: Globalne ocieplenie - prawda czy fałsz?; skutki, wnioski

Postczwartek, 17 lut 2011, 01:30

Poruszasz jedną z ciekawszych kwestii, gdyż właśnie lata 30-te i 40-te były wyjątkowo ciepłe, po czym wzrost temperatury się zatrzymał, a wręcz zaznaczył się słaby regres aż do lat 70-tych. Drugą kwestią jest fakt, że akurat w przypadku Wielkich Równin winę ponosi również człowiek. Pamiętajmy, że nie rozważamy oddziaływania człowieka na klimat tylko w perspektywie gazów cieplarnianych, ale także poprzez zmianę użytkowania terenu, szczególnie rozważając klimat lokalny lub regionalny. To właśnie było prawdopodobnie przyczyną tego co się stało w latach 30-tych na Wielkich Równinach. Poprzez masową mechanizację rolnictwa, odsłonięcie gruntu, następnie jego wywiewanie, a dalej na zasadzie efektu domino eskalację klęski, doprowadziło to do zmiany lokalnych warunków klimatycznych. Podnoszony z przesuszonych, odsłoniętych pól pył wpływał prawdopodobnie na pogodę w większej skali, a najefektowniejszym tego przykładem były właśnie burze pyłowe. Wydarzenie to zdaje się zostało ochrzczone mianem "Dust Bowl". W latach 40-tych zdaje się wprowadzono reformę z gospodarowaniu ziemią i uporano się częściowo z problemem. Ot taka nauczka ile możemy nabroić ingerując na dużą skalę we wrażliwe na zmiany miejsca. Obecnie problem ten dotyczy strefy Sahelu, gdzie wypas bydła i odsłanianie gleby powoduje pustynnienie, nikt jednak o tym nie wspomina, bo łatwiej powiedzieć, że to efekt globalnego ocieplenia, co pewnie w jakiejś małej części też jest słuszne. ;)
Offline
Avatar użytkownika

Paweł_Cholewa

Członek stowarzyszenia

Członek stowarzyszenia

  • Posty: 1822
  • Dołączył(a): poniedziałek, 14 lip 2008, 22:16
  • Lokalizacja: Kraków
  • Pseudonim: Pablo
  • Numer GG: 8739674

Re: Globalne ocieplenie - prawda czy fałsz?; skutki, wnioski

Postpiątek, 18 lut 2011, 22:57

To ja napiszę z trochę innej beczki. Nie wiem czy ktoś już o tym wspominał, ale na to co dzieje się z naszym klimatem, z tymi wszystkimi zmianami jakie zachodzą na Ziemi, według mnie w większej mierze wpływ ma nie sam człowiek, ale jak wszyscy wiedzą słońce, ale i nie tylko. Chodzi mi tu o to, że gdyby nie optymalna odległość naszej planety od słońca, to w sumie życie nie mogłoby zaistnieć. Ziemia krąży wokół naszej wielkiej gwiazdy po ustalonej z góry orbicie, to wszyscy wiedzą. Każda aktywność naszej gwiazdy może wpływać na klimat panujący na naszej planecie, przykładowo teraz do 2013 roku przewidywany jest wzrost aktywności słońca i każdy może to interpretować po swojemu, czy w związku z tym, że słońce będzie bardziej aktywne, to większe ilości ciepła czy samego promieniowania słonecznego będą docierać do naszej planety, a w związku z tym przebywanie w czasie lata na słońcu może przykładowo grozić większym ryzykiem udaru, czy innych chorób związanych właśnie z promieniowaniem UV? Czy wtedy też może być większe zagrożenie suszami, oraz tym że średnia roczna temperatura wychyli się na plus? Czy może akurat odwrotnie, że spadać będzie aktywność słoneczna, a co za tym idzie mniejsze ilości promieniowania i mniejsze ilości ciepła dotrą do Ziemi, a więc średnia temperatura może zejść na minus?

Poza tym, weźmy pod uwagę taką jedną małą ciekawą rzecz. Chodzi mi tu o naszą orbitę, kiedy co roku niby idealnie podążamy tą samą drogą wokół Słońca. Cytat z Wikipedii:
Oś ziemska jest nachylona do ekliptyki pod kątem 66°33' i ulega powolnym zmianom, jednak są one tak niewielkie, iż położenie Ziemi określa się jako stabilne.

Właśnie... ulega ona powolnym zmianom, ale te zmiany ulegają już od początku istnienia naszej planety, więc kto wie czy teraz nie będą pojawiać się powoli jakieś skutki związane z owym położeniem Ziemi.
Do czego zmierzam.... chodzi mi tu stricte o niewielkie zmiany naszej orbity względem słońca. Ziemia znajduje się najbliżej słońca (tzw. peryhelium) 2 stycznia, nasza odległość od świetlistej gwiazdy wynosi około 147mln km. Natomiast aphelium przypada na 3 lipca, wtedy oddalamy się od naszej gwiazdy o niecałe 5mln km, odległość wówczas wynosi około 152mln km. A co by się stało jeśli faktycznie Ziemia wyszłaby poza dotychczasowe normy w odległości od Słońca? Czy nie podobnież stało się właśnie z Marsem, naukowcy mówili o tym że panowała tam epoka lodowcowa, kiedyś była woda i nadal są odnajdywane dowody na ten temat. Kiedyś mogły istnieć tam warunki do podtrzymywania życia, ale teraz niestety o to jest ciężko. Czy przypadkiem przez ten długi okres liczony w milionach lat, orbita Marsa oddaliła się na taką odległość od Słońca, że po prostu woda jak i lodowce tam w większości zanikły? Sytuacja podobna ma się z księżycem, bardzo powoli ale jednak oddala się on od Ziemi.

I czy tak naprawdę w orbicie Ziemi od tych ostatnich milionów lat, nie zaszły jakieś pewne większe zmiany? Jeśli faktycznie zaczęlibyśmy się oddalać w bardzo powolnym tempie od od słońca, mogłyby zachodzić coraz większe zmiany klimatyczne na Ziemi. Być może również co pewien okres czasu faktycznie się tak działo, że Ziemia nierównomiernie krążyła wokół słońca, wychylając się nieznacznie ponad ogólnie przyjętą odległość, a co za tym idzie powodując pewne większe zmiany klimatyczne zachodzące na naszej planecie. Weźmy też pod uwagę pewne sytuacje, które mogą właśnie spowodować takie odchylenia. Przykładowo nasz księżyc czy Mars, są bombardowane przez większość śmieci kosmicznych, niekiedy są one sporej wielkości, ale częściej zdarzają się mniejsze. I czy właśnie one mogą spowodować jakieś zmiany związane z poruszaniem się planety, czy samego satelity, w stosunku do standardowych wytycznych? Taka mała ciekawostka związana z największym kraterem na Ziemi, powstałym w wyniku uderzenia wielkiego meteoryty parędziesiąt tysięcy lat temu. Średnica krateru 1264metry, głębokość 174m, meteoryt uderzył w Ziemię z prędkością około 70tys km/h, eksplozja silniejsza od około 40 bomb nuklearnych. W porównaniu z Ziemią niewielka kulka z ogromną siłą uderzyła w naszą planetę, takie sytuacje już wiele razy się zdarzały na Ziemi, jedne silniejsze, drugie słabsze... I tak naprawdę kiedyś mogło dochodzić do potężniejszych zdarzeń na Ziemi. Ale pytanie brzmi czy właśnie przez takie sytuację nadal można mówić, że nasza planeta dalej idealnie będzie się zachowywać, krążąc wokół słońca, czy może jednak od dłuższego czasu zaczęły w bardzo powolnym tempie zachodzić zmiany, które właśnie teraz zaczną się ujawniać??

Obrazek
Największy krater po meteorycie na Ziemi

Podsumowując jednym zdaniem, w większej mierze zmiana klimatu była, jest i będzie uzależniona od Słońca (promieniowanie, aktywność słoneczna), oraz od czynników nie związanych z wpływem człowieka (meteory i inne kosmiczne śmiecie, ruch obiegowy planety, itd.), a tym bardziej od samej Ziemi i zmian zachodzących w jej wnętrzu. To jest oczywiście tylko moje zdanie i moja teoria ;).
Pozdrawiam - StormHunter®
Obrazek
E-mail: pawciokrk89@gmail.com Mój kanał na YouTubePawcioKrk
Offline

Piotrek_Koziana

Członek stowarzyszenia

Członek stowarzyszenia

  • Posty: 398
  • Dołączył(a): poniedziałek, 16 sie 2010, 09:00
  • Lokalizacja: Maków Podhalański/Kraków
  • Numer GG: 25761450

Re: Globalne ocieplenie - prawda czy fałsz?; skutki, wnioski

Postpiątek, 18 lut 2011, 23:27

Paweł w poście powyżej poruszył bardzo ważną kwestię jeśli chodzi o ziemski klimat. Ja chciałbym się skupić na orbicie naszej planety, która wbrew temu jak się powszechnie wydaje, nie jest stała.
Niedawno dowiedziałem się o teoriach serbskiego naukowca Milutina Milankovicia, który opisał 3 cykle orbitalne.
Chodzi o ekscentryczność, nachylenie ekliptyki i precesję.
Zaciekawił mnie ten temat, gdyż cykle w znacznej mierze odzwierciedlają zmiany klimatu w ostatnich kilkuset tysiącach lat.
Po wielu przemyśleniach doszedłem do ciekawych wniosków, z którymi podzielę się z wami w niedługim czasie.
Jest wiele stron wyjaśniających ten temat np:
http://meteoclimat.wordpress.com/2009/0 ... lankovica/
Offline

Piotr_Djaków

Sympatyk

Sympatyk

  • Posty: 131
  • Dołączył(a): piątek, 29 lut 2008, 14:38
  • Lokalizacja: Wrocław
  • Numer GG: 0

Re: Globalne ocieplenie - prawda czy fałsz?; skutki, wnioski

Postczwartek, 7 kwi 2011, 12:28

Grzegorz Gałek napisał(a):Znam wielu doktorów, profesorów, którzy zmagają się z tą kwestią od wielu lat i na pewno nie doszli do tak daleko idących wniosków jak niektórzy z Was. Po pierwsze nikt nie udowodnił jeszcze, że wzrost temperatury w czasach pomiarów instrumentalnych to efekt tzw. globalnego ocieplenia.


Czyli globalny wzrost temperatury to nie globalne ocieplenie? Chyba Ci chodziło o _Antropogeniczne_ Globalne Ocieplenie.

Grzegorz Gałek napisał(a):którą wysunięto małe kilkadziesiąt lat temu, a której przyklasnęło wielu naukowców, szczególnie w perspektywie szybkiej kariery i nieograniczonego źródła finansowania opartego na ludzkim strachu.


Konfabulujesz. Byłoby miło, gdybyś zarzucając komuś oszustwo miał jakiś dowodzik.

Grzegorz Gałek napisał(a):Dane paleoklimatyczne wskazują wyraźnie, że ani skala, ani tempo zmian temperatury nie są niczym szczególnym w nawet niezbyt odległych dziejach Ziemi.


Super, tylko gdy zaglądniesz w te dane okaże się że zmiany temperatur da się wyjaśnić w sposób naturalny - choćby zmianami orbitalnymi. Dochodzimy zawsze do tej samej bzdury - skoro mogło naturalnie, to nie może sztucznie. Tym samym olbrzymia ilość ofiar w czasie II wojny światowej nie oznacza, że ona miała miejsce - wszak podobna ilość ofiar występowała w krótkim czasie w każdej dużej epidemii.

Grzegorz Gałek napisał(a): Co lepsze, nie udowodniono do tej pory nawet czy to wzrost stężenia dwutlenku węgla powoduje wzrost temperatury, czy wzrost temperatury powoduje zwiększenie stężenia dwutlenku węgla.


Zaraz, czyżbyś twierdził, że nie udowodniono iż mniej ciepełka ucieka w kosmos? Przecież to zmierzono.

Grzegorz Gałek napisał(a):Pewnie byście się zdziwili, ale myślę, że nawet około 50% naukowców zajmujących się zmianami klimatu jest sceptyczna w kwestii istotnego wpływu na nie człowieka.


Chodzi o listę oregońską, czy inną bzdurę?

Grzegorz Gałek napisał(a): Polecam czasem zajrzeć na poniższy link: http://wattsupwiththat.com/ może da coś do myślenia.


Wielu dało do myślenia tyle, że Anthony Watts nie wie o czym pisze. Przypomnijmy:

- Trzy lata temu nie potrafił zrobić tak prostej rzeczy, jak porównanie serii danych temperatury z uwzględnieniem tego, że różne serie używają różnych okresów bazowych.
- W 2007 roku stwierdził, że za dodatni trend odpowiadają miejskie wyspy ciepła i złe ulokowanie stacji meteorologicznych. Wystartował wtedy projekt surfacestations.org, którego celem było stworzenie fotograficznej dokumentacji wszystkich stacji wchodzących w skład amerykańskiej sieci USHCN - stacje miały być na tej podstawie zakwalifikowane na "dobre" i "złe". Zdaniem Wattsa stacje "dobre" nie powinny pokazywać trendu, krótko mówiąc za "ocieplenie" miało odpowiadać tylko i wyłącznie złe położenie stacji.
- Zanim pojawiły się jakiekolwiek wyniki, Watts rozpoczął nagonkę na NOAA sugerując, że ocieplenie jest "sztuczne"
- 3 miesiące po starcie projektu jeden z jego uczestników badając 30% próbkę danych odkrył, że trendy są niemal identyczne dla stacji "dobrych" i "złych", ergo, że najprawdopodobniej Watts niema racji.
- W 2009 roku Menne korzystając z klasyfikacji Wattsa opublikował artykuł, w którym wykazał, że "dobre" stacje pokazują wręcz większy trend dodatni, niż "złe". Wywołało to wściekłość Wattsa, który usunął ze strony klasyfikację, po to, by nikt z niej nie korzystał. To posunięcie było szokujące i samo w sobie powinno spowodować usunięcie Wattsa z mediów - o to pan Watts, amerykańska emerytowana pogodynka (starsza wersja naszego Kreta), który od lat marudził na "ukrywanie danych" sam te dane ukrył, po to jedynie, by nikt nie mógł wykazać, że niema racji!
- Na początku 2010 roku E.M. Smith skłania Wattsa do opublikowania (wraz z kolejnym "geniuszem" klimatologi, D'Aleo) "pracy" w której jednoznacznie stwierdzili, że za domniemane ocieplenie odpowiada proceder kasowanie stacji z wysokich szerokości geograficznych, oraz stacji chłodnych - wszak jak z serii powiedzmy Polski usuniemy Śnieżkę, to wyjdzie nam średnia wyższa, prawda? Guzik prawda, bo podczas wyliczania odchyleń globalnych bierze się anomalie temperatury, a nie średnie temperatury. Watts chyłkiem się z tego wycofał, a obecnie dokument wygląda inaczej. Niestety żaden z naukowców z NOAA oskarżonych o oszustwo nie doczekał się przeprosin.
- Na początku obecnego roku szumnie ogłoszono, że za globalną serię temperatur bierze się znany sceptyk AGW, prof. Muller. Miejsca by zabrakło tutaj, by wymienić wszystkie superlatywy, jakie pod adres tego profesora padały. Przestały padać nieco ponad tydzień temu, gdy Muller ogłosił, że jego wyniki zgadzają się z wynikami wiodących ośrodków, co więcej również nie znajduje domniemanych dysproporcji w stacjach "dobrych" i "złych" w USHCN, których to istnienie postulował wcześnie Watts.

Tak w wielkim skrócie wygląda opis wiekopomnych dokonań A. Wattsa. Można do nich dopisać wyczyny Goddarda, ale brak na to czasu. Reasumując - Watts to nie umiejące liczyć indywiduum rzucające oskarżenia na prawo i lewo. Mało sympatyczny pan.

Grzegorz Gałek napisał(a):wzrost byłby znacznie mniej dramatyczny o ile te 0,7-0,8C na przeszło 100 lat można za taki uważać.


A o ile średnio na 100 lat rosła globalna temperatura w czasie innych okresów, bo z żadnej rekonstrukcji nie widać wzrostu szybszego? Przypominam, że dane z rdzeni lodowych nie przedstawiają temperatury globalnej. A tak wygląda MWP + LIA z trzech rekonstrukcji:

Obrazek

Grzegorz Gałek napisał(a):Poruszasz jedną z ciekawszych kwestii, gdyż właśnie lata 30-te i 40-te były wyjątkowo ciepłe, po czym wzrost temperatury się zatrzymał, a wręcz zaznaczył się słaby regres aż do lat 70-tych.


"Wyjątkowo ciepłymi" bym ich nie nazwał, przynajmniej nie globalnie. Nawiasem mówiąc za ochłodzenie najprawdopodobniej odpowiadają areozole - wtedy jeszcze suma wymuszeń antropogenicznych była ujemna.

Paweł_Cholewa napisał(a):oraz tym że średnia roczna temperatura wychyli się na plus?


Zmiany aktywności słonecznej skutkują zmianami globalnej temperatury od -0.08 do 0.08 - tak wyniku z kilku prac, które powstały na ten temat. Ostatnio nawet Spencer coś gdzieś o tym pisał.

Paweł_Cholewa napisał(a):A co by się stało jeśli faktycznie Ziemia wyszłaby poza dotychczasowe normy w odległości od Słońca?


W ciągu ostatnich 100 lat? Z pewnością byśmy o tym wiedzieli.

Piotrek_Koziana napisał(a):Zaciekawił mnie ten temat, gdyż cykle w znacznej mierze odzwierciedlają zmiany klimatu w ostatnich kilkuset tysiącach lat.


Owszem, tyle że wg nich od pewnego czasu powinno się robić coraz chłodniej.


Piotrek_Koziana napisał(a):Jest wiele stron wyjaśniających ten temat np:
http://meteoclimat.wordpress.com/2009/0 ... lankovica/


Tego pana również nie polecam - to jedynie polska kopia Wattsa.
Modele numeryczne GFS/WRF:
http://meteomodel.pl
Offline
Avatar użytkownika

Wojtek_Bartula

Sympatyk

Sympatyk

  • Posty: 1558
  • Dołączył(a): niedziela, 28 gru 2008, 17:46
  • Lokalizacja: Oświęcim, Małopolskie
  • Pseudonim: Wojtek_B
  • Numer GG: 3774920

Re: Globalne ocieplenie - prawda czy fałsz?; skutki, wnioski

Postniedziela, 12 cze 2011, 14:36

By walczyć z ociepleniem, chcą wybić wielbłądy

W przyszłym tygodniu parlament Australii ma głosować nad projektem, który zakłada przyznawanie uprawnień do emisji CO2 za zabicie wielbłąda. Uprawnienia te następnie można będzie sprzedać firmom na całym świecie.

Projekt walki ze zmianami klimatycznymi zaproponowała firma Northwest Carbon z Adelaide. Jej zdaniem należałoby wybić całą, ponad milionową populację dzikich wielbłądów, ponieważ wydalane przez te ssaki gazy przyczyniają się do efektu cieplarnianego.

Każdy z wielbłądów rocznie emituje ok. 45 kg metanu, czyli równowartość tony dwutlenku węgla - pisze agencja EFE.

Wyeliminowanie całej populacji można przyrównać do usunięcia z dróg nawet 300 tys. samochodów. Dlatego Northwest Carbon proponuje, by do ssaków strzelano z helikopterów i samochodów terenowych, a z ich mięsa produkowano pożywienie dla zwierząt hodowlanych i domowych.

"Jesteśmy narodem innowatorów i szukamy innowacyjnych rozwiązań" - powiedział szef Northwest Carbon Tim Moore, nazywając projekt wybicia wielbłądów "klasycznym przykładem" australijskiej innowacyjności.

Oprócz przyczyniania się do efektu cieplarnianego, dzikie wielbłądy powodują również szkody w uprawach o równowartości 7,5 mln euro rocznie. W poszukiwaniu wody ssaki niszczą także systemy klimatyzacji, a parokrotnie zanieczyściły jedyne źródła wody, z których korzystali Aborygeni. Wielbłądy zjadają rzadkie rośliny, degradują miejsca pamięci narodowej, walczą o pokarm z bydłem i często powodują śmiertelne wypadki na drogach - wymienia agencja EFE.

Pierwszy wielbłąd został sprowadzony do Australii w 1840 roku z Wysp Kanaryjskich. Później brytyjscy osadnicy importowali je z Indii i Pakistanu.

Ssaki, które są w stanie nieść na grzbiecie nawet 800 kg ładunku, a dziennie mogą pokonać ok. 70 km, były wykorzystywane do badania rozległych terenów pustynnych w środkowej części kraju. Jednak w XX wieku, wraz z rozwojem kolei i samochodów, wielbłądy wypuszczono na wolność. Od tego czasu rozmnażają się w niekontrolowany sposób, a ich populacja podwaja się średnio co dziewięć lat. (PAP)

jhp/ ap/ tot/


http://www.pogodynka.pl/wiadomosci/nauk ... blady-5648


Co o tym myślicie? :roll:
Mój kanał na YT

Convective Addiction ;D
Offline
Avatar użytkownika

Michał_Żarnowski

Sympatyk

Sympatyk

  • Posty: 1440
  • Dołączył(a): czwartek, 17 sty 2008, 19:33
  • Lokalizacja: Dąbrowa koło Śremu(Wielkopolska)/ Środa Wielkopolska
  • Pseudonim: Żar
  • Numer GG: 2018032

Re: Globalne ocieplenie - prawda czy fałsz?; skutki, wnioski

Postniedziela, 12 cze 2011, 15:45

To jest chore. Zwierzęta będą ginąć za CO2. :lol: Przecież i tak do końca nie wiadomo co ma wpływ na globalne ocieplenie. A po drugie to przez ludzi zwiększyła się ilość CO2 w atmosferze, a nie zwierzęta więc jakim prawem mają one za to płacić swoim życiem? Zapewne chodzić o pieniądze. Brak słów.
Offline

maciuleczek

Zarejestrowany

Zarejestrowany

  • Posty: 25
  • Dołączył(a): czwartek, 11 cze 2009, 11:11
  • Pseudonim: Maciek
  • Numer GG: 0

Re: Globalne ocieplenie - prawda czy fałsz?; skutki, wnioski

Postśroda, 22 cze 2011, 10:19

Michał_Żarnowski napisał(a):Przecież i tak do końca nie wiadomo co ma wpływ na globalne ocieplenie.


lepiej nie pisać takich rzeczy. Pewne wnioski są już pewne, choć na pewno jeszcze wszystkich czynników wpływających na zmiany klimatu związane z globalnym ociepleniem nie stwierdzone. Ale fakt jest już dawna niepodważalny, iż na wzrost temperatury na Ziemi ma wpływ CO2, metan i inne gazy cieplarniane. Efekt szklarniowy z nimi związany trzeba to podkreślić jest w 100% pewny. Dzięki tym gazom w ogóle możemy sobie tutaj pisać i żyć na Ziemi. Inny fakt jest też taki, iż co2 wzrosło bardzo od około 150 lat od początku ery przemysłowej człowieka. Faktem też jest, że jeżdżąc samochodami czy spalając węgiel w elektrowni wysyłamy to co2 do atmosfery. Nie widać też aktualnie innych możliwych przyczyn tak szalonego wzrostu co2 w ostatnich 150 latach na ziemi.

Więc na pewno dwa fakty są niepodważalne.

1) wzrost co2 powoduje efekt szklarniowy a w konsekwencji globalne ocieplenie.
2) człowiek jest odpowiedzialny za szalony wzrost co2 w ostatnich 150 latach.

Z tych dwóch przesłanek bardzo łatwo wysnuć wniosek o antropogenicznym wpływie dodatnim człowieka na klimat.I co lepsze znamy na 100% jedną z przyczyn tego faktu, co powoduje, iż możemy dalszemu wzrostowi przeciwdziałać. To trzeba podkreślić są fakty i tylko zamydlony przekaz medialny powoduje, iż ludzie inteligentni i mający sporą wiedzę meteorologiczną jak wy możemy mieć jeszcze jakieś wątpliwości w tym temacie i pisać rzeczy z punktu widzenia sceptycznego. To kto jak nie wy ma propagować taką wiedzę i rozwiewać medialny bełkot ?
Offline
Avatar użytkownika

Szymon Walczakiewicz

SkyPredict

SkyPredict

  • Posty: 1292
  • Dołączył(a): wtorek, 2 wrz 2008, 15:00
  • Lokalizacja: Szczecin, Zachodniopomorskie
  • Pseudonim: Equator
  • Numer GG: 666327

Re: Globalne ocieplenie - prawda czy fałsz?; skutki, wnioski

Postśroda, 22 cze 2011, 23:27

maciuleczek napisał(a):Więc na pewno dwa fakty są niepodważalne.

1) wzrost co2 powoduje efekt szklarniowy a w konsekwencji globalne ocieplenie.
2) człowiek jest odpowiedzialny za szalony wzrost co2 w ostatnich 150 latach.


Co do tego pierwszego to może być i tak i tak. Jest wiele teorii, że to CO2 wpływa na temperaturę powietrza ale też i temperatura wpływa na stężenie CO2... zostawiam to do własnego przemyślenia i interpretacji ;)
Człowiek na pewno odpowiada za wzrost CO2 ale uważa się, że my tylko powodujemy około 3% ogólnej emisji CO2 do atmosfery. Jaka jest prawda nie wiem ale jedno jest pewne wulkany robią swoje i dużo bardziej szkodzą niż człowiek. Taki jeden umiarkowany wybuch wulkanu może wyprodukować tyle różnego rodzajów gazów co człowiek np. załóżmy przez 5-10 lat.
Pozdrawiam
Szymon


Obrazek

e-mail: szymon.com@wp.pl
Skype: szymi7
Offline

Piotrek_Koziana

Członek stowarzyszenia

Członek stowarzyszenia

  • Posty: 398
  • Dołączył(a): poniedziałek, 16 sie 2010, 09:00
  • Lokalizacja: Maków Podhalański/Kraków
  • Numer GG: 25761450

Re: Globalne ocieplenie - prawda czy fałsz?; skutki, wnioski

Postczwartek, 23 cze 2011, 09:44

Ja słyszałem jeszcze lepsze rzeczy tj. człowiek ma udział rzędu tylko 0.5% w całej emisji CO2. Jest to poniekąd prawda, gdyż nasze 0.5% to około 2 ppm tego gazu. Analizując wykresy obrazujące wzrost stężenia CO2 widzimy zwiększanie o mniej więcej 2 ppm/rok.
Wniosek: gdyby człowieka nie było, to nie byłoby obecnego wzrostu stężenia CO2.
Wulkany emitują gazy cieplarniane, ale także i gazy powodujące ochłodzenie. Dodatkiem do tego wszystkiego jest pył wulkaniczny i bilans wychodzi ujemny.
Offline

Piotr_Djaków

Sympatyk

Sympatyk

  • Posty: 131
  • Dołączył(a): piątek, 29 lut 2008, 14:38
  • Lokalizacja: Wrocław
  • Numer GG: 0

Re: Globalne ocieplenie - prawda czy fałsz?; skutki, wnioski

Postwtorek, 9 sie 2011, 13:23

Wulkany emitują znacznie mniej CO2, niż wynosi emisja antropogeniczna:

http://www.agu.org/pubs/eos-news/supple ... 2_24.shtml

Więcej o cyklu węglowym

http://doskonaleszare.blox.pl/2010/12/F ... glowy.html
Modele numeryczne GFS/WRF:
http://meteomodel.pl
Offline

Piotr_Djaków

Sympatyk

Sympatyk

  • Posty: 131
  • Dołączył(a): piątek, 29 lut 2008, 14:38
  • Lokalizacja: Wrocław
  • Numer GG: 0

Re: Globalne ocieplenie - prawda czy fałsz?; skutki, wnioski

Postniedziela, 11 wrz 2011, 11:00

W temacie:
Tutaj publikuję dane dotyczące odchyleń temperatury od normy w Europie Środkowej. Więcej szczegółów można znaleźć w samym pliku:
http://gfspl.rootnode.net/klimat/ceu/ceu.txt

Tutaj wykres anomalii temperatur wyrażony jako 11-letnia średnia ruchoma:
http://gfspl.rootnode.net/klimat/ceu/ceu3c.png
Obrazek

Wygląd całej domeny CEU i rozkład stacji można wywnioskować na podstawie mapki wygenerowanej dla lipca i sierpnia:
Lipiec
Obrazek

Sierpień
Obrazek

Moje blognotki odnośnie tego tematu znaleźć można na moim blogu, oznaczone tagiem 'ceu'
http://gfspl.rootnode.net/BLOG/?tag=ceu

Nierównomierny rozkład stacji w regionie niema większego wpływu na wynik, gdyż dane sa gridowane na siatce 2.5 stopnia.
Modele numeryczne GFS/WRF:
http://meteomodel.pl
Offline
Avatar użytkownika

Sebastian_Kuhn

Członek stowarzyszenia

Członek stowarzyszenia

  • Posty: 117
  • Dołączył(a): niedziela, 13 lip 2008, 12:35
  • Lokalizacja: Zawadzkie/opolskie
  • Pseudonim: KUNO
  • Numer GG: 2555730

Re: Globalne ocieplenie - prawda czy fałsz?; skutki, wnioski

Postsobota, 21 sty 2012, 19:19

Globalne ocieplenie klimatu wydaje się nie być naukową mrzonką. Amerykańska agencja kosmiczna opublikowała raport, który pokazuje wzrost średniej globalnej temperatury na Ziemi. Rok 2011 znalazł się w dziesiątce najcieplejszych lat od 1880 roku.
Należący do NASA Instytut Studiów Kosmicznych Goddarda w Nowym Jorku, który monitoruje temperatury na całym świecie, opublikował zaktualizowaną analizę pokazującą stosunek temperatury w 2011 roku do średniej temperatury globalnej, mierzonej od połowy XX wieku.


Średnia temperatura na całym świecie w 2011 roku była o 0,51 st. C wyższa niż jeszcze kilkadziesiąt lat temu.


Będzie coraz cieplej

Analiza temperatur prowadzona przez Instytut Goddarda tworzona jest na podstawie danych o pogodzie z ponad 1000 stacji meteorologicznych na całym świecie, satelitarnych obserwacji temperatury powierzchni morza i pomiarów temperatury na Antarktydzie, wykonywanej przez stacje badawcze.

Hansen stwierdził, że spodziewa się kolejnego, rekordowego roku pod względem średniej temperatury na świecie w ciągu najbliższych 2-3 lat. Tłumaczy to wzrostem aktywności Słońca i temperatur wód Pacyfiku.


żródło: http://www.tvnmeteo.pl/informacje/cieka ... 2,1,0.html


Obrazek

fot.http://data.giss.nasa.gov/gistemp/graphs_v3/Fig.A.gif

inne żródła :
http://www.nasa.gov/home/hqnews/2012/ja ... _Temp.html
http://data.giss.nasa.gov/gistemp/
Pozdrawiam , Kuno
Nie ma bezpiecznej burzy, "...co mnie nie zabije to mnie wzmocni..."
Offline
Avatar użytkownika

mazur

Zarejestrowany

Zarejestrowany

  • Posty: 59
  • Dołączył(a): niedziela, 18 gru 2011, 09:31
  • Lokalizacja: 20 km na wschód od Kętrzyna
  • Ostrzeżenia: 1
  • Numer GG: 0

Re: Globalne ocieplenie - prawda czy fałsz?; skutki, wnioski

Postczwartek, 26 sty 2012, 19:51

Zestawienie zmian temperatury wg różnych danych:
Obrazek
Najnowszym opracowaniem jest Berkeley. Wszystkie zgadzają się co do tego, że temperatura rośnie i myślę, że nikt nie powinien mieć wątpliwości co do istnienia Globalnego Ocieplenia. Inna kwestia czy ono faktycznie jest takie straszne jak to media mówią i czy faktycznie trzeba je powstrzymywać limitami CO2 i innymi wynalazkami...
Podpis zawierał reklamę, która jest zakazana i jej niema. Następna próba umieszczenia reklamy zostanie ukarana banem.
Offline
Avatar użytkownika

Kamil Sekulski

Sympatyk

Sympatyk

  • Posty: 252
  • Dołączył(a): piątek, 22 lip 2011, 23:07
  • Lokalizacja: Łódź
  • Pseudonim: Enzo
  • Numer GG: 6173675

Re: Globalne ocieplenie - prawda czy fałsz?; skutki, wnioski

Postczwartek, 26 sty 2012, 22:29

Pozwolę się wypowiedzieć na temat globalnego ocieplenia.

Może faktycznie, dane wskazują na ocieplenie klimatu, jednakże wzrost jak i spadek temperatury jest cykliczny. Po każdym zlodowaceniu następował okres gwałtownego podniesienia się temperatury (glacjał - interglacjał). Na przykładzie Polski wykonano wykres z "krzywą tlenową" obrazująca epoki oraz zmiany klimatu. (Wykres do obejrzenia tutaj: http://media.wp.pl/gid,11733279,gpage,2,img,11733281,kat,1022939,galeriazdjecie.html?ticaid=1dcf6&_ticrsn=3

Uważam, że w okresie kilkudziesięciu lat nastąpi spadek temperatury. Matka natura przeżyła miliardy lat, uderzenia meteorytów, wybuchy wulkanów i wszystko odpowiednio regulowała. Tym razem będzie podobnie, wbrew danym które mówią o "Globalnym ociepleniu klimatu". Kwestia tego zjawiska a limitów C02. Pamiętacie światową panikę z ptasią grypą? Wzbudzenie zainteresowania mediów, wielka afera i nagłośnienie tej sprawy. Po co? Żeby przemysł farmaceutyczny, który na tym zarabiał dostał grubą kasę. Ciekawa anegdota, prawda? Tym razem jest podobnie. Zarabiają Ci, którzy te kary nakładają. Każdemu glacjałowi towarzyszył interglacjał i tym razem będzie tak samo.

Pozdrawiam, Kamil :)
Ostatnio edytowano piątek, 27 sty 2012, 20:00 przez Paweł_Cholewa, łącznie edytowano 1 raz
Powód: "Wykres to obejrzenia"?
Pozdrawiam, Kamil Sekulski
Offline
Avatar użytkownika

mazur

Zarejestrowany

Zarejestrowany

  • Posty: 59
  • Dołączył(a): niedziela, 18 gru 2011, 09:31
  • Lokalizacja: 20 km na wschód od Kętrzyna
  • Ostrzeżenia: 1
  • Numer GG: 0

Re: Globalne ocieplenie - prawda czy fałsz?; skutki, wnioski

Postczwartek, 26 sty 2012, 23:10

Zgadzam się.

Dodatkowo za korupcją przy nagłaśnianiu Globalnego Ocieplenia świadczyły różne afery typu http://wiadomosci.wp.pl/title,Afera-kli ... &_ticrsn=3
Podpis zawierał reklamę, która jest zakazana i jej niema. Następna próba umieszczenia reklamy zostanie ukarana banem.
Offline

Piotr_Djaków

Sympatyk

Sympatyk

  • Posty: 131
  • Dołączył(a): piątek, 29 lut 2008, 14:38
  • Lokalizacja: Wrocław
  • Numer GG: 0

Re: Globalne ocieplenie - prawda czy fałsz?; skutki, wnioski

Postpiątek, 27 sty 2012, 13:19

Enzo napisał(a):Pozwolę się wypowiedzieć na temat globalnego ocieplenia.
Może faktycznie, dane wskazują na ocieplenie klimatu, jednakże wzrost jak i spadek temperatury jest cykliczny.
Po każdym zlodowaceniu następował okres gwałtownego podniesienia się temperatury (glacjał - interglacjał)
Na przykładzie Polski wykonano wykres z "krzywą tlenową" obrazująca epoki oraz zmiany klimatu.
(Wykres to obejrzenia tutaj: http://media.wp.pl/gid,11733279,gpage,2,img,11733281,kat,1022939,galeriazdjecie.html?ticaid=1dcf6&_ticrsn=3


Ochładzać się już powinno od dawna. Dzieje się inaczej, dlaczego? Przecież parametry orbitalne, które są odpowiedzialne za wskazane przez Ciebie wahania były optymalne jakieś 8000 lat temu.

Enzo napisał(a):Uważam, że w okresie kilkudziesięciu lat nastąpi spadek temperatury. Matka natura przeżyła miliardy lat, uderzenia meteorytów, wybuchy wulkanów i wszystko odpowiednio regulowała. Tym razem będzie podobnie, wbrew danym które mówią o "Globalnym ociepleniu klimatu".


Pozwól że Ciebie sparafrazuję:
Matka natura przeżyła miliardy lat, uderzenia meteorytów, wybuchy wulkanów i wszystko odpowiednio regulowała. Tym razem będzie podobnie, niezależnie od tego czy wystąpi globalny konflikt nuklearny, czy nie. Nie ma się czym przejmować, Sasza нажимать кнопку!

Matka Natura przeżyła również uderzenie planety wielkości Marsa. Zgodnie z Twoją logiką widząc nadchodzące takie zderzenie nie mamy się czym przejmować - natura w końcu sama sobie poradzi.
Hint:
Natura jako całość tak, poradzi sobie nawet ze spora katastrofą. Natomiast konkretne gatunki mogą mieć kłopoty.

Enzo napisał(a):Kwestia tego zjawiska a limitów C02.
Pamiętacie światową panikę z ptasią grypą? Wzbudzenie zainteresowania mediów, wielka afera i nagłośnienie tej sprawy. Po co? Żeby przemysł farmaceutyczny, który na tym zarabiał dostał grubą kasę. Ciekawa anegdota, prawda? Tym razem jest podobnie. Zarabiają Ci, którzy te kary nakładają. Każdemu glacjałowi towarzyszył interglacjał i tym razem będzie tak samo.
Pozdrawiam, Kamil :)


No jasne, po co w ogóle się zajmować jakąś pandemią. W końcu żadna grypa nigdy nikogo nie zabiła prawda? Zaraz...

Enzo napisał(a):Zgadzam się.
Dodatkowo za korupcją przy nagłaśnianiu Globalnego Ocieplenia świadczyły różne afery typu http://wiadomosci.wp.pl/title,Afera-kli ... &_ticrsn=3


Przy czym sie nagle okazało, że to w zasadzie żadna afera, tylko wałkowany od lat problem dywergencji w rekonstrukcjach dendro...
Modele numeryczne GFS/WRF:
http://meteomodel.pl
Offline
Avatar użytkownika

Sebastian_Kuhn

Członek stowarzyszenia

Członek stowarzyszenia

  • Posty: 117
  • Dołączył(a): niedziela, 13 lip 2008, 12:35
  • Lokalizacja: Zawadzkie/opolskie
  • Pseudonim: KUNO
  • Numer GG: 2555730

Re: Globalne ocieplenie - prawda czy fałsz?; skutki, wnioski

Postniedziela, 5 lut 2012, 13:11

Wyjaśniono przyczynę przenikliwego mrozu w Europie.


Przenikliwy mróz w Europie wynika z kurczenia się powłoki lodowej pokrywającej Ocean Arktyczny, gdzie skutki globalnego ocieplenia są najbardziej widoczne - pisze "The Independent", cytując naukowców z Niemiec, USA i Rosji.

W ich ocenie stopienie powłoki lodowej na Morzu Barentsa i Karskim zakłóciło skomplikowane systemy przemieszczania się powietrza. Topniejące lody Oceanu Arktycznego odsłoniły duże połacie wód, normalnie pokrytych lodem, wystawiając je na działania atmosferyczne.

Utrata arktycznego lodu może ich zdaniem mieć wpływ na rozwój wyżów barycznych (obszarów wysokiego ciśnienia, w których najwyższe ciśnienie jest w środku układu) nad północną Rosją, przynoszonych przez bardzo zimne wiatry z Arktyki i Syberii do Europy Zachodniej.


Jak twierdzi "Independent", u podłoża mroźnych wiatrów od wschodu wiejących nad Europą może tkwić intensywny antycyklon (czyli wirowy układ wiatrów w obrębie wyżu, przemieszczający się po liniach spiralnych od środka na zewnątrz) nad północno-zachodnią Rosją. "Niektórzy klimatolodzy sądzą, że powodem jest brak morskiej czapy lodowej, która stopiła się wskutek globalnego ocieplenia" - wskazuje gazeta.
- Wolne od lodu obszary oceanu działają jak grzejnik, ponieważ woda jest cieplejsza niż arktyczne powietrze nad nią. Sprzyja to tworzeniu się obszarów podwyższonego ciśnienia atmosferycznego, kierujących mroźne powietrze ku Europie - sądzi prof. Stefan Rahmstorf z Poczdamu.

- Ktokolwiek sądzi, że kurczenie się warstwy lodu na powierzchni odległego oceanu nie ma żadnego znaczenia, może się mylić. System klimatyczny opiera się na skomplikowanych wzajemnych powiązaniach i na Morzu Karskim oraz Morzu Barentsa może występować silne sprzężenie zwrotne - uważa Władimir Pietuchow, który wraz z kolegą Władimirem Siemionowem prowadził badania w 2009 roku.

Badania naukowców niemieckiego instytutu im. Alfreda Wegenera potwierdziły, że zachodzi związek między ubytkiem arktycznego lodu a powstawaniem sfer wysokiego ciśnienia w regionie polarnym, wpływających na układy przemieszczania się wiatrów na niskich szerokościach geograficznych na obszarach położonych dalej na południe.
Według uczonych z amerykańskiego ośrodka gromadzenia danych na temat śniegu i lodu w Boulder w Colorado, powłoka lodowa pokrywająca Morza Karskie i Barentsa była tej zimy wyjątkowo cienka, a temperatura powietrza nad wodami obu mórz wyższa od średniej.

- Naukowcy ustalili, że w miarę jak powłoka lodowa niknie z oceanu, uwalnia się duża ilość ciepła i przenika do zimnego powietrza nad nim, powodując wznoszenie powietrza. Ruch ten destabilizuje atmosferę i zmienia proporcję ciśnienia barycznego między Arktyką a regionami na jej południowych obrzeżach, co ma wpływ na układ wiatrów - zaznacza "The Independent".


Źródło: http://wiadomosci.onet.pl/nauka/wyjasni ... omosc.html
Pozdrawiam , Kuno
Nie ma bezpiecznej burzy, "...co mnie nie zabije to mnie wzmocni..."
Offline
Avatar użytkownika

Michał_Żarnowski

Sympatyk

Sympatyk

  • Posty: 1440
  • Dołączył(a): czwartek, 17 sty 2008, 19:33
  • Lokalizacja: Dąbrowa koło Śremu(Wielkopolska)/ Środa Wielkopolska
  • Pseudonim: Żar
  • Numer GG: 2018032

Re: Globalne ocieplenie - prawda czy fałsz?; skutki, wnioski

Postponiedziałek, 6 lut 2012, 23:13

Ta przyczyna to jakieś jedne wielkie brednie. W wieku XX także Polskę nawiedzało tak mroźne powietrze, a nawet jeszcze zimniejsze. Wtedy pokrywa lodowa była większa niż teraz na biegunach, więc nie widzę między tymi dwoma zjawiskami żadnego porównania. Ciekawe co to za pseudo naukowiec wymyślił.
Offline

Piotr_Djaków

Sympatyk

Sympatyk

  • Posty: 131
  • Dołączył(a): piątek, 29 lut 2008, 14:38
  • Lokalizacja: Wrocław
  • Numer GG: 0

Re: Globalne ocieplenie - prawda czy fałsz?; skutki, wnioski

Postczwartek, 8 mar 2012, 12:42

Bardzo poważni naukowcy :) I nie chodziło im o mroźne powietrze, tylko konkretnie o wpływ malejącej pokrywy lodowej na częstość powstawania blokad omega na Atlantyku.
Modele numeryczne GFS/WRF:
http://meteomodel.pl
Offline
Avatar użytkownika

mazur

Zarejestrowany

Zarejestrowany

  • Posty: 59
  • Dołączył(a): niedziela, 18 gru 2011, 09:31
  • Lokalizacja: 20 km na wschód od Kętrzyna
  • Ostrzeżenia: 1
  • Numer GG: 0

Re: Globalne ocieplenie - prawda czy fałsz?; skutki, wnioski

Postsobota, 10 mar 2012, 15:11

Bzdury jak stąd do Księżyca - ciekawe czy serio tak się wypowiedzieli naukowcy, czy to jednak wina tłumaczenia.

Najlepszy przykład:
- Wolne od lodu obszary oceanu działają jak grzejnik, ponieważ woda jest cieplejsza niż arktyczne powietrze nad nią. Sprzyja to tworzeniu się obszarów podwyższonego ciśnienia atmosferycznego, kierujących mroźne powietrze ku Europie - sądzi prof. Stefan Rahmstorf z Poczdamu.

Pierwsze zdanie ok. Drugie już z kosmosu, bo jest dokładnie na odwrót - gdy woda jest cieplejsza od powietrza nad nią, sprzyja to powstawaniu niżów, a nie wyżów.
Podpis zawierał reklamę, która jest zakazana i jej niema. Następna próba umieszczenia reklamy zostanie ukarana banem.
Offline
Avatar użytkownika

Piotr Szuster

Administrator

Administrator

  • Posty: 414
  • Dołączył(a): poniedziałek, 5 lip 2010, 15:27
  • Lokalizacja: Chrzanów, Małopolska
  • Pseudonim: retsuz
  • Numer GG: 3600710

Re: Globalne ocieplenie - prawda czy fałsz?; skutki, wnioski

Postniedziela, 18 mar 2012, 16:52

Globalne ocieplenie jest zjawiskiem, które jest obecne, jednak jego przyczyny nie są poznane ani zbadane - pojawiają się liczne hipotezy na ten temat. Osobiście uważam, że z całą pewnością można usunąć antropogenezę tego zjawiska i tak duży wpływ emisji dwutlenku węgla na klimat. Zauważmy, że w wyniku zwiększenia ilości CO2 w atmosferze nastąpi rozrost roślinności, która doprowadzi w końcu do obniżenia jego zawartości. Mechanizm, który sam ureguluje sytuację. Dodatkowo dno oceaniczne składające się także ze związków wapnia jest wstanie absorbować pewne ilości tego gazu. Ten proces zachodzi obecnie, jednak nie wiadomo ile jeszcze można w ten sposób zmagazynować dwutlenku węgla. Do czego globalne ocieplenie może doprowadzić? I zasadniczą konsekwencją nie są susze i upały ale niewielkie podniesienie się temperatury wód oceanicznych co spowoduje obumieranie planktonu, który jest bardzo wrażliwy na zmiany temperatury. Obumarcie planktonu doprowadzi do katastrofy ekologicznej - pociągnie za sobą zamarcie praktycznie całego łańcucha pokarmowego. Moim skromnym zdaniem GO jest jednym wielkim mitem lub potocznie mówiąc "wałem" służącym do wyciągnięcia od ludzi pieniędzy. Niestety w grę znowu wchodzi polityka, a jak powszechnie wiadomo politycy to kłamcy i złodzieje - muszą z czegoś żyć. Stąd te limity, pakty klimatyczne - brednie i herezje.
Offline

Piotr_Djaków

Sympatyk

Sympatyk

  • Posty: 131
  • Dołączył(a): piątek, 29 lut 2008, 14:38
  • Lokalizacja: Wrocław
  • Numer GG: 0

Re: Globalne ocieplenie - prawda czy fałsz?; skutki, wnioski

Postponiedziałek, 19 mar 2012, 15:28

Piotr Szuster napisał(a):Zauważmy, że w wyniku zwiększenia ilości CO2 w atmosferze nastąpi rozrost roślinności, która doprowadzi w końcu do obniżenia jego zawartości.
Mechanizm, który sam ureguluje sytuację.



To dlaczego nie reguluje?
Modele numeryczne GFS/WRF:
http://meteomodel.pl
Offline
Avatar użytkownika

Tomasz_Machowski

SkyPredict

SkyPredict

  • Posty: 1228
  • Dołączył(a): piątek, 29 lut 2008, 23:05
  • Lokalizacja: Brzesko Małopolska
  • Numer GG: 8780000

Re: Globalne ocieplenie - prawda czy fałsz?; skutki, wnioski

Postponiedziałek, 19 mar 2012, 16:11

Piotrze nie mogę zgodzić się z twoją teorią na temat rozrostu roślinności.
Jeśli chodzi o rozrost roślinności, jest zupełnie odwrotnie. Ingerencja człowieka zahamowała ten przyrost, a nawet spowodowała regres. Starczy porównać lesistość świata z przed kilku wieków z obecną. Zauważymy że powierzchnia lasów i terenów zielonych zmniejszyła się. Odwrotnie jest jednak w oceanach, tam zanotowano wzrost liczebności organizmów zielonych. Powiem tak, gdyby równowaga w gospodarce leśnej świata została zachowana, ograniczone zostało by karczowanie na wielką skale lasów równikowych, to wtedy faktycznie nadmiar CO2 byłby pochłaniany. Teraz natomiast mamy taką sytuacje, w której zdolność pochłaniania CO2 przez rośliny spada, a samego CO2 jest więcej.
GG 8780000
tomo6@vp.pl
Skype-tomo666storm
Tel-796201286
!
Offline
Avatar użytkownika

Piotr Szuster

Administrator

Administrator

  • Posty: 414
  • Dołączył(a): poniedziałek, 5 lip 2010, 15:27
  • Lokalizacja: Chrzanów, Małopolska
  • Pseudonim: retsuz
  • Numer GG: 3600710

Re: Globalne ocieplenie - prawda czy fałsz?; skutki, wnioski

Postśroda, 21 mar 2012, 00:23

Ja napisałem:
Zauważmy, że w wyniku zwiększenia ilości CO2 w atmosferze nastąpi rozrost roślinności.

To, że ludzie lubią mieć meble mahoniowe czy inne i karczują bezmyślnie setki kilometrów kwadratowych lasów to inna sprawa niż wpływ emisji CO2. Zwiększenie się zawartości CO2 w atmosferze spowoduje wystąpienie korzystniejszych warunków do fotosyntezy, a więc dla zielonych przyjaciół będzie lepiej. Przynajmniej w miejscach gdzie człowiek cywilizowany jeszcze nie dotarł.
Offline
Avatar użytkownika

Artur_Surowiecki

SkyPredict

SkyPredict

  • Posty: 4661
  • Dołączył(a): niedziela, 11 lis 2007, 20:24
  • Lokalizacja: Warszawa
  • Numer GG: 0

Re: Globalne ocieplenie - prawda czy fałsz?; skutki, wnioski

Postśroda, 21 mar 2012, 01:40

Piotrze, obszary te stanowią znikomy odsetek powierzchni świata, w tym problem. W Brazylii podobno dalej są problemy z niszczeniem lasów tropikalnych. Ludzie niszczą lasy, po trzeba gdzieś krowy paść i no mieć z czegoś drewno. Tymczasem nie wolno już niszczyć jakichkolwiek lasów - a jeśli już potrzebujemy drewna, to musimy wprowadzić odpowiednie gospodarowanie lasami. Musimy sadzić więcej drzew, niż ich wycinać.
Tak a propos ostatnio nieźle popisał się RZGW w Warszawie, który wyciął duże połacie z drzewami wzdłuż Wisły, tłumacząc się poważnym zagrożeniem powodziowym. Hydrolodzy twierdzą, że wystarczyło usunąć tylko część z tych drzew. Tymczasem w komisji UE ds Środowiska może w każdej chwili zapaść decyzja o karze dla RZGW, gdyż ich działalność poważnie naruszyła obszar Natura 2000.
Nawałnice, tornada w Polsce dalej zaskakują.
Pozdrawiam, Artur
gg:7648049
e-mail: artur88.toxic(at)gmail.com

http://lowcyburz.pl/author/Artur_Surowiecki/
Offline

Człowiek lasu

Sympatyk

Sympatyk

  • Posty: 98
  • Dołączył(a): poniedziałek, 13 lip 2009, 22:40
  • Lokalizacja: Łopuszna na wschód od Nowego Targu
  • Pseudonim: szwka;demolkar
  • Numer GG: 0

Re: Globalne ocieplenie - prawda czy fałsz?; skutki, wnioski

Postponiedziałek, 7 maja 2012, 22:28

Co do tej niewinnej roślinności. W europie głównie w skandynawii, prowadzi się racjonalną gospodarkę lasami. Z tego co mnie wiadomo powierzchnia lasów nie maleje drastycznie tylko jest powoli i systematycznie zwiększana. W europie nie prowadzi się już takich wycinek drzewostanu jak choćby w latach 80 czy 90. Jak wiemy drzewo iglaste ma mniejsze zapotrzebowanie na ten nieszczęsny dwutlenek węgla od drzew liściastych. A gdzie są największe skupiska owych drzew? Odpowiedź na to pytanie to lasy deszczowe, w dorzeczu amazonki, rzeki kongo w afryce czy lasy namorzynowe południowej azji. Wiemy też, że mieszkańcy ameryki południowej karczują dżunglę, pod uprawę, ale matka natura też nie pomaga amazonii. "Płuca ziemi" przez 10 ostatnich lat nawiedzały susze z której powodu umierała ogromna ilość drzew. Skutkiem czego może być zwiększenie ilości produkcji CO2 a niżeli jago absorpcję.
Do rozważenia problemu globalnego ocieplenia także trzeba wziąść to pod uwagę ;)

P.S
Jeśli się mylę w moich rozważaniach poprawcie mnie. :)
Offline
Avatar użytkownika

sebak1313

Sympatyk

Sympatyk

  • Posty: 360
  • Dołączył(a): środa, 1 kwi 2009, 21:57
  • Lokalizacja: Łódź
  • Pseudonim: Pre_dator
  • Numer GG: 8649911

Re: Globalne ocieplenie - prawda czy fałsz?; skutki, wnioski

Postpiątek, 25 maja 2012, 15:51

http://krolowa-superstar.blog.pl/2012/05/25/ochlodzenie-klimatu-nadejdzie-za-piec-lat-to-juz-pewne/
Za 5 lat panią królową rozliczymy z tej tezy. Lecz według mnie taki scenariusz jest b. możliwy do spełnienia. Częste ostatnimi czasy blokady cyrkulacji mogą mieć coś na rzeczy. Lub badania niektórych niezależnych naukowców.
Wiśniewski Michał - W naszym mieście Łodzi - http://www.youtube.com/watch?v=c1uLKuX5DOU&feature=rec-HM-fresh+div
Obrazek
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Ciekawe zjawiska pogodowe i zmiany klimatu

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron