Teraz jest czwartek, 20 wrz 2018, 13:01


Chmury się rozchodzą.

Dział przeznaczony na dyskusje dotyczące ciekawych zjawisk meteorologicznych oraz zmian klimatycznych.
  • Autor
  • Wiadomość
Offline

MaciekM

Zarejestrowany

Zarejestrowany

  • Posty: 10
  • Dołączył(a): poniedziałek, 3 sie 2009, 20:52
  • Lokalizacja: Siedlce/Purzec
  • Pseudonim: spammer
  • Numer GG: 2501267

Chmury się rozchodzą.

Postwtorek, 4 sie 2009, 22:57

Witam wszystkich użytkowników forum :)

Mam takie pytanie dotyczące dziwnego zjawiska, jakie dzieje się w mojej miejscowości oraz niewielkim obszarem poza nią.

Nie jestem pewien od kiedy się to dzieje, ja obserwuję to już od jakichś 2 lat.
Otóż PRAWIE zawsze gdy nadchodzi burza, słychać już pierwsze grzmienia, kiedy wydaje się, że burza będzie na 99% staje się taka dziwna rzecz. Chmury rozłączają się. Część idzie na północ a część na południe. Wiem, że to może brzmieć śmiesznie, ale to się dzieje na prawdę. Nie jest to zjawisko, które dzieje się przy każdej burzy, ale w dużej większości to coś ma miejsce.

Może niektórzy z waz już się z tym spotkali, i wyjaśnią mi to co się dzieje. Jak już wcześniej wspomniałem ma to miejsce w mojej miejscowości i w niewielkim obrębie poza nią. Kiedyś była taka burza, kiedy u mnie dosyć mocno wiało, i troszkę kropiło, gdy później rozmawiałem o tej burzy z kolegą który mieszka hmm max 3km od mojej miejscowości mówił, że straż miała pełne ręce roboty (Chodzi o to że pozalewało piwnice, szpital i niektóre domy. Zresztą nie tylko on to mówił, bo pisała również lokalna gazeta.

Czy ktoś spotkał się kiedyś z tym zjawiskiem? Jeżeli tak to czemu ono powstaje ?
Offline
Avatar użytkownika

Bartosz_S

Sympatyk

Sympatyk

  • Posty: 458
  • Dołączył(a): piątek, 18 kwi 2008, 19:51
  • Lokalizacja: Bełchatów, (łódzkie)
  • Numer GG: 8606897

Chmury się rozchodzą.

Postśroda, 5 sie 2009, 07:56

Nie jest to nic dziwnego . Jest to naturalne, chmura w każdej chwili może się rozejść.
Przykład z 23 lipca/ pięknie uformowana potężna linia szkwału przechodziła przez południowo-zachodnią część Polski, lecz dochodząc do woj.łódzkiego lekko się rozdzieliła, i w niektórych miejscach nie było nawałnicy.

Wiatr także może zmienić kierunek i burza się rozejdzie. Burza może iść późnym wieczorem lub nocą, a warunki wtedy także mogą być niesprzyjające i układ burzowy zanika.
Zapewne każdy z nas się z tym spotkał.
Obrazek
Offline

Damian Zbieg

Sympatyk

Sympatyk

  • Posty: 1165
  • Dołączył(a): czwartek, 25 gru 2008, 14:26
  • Lokalizacja: Żary ( Lubuskie )
  • Pseudonim: congestus
  • Numer GG: 8436566

Chmury się rozchodzą.

Postśroda, 5 sie 2009, 08:58

Zgadza się. Chmury burzowe mogą się rozejść, ale równie dobrze mogą się połączyć. Sam byłem świadkiem, gdy 19 lipca miałem dwie oddzielne komórki burzowe: jedną na północy a drugą na południu. Komórki te połączyły się tworząc słabiutką linię burzową. To czy burza rozejdzie się, czy nie zależy od tego na jakie warunki trafi, czy np na większą chwiejność, czy większe uskoki wiatru albo mniejszą wilgotność. Mogę podać przykład z ostatnich dni, gdy nad mój rejon nadciągał system wielokomórkowy z nad Niemiec. System ten rozproszył się, gdyż nie było warunków, GFS pokazywał np dziurę w chwiejności akurat w moim regionie. A wydawało się, że burza uderzy... skończyło się na kilku odległych grzmotach i ciągłym, umiarkowanym opadzie.
Offline
Avatar użytkownika

Krzysiek_Trębicki

Sympatyk

Sympatyk

  • Posty: 271
  • Dołączył(a): poniedziałek, 25 maja 2009, 11:19
  • Lokalizacja: Wrocław/Jelenia Góra
  • Pseudonim: krzys_shepard; 8ctavarium
  • Numer GG: 13884251

Chmury się rozchodzą.

Postśroda, 5 sie 2009, 19:02

Często dużą rolę w takich zjawiskach odgrywa orografia terenu a więc urozmaicenie powierzchni. Na nizinach burze mają mniejsze tendencje do znaczących przegrupowań struktury (chyba, że akurat jakieś miejsce będzie miało "dziurę w chwiejności" jak pisał Damian). Góry natomiast potrafią burzę zarówno zatrzymać jak i wzmocnić. Przy sporej chwiejności powietrze potrafi szybko wznieść się po zboczach i osiągając poziom kondensacji zapoczątkować rozwój chmur kłębiastych a potem nawet burzowych. Sam obserwowałem burzę w lipcu, która najpierw szła od jednego krańca gór do drugiego, żeby potem z nich zejść prosto na moje miasto. To samo tyczy się rozdzielania się komórek. Widocznie, skoro zjawisko jest częste jest jakiś stały czynnik - najprawdopodobniej ukształtowanie terenu.
Swoją drogą burza do bardzo wścibski i wymagający twór :). I bardzo humorzasty jeśli chodzi o przemieszczanie ;)
Pozdrawiam, Krzysiek

Obrazek

GG: 13884251
e-mail: krzys_shepard@interia.pl
Offline

Jakub_Wroński

Sympatyk

Sympatyk

  • Posty: 152
  • Dołączył(a): niedziela, 21 gru 2008, 13:03
  • Lokalizacja: Oleśniki (40 km od Lublina w strone Zamościa)
  • Numer GG: 9259214

Chmury się rozchodzą.

Postponiedziałek, 16 lis 2009, 21:55

Moim zdaniem, dużą rolę odgrywa ukształtowanie terenu. Ale jeśli nie ma warunków, to burza też się rozejdzie. W tym, jak i w ubiegłych latach, też mnie burze omijały, ale to przez teren, bo moja miejscowość jest w dołku.
W tym roku w sąsiedniej miejscowości o 3 km padał grad, a u mnie tylko mały deszczyk, to tam musiały być warunki dobre :).
Pozdrawiam.
Kula sie obraca i git majonez.
Offline
Avatar użytkownika

Piotr_Żurowski

Rzecznik Prasowy / Moderator

Rzecznik Prasowy / Moderator

  • Posty: 1232
  • Dołączył(a): niedziela, 14 cze 2009, 10:19
  • Lokalizacja: Rzuchowa / Ciężkowice K. Tarnowa, Małopolska
  • Pseudonim: piotr_z21
  • Numer GG: 0

Chmury się rozchodzą.

Postponiedziałek, 16 lis 2009, 23:19

To zjawisko pokazuje jak burza może być zjawiskiem lokalnym np. w jednej części miasta może być wielka ulewa, a w drugiej świecić słońce 8-). Jednak chciałem przy okazji tego tematu zapytać o zjawisko, o którym często opowiadają mi starsi ludzie w mojej miejscowości, że burza obeszła dookoła miejscowości i wróciła z ogromną nawałnicą :shock:. Więc pytam czy to jest możliwe :?. Pozdrawiam :P.
Rzecznik Prasowy Stowarzyszenia Skywarn Polska / Polscy Łowcy Burz
Pozdrawiam, Piotr Żurowski

Tel:+48 698 284 782
e-mail: rzecznik.lowcyburz@gmail.com
https://www.facebook.com/piotr.zurowski
Obrazek
Offline
Avatar użytkownika

Maksymilian Antoniów

Członek stowarzyszenia

Członek stowarzyszenia

  • Posty: 651
  • Dołączył(a): poniedziałek, 3 sie 2009, 19:03
  • Lokalizacja: Nowa Ruda (południe Dolnego Śląska)
  • Ostrzeżenia: 1
  • Numer GG: 0

Chmury się rozchodzą.

Postwtorek, 17 lis 2009, 14:49

Hmm, burze się nie wracają, więc źle to przekazują, pewnie głównie dlatego, że się tym tak bardzo interesują i nie rozumieją ;). To była raczej sytuacja, w której jedna burza nadchodziła dosyć długo, aż wreszcie przyszła, albo po prostu kilka osobnych komórek ;). Mam taką samą sytuację u mnie w domu - jak burz jest kilka po sobie, to mówią, że to ciągle ta jedna się wraca :P .

Podobnie było w moim mieście 02.07.br. Grzmiało już od przedpołudnia - jakoś od 11:00 - z 2 stron, na zachodzie i południu. Przez cały czas, tylko lekko, bo burza była jeszcze dość daleko. Dopiero około 14:30 zaczęła się "jazda", z południa przyszła jedna z najsilniejszych burz w zakończonym już sezonie 2009 - z silnymi piorunami, momentami silnym deszczem... Pewnie to było coś bardzo podobnego.
Analiza synoptyczna wichury z 18/19.01.2007:
http://lowcyburz.pl/download/cyryl_analiza.pdf
Offline
Avatar użytkownika

Piotr_Żurowski

Rzecznik Prasowy / Moderator

Rzecznik Prasowy / Moderator

  • Posty: 1232
  • Dołączył(a): niedziela, 14 cze 2009, 10:19
  • Lokalizacja: Rzuchowa / Ciężkowice K. Tarnowa, Małopolska
  • Pseudonim: piotr_z21
  • Numer GG: 0

Chmury się rozchodzą.

Postwtorek, 17 lis 2009, 22:44

Też mi się to wracanie burz nie podobało, ale wolałem zapytać :D. Dzięki za dokładne wytłumaczenie. Chcę jeszcze wrócić do głównego tematu rozchodzenia się chmur, dlatego, że moją miejscowość często omijają burze i różne groźne zjawiska, ponieważ mieszkam w dolinie o średnicy tak z około 6km. Jednak, jak jakaś burza, czy duże opady deszczu nadejdą, to pada tak, że wszystko zalewa :shock:. Pozdrawiam 8-).
Rzecznik Prasowy Stowarzyszenia Skywarn Polska / Polscy Łowcy Burz
Pozdrawiam, Piotr Żurowski

Tel:+48 698 284 782
e-mail: rzecznik.lowcyburz@gmail.com
https://www.facebook.com/piotr.zurowski
Obrazek

Misiumac

Chmury się rozchodzą.

Postponiedziałek, 30 lis 2009, 23:19

Ja również mam czasami takie przypadki :? dziwne to troszkę, już się człowiek nastawi "ale będzie fajnie..." a tu nagle.....Cumulonimbus leci w kulki i się rozchodzi w Cumulusy i Cirrostratusy, czasem również w Altostratusy. No ale cóż, co natura to natura i nic tego nie zmieni ;)
Offline
Avatar użytkownika

Rafał Dzik

Członek stowarzyszenia

Członek stowarzyszenia

  • Posty: 608
  • Dołączył(a): środa, 6 maja 2009, 23:13
  • Lokalizacja: Starachowice, woj. świętokrzyskie
  • Pseudonim: rafal
  • Numer GG: 6458545

Chmury się rozchodzą.

Postczwartek, 3 gru 2009, 00:48

To zjawisko często towarzyszy burzom. W tym sezonie w mojej miejscowości przeszły dwie takie komórki burzowe. Myślę, że duże znaczenie dla wystąpienia takiego zjawiska odgrywa ukształtowanie terenu oraz obecność rzek i zbiorników wodnych. Bywało również tak, że nadciągała potężna chmura burzowa, słychać było ciężkie grzmoty, widać było wiele wyładowań, ale w momencie kiedy burza już była nade mną wszystko nagle zamilkło i można było obserwować już tylko fazę zaniku komórki burzowej :). Burza jest więc zjawiskiem, które czasem potrafi naprawdę zaskoczyć :).
Pozdrawiam, Rafał!
GG: 6458545
E-mail: dzikens@onet.eu
Offline

Szymon_Poręba

Sympatyk

Sympatyk

  • Posty: 572
  • Dołączył(a): sobota, 17 maja 2008, 19:13
  • Numer GG: 0

Chmury się rozchodzą.

Postczwartek, 3 gru 2009, 23:31

Jak wiemy atmosfera i zjawiska w niej zachodzące są wywoływane przez całą gammę różnych czynników. Dlatego zjawiska te są tak bardzo nie obliczalne. Burze należą do tych najbardziej niestabilnych zjawisk. Mogą bardzo szybko powstać i jeszcze szybciej się rozpaść.
Nagły rozpad obserwowany jest głównie w pojedynczych komórkach. Jak wiemy pojedyncze komórki burzowe, bez specjalnego wspomagania, powstają przez wznoszenie się powietrza w górę i kondensację. Jednakże gdy zanikają prądy wstępujące ( przez wyziębienie np. deszczem ) komórka zaczyna się rozpadać ( oczywiście biorąc przypadek pojedynczej komórki i warunków nie wspomagających konwekcji ). Rozpadanie komórki może też być w wielu przypadkach znacznie przyspieszone. Przykładem może być zmiana podłoża. Gdy w gorący dzień powstała komórka burzowa na swojej trasie napotka zimny i dość duży zbiornik wody ( jeszcze nie ogrzany ) zacznie zanikać, gdyż prąd wstępujący zasilający burze znacząco się osłabi.
Także ukształtowanie terenu ma znaczący wpływ na burzę. Jak wiemy różnice poziomów, góry doliny itp. powodują zmiany kierunku przepływu powietrza. Czasami powietrze może być dynamicznie wznoszone (np. w górach - konwekcja wymuszona ) a czasami może pojawić się osiadanie powietrza.
Często także bardzo duży wpływ na burze mają inne burze lub opady i zachmurzenie. Mianowicie jeśli kowadło większej komórki burzowej przysłoni inną komórkę to prawdopodobnie osłabi jej prąd wstępujący, a także może spowodować całkowity jej zanik. Jak wiemy do konwekcji bardzo potrzebne są promienie słoneczne, aby podłoże mogło się nagrzewać.
Także opad często jest głównym sprawcą stopniowego zanikania burzy. Opad znacząco wychładza powierzchnie, a przy braku ogrzewania jest to znacząca przeszkoda dla burz.

Inna sprawa jest z większymi układami burzowymi. Tutaj dodatkowo często potrzebne jest wspomaganie, więc układy burzowe rzadziej ulegają nagłemu rozpadowi.
Czasami zdarza się tak że często pędzący przed układami burzowymi shelf cloud wyprzedzi burzę. Jest to zły znak gdyż za tą chmurą zaczyna napływać zimniejsze powietrze, prądy wznoszące pod chmurą zanikają. W takich sytuacjach zdarza że burza wygasa, ale shelf cloud zaczyna się coraz bardziej oddalać i wypiętrzać i w końcu tworzy kolejną burze.
Kolejną przeszkodą dla układów konwekcyjnych są miejsca z małą wilgotnością. Przykładem są południowe rejony Polski podczas oddziaływania halnego. Burze wtedy "omijają" te rejony ( oczywiście nie mówię o burzach które poprzedzają front zimny, natomiast o układach powstałych przez złączenie się wielu pojedynczych komórek ). Jednakże nie zawsze sytuacja ta ma swoje odwzorowanie.

Myślę że ten post wyjaśni nie które kwestię. Pamiętajcie żeby nie mówić że to tylko wasz rejon jest tak omijany przez burze, zdarza się to wszędzie i ma bardzo liczne uwarunkowania.
gg: 9917700
skype: szymon.plb

Pozdrawiam Szymon

Powrót do Ciekawe zjawiska pogodowe i zmiany klimatu

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron