Teraz jest wtorek, 12 gru 2017, 23:33


Epoka Lodowcowa

Dział przeznaczony na dyskusje dotyczące ciekawych zjawisk meteorologicznych oraz zmian klimatycznych.
  • Autor
  • Wiadomość
Offline

DanielW

Zbanowany

Zbanowany

  • Posty: 11
  • Dołączył(a): wtorek, 2 mar 2010, 19:56
  • Lokalizacja: Piekary Śląskie
  • Ostrzeżenia: 2
  • Pseudonim: Danio
  • Numer GG: 9094554

Epoka Lodowcowa

Postponiedziałek, 8 mar 2010, 21:09

Znalazłem pewien artykuł - czy to prawda?
Czy efekt cieplarniany, czyli wzrost średniej temperatury na Ziemi może spowodować katastrofę? Może powinniśmy się raczej martwić jak zapobiec kolejnemu zlodowaceniu naszej planety? Czy to jest jednak możliwe? Jak się okazuje - bardzo.
Czy już niedługo lądolód pokryje powierzchnie Ziemi? / Fot. http://www.sxc.hu / efekty graficzne Marcin LangeW czasach kiedy wielu ekologów i naukowców mówi o możliwości zagłady Ziemi przez roztapiające się lodowce i podwyższenie średniej temperatury naszej planety, czy o zmieniającym się klimacie, nikt nie zdaje sobie sprawy, że może czekać nas coś zupełnie innego.

Być może wyda się to absurdem, lecz całkiem prawdopodobne jest, iż "finałem" globalnego ocieplenia może być całkowite zlodowacenie. Badania przeprowadzone na Antarktydzie pokazują, iż podobne wydarzenie miało miejsce na Ziemi około 10 tysięcy lat temu. Jak się okazało takie procesy (ocieplenie i zlodowacenie) wciąż przeplatają się w historii Ziemi.

W roku 1998 zespół naukowców, na czele z Paulem Hoffmanem, stworzył model globalnego zlodowacenia tłumaczący wiele interesujących czynników, które mu towarzyszyły. Zgodnie z przypuszczeniem w erze prekambryjskiej pojawiła się bardzo silna epoka lodowcowa. Ziemię pokryła ponad kilometrowa warstwa śniegu, a wszystkie oceany zamarzły. Niezamrożone pozostały jedynie głębie oceaniczne, które były podgrzewane poprzez wewnętrzne ciepło Ziemi.

Jak więc w takich warunkach mogło przetrwać życie? Otóż organizmy prawdopodobnie ewoluowały bardzo gwałtownie i nabrały pewnych cech, które nie były możliwe do wykształcenia w normalnych warunkach, jednak były niezbędne w walce o byt.

Kolejne zlodowacenie?

Czy te wydarzenia mogą się powtórzyć? Naukowcy odkryli, że w przebiegu prądów morskich dokonują się aktualnie zmiany, które mogą na to wpłynąć. Skutkiem byłby spadek temperatur w Europie Zachodniej o 5 stopni Celsjusza. Owe prądy miałyby "wyłączyć" bowiem system ogrzewania Europy.

Warto zaprezentować więc trochę wiedzy ogólnej. Zwykle zlodowacenia trwają około 100 tysięcy lat, jednak istnieją również "Małe Epoki Lodowcowe". Zlodowacenia występowały też na terytorium Polski. Ostatnie z nich, czyli zlodowacenia północnopolskie odbywały się w miarę symetrycznych odstępach czasu.
Dzieli się je na:

- wczesny Vistulian (115-70 tys. lat temu)
- I pleniglacjał (70-55 tys. lat temu)
- interpleniglacjał (55-20 tys.lat temu)
- II pleniglacjał (20-18 tys. lat temu)
- późny glacjał (18-11,5 tys. lat temu)

Można więc przypuszczać, iż całkiem prawdopodobnym jest zlodowacenie również w naszych czasach.


Podsumowując można stwierdzić, iż zlodowacenie może być wynikiem działalności człowieka, która prowadzi do globalnego ocieplenia. Aby temu zapobiec powinniśmy się starać, aby uchronić świat przed niszczeniem środowiska naturalnego. :D

Proszę podać źródło tego artykułu, bo inaczej skończy się to ostrzeżeniem !
Moderacja
Offline

Michał_Lisiak

Sympatyk

Sympatyk

  • Posty: 988
  • Dołączył(a): czwartek, 15 maja 2008, 10:44
  • Lokalizacja: Inowrocław
  • Pseudonim: Mikelis
  • Numer GG: 0

Re: Epoka Lodowcowa

Postniedziela, 26 gru 2010, 01:25

Zmiany klimatyczne, które obserwujemy są wynikiem wzrastającej energii wewnętrznej układu Ziemia - atmosfera. Wzrost ten jest spowodowany czynnikami znajdującymi się wewnątrz systemu, a więc:
- emisją gazów cieplarnianych poprzez:
--spalanie paliw kopalnych (CO2. para wodna)
--wypalanie lasów tropikalnych (CO2, para wodna)
--używanie freonów (CFCs), czyli chloro- i fluoropochodnych węglowodorów, jak trichlorometan (CHCl3), tetrachlorometan (CCl4), trifluroetan (CH3CF3), dichlorometan (CH2Cl2), perfluoroetylen (C2F4) itp.
--naturalną emisję metanu (CH4), często jest to wtórny gaz cieplarniany;
- zmianą albedo Ziemi poprzez budowę "betonowych gór na asfaltowym fundamencie", czyli miast;
- emisją do atmosfery cząstek stałych, czyli pyłów (metali, jak Pb, Zn; różnych soli - np. siarczanów itp.)
- itp.
Nie sądzę więc, by wzrost ogólnej energii cząsteczek będących w układzie, jaką jest energia wewnętrzna spowodowała spadek temperatury. Gdy energia kinetyczna cząstek rośnie, wzrasta tym samym temperatura ciała, która z fizycznego punktu widzienia jest średnią miarą energii kinetycznej drobin. Energia kinetyczna jest elementem energii wewnętrznej.
Być może system Ziemia - atmosfera jest układem, w którym wzrost energii wewnętrznej wywoła jakiś mechanizm wzrotny, który spowodowałby nastanie epoki lodowcowej - np. wzrost temperatury nad biegunami przyczyni się do zwiększenia wilgotności powietrza arktycznego i w ten sposób nastanie zwiększenie opadów śniegu na ww terytorium. Skutkować to będzie zwiększeniem pokrywy śnieżnej i tym samym powiększy się obszar zajmowany przez śniegi i lody. Ja jednak uważam, że epoka lodowa nam nie grozi. Nastąpić może jedynie wzrost siły zim przy jednoczesnym wzroście siły gorących lat*, innymi słowy: kolejne lata** będą coraz cieplejsze mimo coraz ostrzejszych zim.
* - liczba mnoga od rzeczownika "lato' (pora roku)
** - liczba mnoga od słowa "rok" (okres czasu). ;)
Pozdrawiam, Michał.
Adres email: mikelis5@wp.pl; michal.lisiak@op.pl
Offline

Grzegorz Gałek

Zarejestrowany

Zarejestrowany

  • Posty: 7
  • Dołączył(a): sobota, 12 lut 2011, 22:36
  • Lokalizacja: Wrocław
  • Pseudonim: Klimagala
  • Numer GG: 0

Re: Epoka Lodowcowa

Postśroda, 16 lut 2011, 23:55

Abstrahując trochę od samego mechanizmu ocieplenia czy ochłodzenia systemu ziemia-atmosfera.
Wydaje się, że najwrażliwszym elementem na zmiany klimatu, przede wszystkim termiczne jest roślinność, która nie posiada zdolności szybkiego przemieszczania się. W przypadku potencjalnego ocieplania się klimatu, oprócz problemów z wodą i to tylko w niektórych miejscach, wzrost temperatury wręcz wpłynie korzystnie na rozwój roślinności, gdyż w tę stronę rośliny są tolerancyjne. Braki wody w niektórych miejscach, jak już wyniknie taka konieczność uzupełnimy, oczywiście pewnym kosztem. Pomyślcie jednak co by się stało, jeśli temperatura zaczęła by wyraźnie spadać. Sezon wegetacyjny roślin uległ by skróceniu, wiele gatunków ma mała tolerancję na spadek temperatury. Co wówczas? Jeśli brak wody moglibyśmy uzupełnić, to co zrobimy jeśli będzie za zimno dla upraw tradycyjnych roślin. Atmosfery raczej nie ogrzejemy, będzie trzeba zmienić rośliny uprawne na bardziej odporne, zazwyczaj mnie wydajne lub przesunąć uprawy w niższe szerokości geograficzne. Wg mnie ten scenariusz jest dużo bardziej dramatyczny niż ten związany z ociepleniem, nawet uwzględniając podnoszenie się poziomu morza, które jest mało prawdopodobne (na dużą skalę) przy tak stabilnych klimatycznie największych lodowcach (Antarktyda, Grenlandia). Trudno jednak myśleć o problemie ochłodzenia, kiedy prawdopodobnie planeta nam się troszkę ogrzewa. ;)
Offline
Avatar użytkownika

Szymon Walczakiewicz

SkyPredict

SkyPredict

  • Posty: 1293
  • Dołączył(a): wtorek, 2 wrz 2008, 15:00
  • Lokalizacja: Szczecin, Zachodniopomorskie
  • Pseudonim: Equator
  • Numer GG: 666327

Re: Epoka Lodowcowa

Postczwartek, 17 lut 2011, 00:29

Wpływ ocieplenia według niektórych naukowców i wyliczeń modeli ma prowadzić do powolnego ochłodzenia. Topnienie lodowców Arktyki ma powodować hamowanie i "zanik" Prądu Zatokowego. Woda słodka ma inne właściwości niż słona, a to spowoduje jak się powszechnie uważa, że ta słona będzie wdzierać się jako cięższa pod słodką ale na szerokościach geograficznych bliższych równika. Spowoduje to iż do Europy "dopłynie" mniejsza ilość ciepła. To natomiast przełoży się na temperaturę powietrza. Kiedyś wyczytałem, że temperatura na szerokościach gdzie znajduje się Norwegia powinna być o 9 st. C niższa od obecnej, jednak dzięki ciepłemu prądowi oceanicznemu jest o te 9 st. C wyższa. Jak będzie naprawdę tego nie wiemy. Jednak trzeba ciągle podkreślać, że epizody ciepłe i zimne w historii Ziemi zdarzały się nie raz i nadal będą występować.
Pozdrawiam
Szymon


Obrazek

e-mail: szymon.com@wp.pl
Skype: szymi7
Offline

bureczka89

Zarejestrowany

Zarejestrowany

  • Posty: 39
  • Dołączył(a): niedziela, 8 sie 2010, 15:00
  • Lokalizacja: Głogoczów (małopolska)
  • Pseudonim: burka89
  • Numer GG: 0

Re: Epoka Lodowcowa

Postśroda, 11 maja 2011, 14:08

Żyjemy w epoce lodowcowej

- Musimy na początek zdać sobie sprawę, że tak naprawdę od kilku milionów lat żyjemy w glacjale czyli epoce lodowcowej - mówi dr Paweł Rudawy z Instytutu Astronomii Uniwersytetu Wrocławskiego.

- Lodowce w górach, zamarznięte bieguny - to nie jest normalny stan naszej planety, biorąc pod uwagę jej około czteromiliardowy rodowód. Ostatnie kilka milionów lat to okres naprzemiennych ochłodzeń i ociepleń klimatu. Lodowce albo przesuwają się na południe, albo cofają na północ. Teraz żyjemy w okresie tzw. interglacjału, czyli okresu cieplejszego, który niestety się kończy.


Oto część artykułu jaki znalazłam odnośnie tego tematu. Ukazał się on wczoraj i nawiązuje do tego, z czym mieliśmy do czynienia podczas majowego weekendu na Dolnym Śląsku. Myślę, iż warto go przeczytać. Całość odnajdziemy pod adresem http://polskalokalna.pl/wiadomosci/doln ... ok,1635380

Miłej lektury ;)
Jestem szaleńcem, który kocha to co niebezpieczne...

Pozdrawiam, Lilka ;)
Offline

Piotr_Djaków

Sympatyk

Sympatyk

  • Posty: 131
  • Dołączył(a): piątek, 29 lut 2008, 14:38
  • Lokalizacja: Wrocław
  • Numer GG: 0

Re: Epoka Lodowcowa

Postpiątek, 13 maja 2011, 11:30

Dr Rudawy się nie popisał niestety. Żyjemy niestety w interglacjale, nie w glacjale. O poziomie tego artykułu świadczy fakt, że powstał "na zawołanie", po opadach 3 maja. Tak jakby śnieg w maju był u nas czyms tak niezwykłym, że wyjaśnić go może jedynie niechybnie nadchodząca epoka lodowcowa. W tym artykule jest tyle różnorakich "kwiatków", że szkoda gadać.

Edit:

Gwoli wyjaśnienia: Obecnie nie tłumaczy się zlodowaceń nie "ponieważ na wiele tysięcy lat spada aktywność słoneczna" jak chce dr Rudawy. Wykazano za to związek z insolacją na równoleżniku 65N (latem), która przez następne 25 tyś będzie notabene powoli rosnąć. Związane jest to nie z aktywnością naszej gwiazdy samej w sobie, a nachyleniem osi naszej planety. Z samej teorii Milankovica nie wynika, by zlodowacenie miało nadejść w ciągu następnych 50 tys lat.

Szkoda, że dr Rudawy, z zawodu wszak astronom, nie poświęca więcej czasu na czytanie literatury tematu, miast udzielać wywiadów. Mógłby zajrzeć chociażby do Science:
http://www.sciencemag.org/content/297/5585/1287.summary
oraz
http://amper.ped.muni.cz/gw/articles/ht ... _forc.html

Na tle tych informacji, twierdzenia dr Rudawego wypadają szczególnie blado.
Modele numeryczne GFS/WRF:
http://meteomodel.pl
Offline
Avatar użytkownika

Paweł_Cholewa

Członek stowarzyszenia

Członek stowarzyszenia

  • Posty: 1822
  • Dołączył(a): poniedziałek, 14 lip 2008, 22:16
  • Lokalizacja: Kraków
  • Pseudonim: Pablo
  • Numer GG: 8739674

Re: Epoka Lodowcowa

Postpiątek, 13 maja 2011, 12:50

Dobra to ja napiszę trochę z innej beczki, nie chce mi się zakładać osobnego wątku na ten temat. A mianowicie od dłuższego czasu coraz głośniejsze stają się informację, iż zaczęliśmy nową epokę geologiczną. Część geologów twierdzi, że aktywność człowieka nieodwracalnie zmieniła naszą planetę i tym oto skutkiem wkroczyliśmy w nową epokę.

Ziemia 11,7 tys. lat temu wkroczyła w epokę holocenu. Od tego czasu klimat jest łagodny i względnie stabilny. Takie warunki umożliwiły gatunkowi ludzkiemu niespotykany rozwój i ekspansję - stworzenie kultury rolniczej, potem osad i miast, oraz złożonej sieci komunikacji pomiędzy nimi.


Owa nowa epoka, miałaby mieć nazwę: antropocen http://pl.wikipedia.org/wiki/Antropocen

- Mówiąc wprost: nasza planeta nie funkcjonuje już tak, jak kiedyś - przekonuje Zalasiewicz - Atmosfera, klimat, oceany, ekosystem... wszystko to funkcjonuje poza normami holocenu. To bardzo silny dowód na to, że przekroczyliśmy granicę epoki geologicznej - tłumaczy uczony.


Z tego co można dalej wyczytać, w pewnym piśmie wymienionych zostało "dziewięć systemów wspomagających życie". W sumie trzy z nich podupadają, klimat i obieg azotu w przyrodzie, natomiast różnorodność biologiczna została załamana. Tempo wymierania gatunków jest znacznie szybsze niż wcześniej i zostanie jeszcze bardziej przyspieszone w następnym stuleciu.

Źródło: http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/ ... iemia.html
Obszerniejsze źródło BBC: http://www.bbc.co.uk/news/science-environment-13335683
Pozdrawiam - StormHunter®
Obrazek
E-mail: pawciokrk89@gmail.com Mój kanał na YouTubePawcioKrk
Offline
Avatar użytkownika

Anna Kłosińska

Członek stowarzyszenia

Członek stowarzyszenia

  • Posty: 178
  • Dołączył(a): sobota, 4 sie 2012, 19:18
  • Lokalizacja: Kraków
  • Pseudonim: LoLka84
  • Numer GG: 0

Re: Epoka Lodowcowa

Postsobota, 11 sie 2012, 17:41

No powiem szczerze, że poruszyliście bardzo obszerny temat. Myślę, że najpierw należałoby sobie zadać pytanie ile tak na prawdę Ziemia ma lat, czy przypadkiem ery i okresy geologiczne faktycznie trwały miliony lat.. Odwieczna walka darwinistów i z kreacjonistami :D Ok, zacznijmy od tego, klimat nie jest czymś stałym, zmienia się cały czas, co sięgając wstecz możemy zaobserwować w odkryciach geologicznych. Moje zdanie jest takie, że człowiek nie ma wpływu na zmiany klimatu. To, że gatunek ludzki występuje na całym globie, nie znaczy,że ma na niego wpływ. Teraz zajmijmy się sprawą naszej obecnej Ery zwaną Kenozoiczną, która trwa coś ok.60mln lat. Era Kenozoiczna wg. tabeli stratygraficznej dzieli się na dwa okresy trzeciorzęd i czwartorzęd. Czwartorzęd rozpoczął się ok.1,8mln lat temu, a z kolei on dzieli się na plejstocen ok.1.8mln lat i holocen ok.10tys.lat do dziś. Tak w wielkim skrócie: we wczesnym trzeciorzędzie temperatura znacznie się podniosła, niż w jakimkolwiek okresie kenozoiku, nawet głębie oceanu stały się chwile cieplejsze. Później nastąpiło nagłe ochłodzenie ( masowe wymieranie ). Była to seria zdarzeń wymierania, spowodowana znacznym ochłodzeniem w wielu regionach a na kontynentach znaczne osuszenie klimatu. 3,2mln lat temu nastąpiła epoka lodowa, wraz z ekspansją lądolodów na półkuli północnej. Epoka lodowa charakteryzowała się okresami glacjałów i interglacjałów. Czyli przez ok. 900tys.lat lądolody nasuwały i cofały się dziewięć razy. Ok. 15tys. lat temu lodowce zaczęły się wycofywać i to był wówczas koniec epoki glacjalnej. Tuż przed holocenem ( tu już mamy czwartorzęd) nastąpiło gwałtowne i globalne zmiany klimatyczne. ok.9tys lat gdy zniknęły lądolody, nastąpił okres bardzo ciepłego klimatu. Jeszcze ok.1300 lat temu nastąpiła mala epoka lodowa, która trwała do 1850r. To takie dzieje naszej ery w pigułce. Jesteśmy obecnie w okresie interglacjalnym,który trwa już jakiś dłuższy czas. Prawdopodobnie czeka nas kolejny glacjał, ponowna ekspansja lądolodów. Należy również wziąć też pod uwagę wędrówkę kontynentów, przesuwanie się płyt tektonicznych co pociąga za sobą wzmożona aktywność wulkaniczną. Te czynniki również sprzyjają ochłodzeniu klimatu. Nawiązując to wszystko do wspomnianej walki między kreacjonistami a darwinistami :) Sympatycy teorii Darwina rozciągnęli w czasie te zdarzenia w milionach lat. Natomiast wg. kreacjonistów wiek Ziemi jak i ery, okresy są zmniejszone do kilkuset tysięcy lat. Czyli wg. kreacjonistów skróćmy sobie przedział wieku. I wychodzi nam, że te wszystkie zdarzenia nie były odwleczone w czasie, tylko następowały dość często w krótkich odstępach czasu. Ale to już kwestia każdego z nas co wierzy. Czy jest przeciw Teorii Darwina czy ją popiera. Tak czy owak, zmiana klimatu już trwa co jesteśmy świadkami i będzie się nadal zmieniać. Można tu jeszcze nawiązać do naszego końca świata w grudniu 2012 :) Ja uważam, że Majowie przewidzieli zmiany klimatyczne i po prostu w grudniu 2012 nastąpi nowa era, epoka,a "koniec świata" może nastąpić dla niektórych gatunków np: ludzkiego :D Ale to moja teoria, nie musicie się z nią zgadzać.
GeoLolka pozdrawia :D Obrazek Obrazek
Offline
Avatar użytkownika

Igor_Dorobisz

Członek stowarzyszenia

Członek stowarzyszenia

  • Posty: 189
  • Dołączył(a): czwartek, 23 sie 2007, 14:42
  • Lokalizacja: Wejherowo/Trójmiasto
  • Pseudonim: dorbi
  • Numer GG: 64004

Re: Epoka Lodowcowa

Postniedziela, 12 sie 2012, 02:33

W takim temacie warto wrzucić ten link:http://pl.wikipedia.org/wiki/Cykle_Milankovicia również polecam wersję angielską, nieco obszerniejszą.

Można się spierać o mechanizmy, które doprowadzą do kolejnego zlodowacenia ale dla mnie sprawa jest jasna. Kolejne zlodowacenie za pasem. Cykle Milankovica z powyższego linku dają podpowiedź. Położne Ziemi względem Słońca będzie decydujące w zmianach klimatu, powiedzmy ogólnych tendencjach. Oczywiście gatunek ludzki zmienia środowisko naturalne, co nie pozostaje bez wpływu. Jednak nie przeceniałbym naszej roli. Nasz wpływ można traktować jako dodatkowe zaburzenie w procesach i tak przesądzonych. Tak samo aktywność wulkaniczna, która w liczbach ma nawet większy wpływ niż my. Właściwie to powinno nam zależeć na ociepleniu klimatu lub powiedzmy utrzymania tego co jest. Za chwilę natura może pokazać nam gdzie nasze miejsce w szeregu i niewiele będziemy mogli zaradzić...
Igor Dorobisz
gg: 64004
Offline
Avatar użytkownika

Szymon Walczakiewicz

SkyPredict

SkyPredict

  • Posty: 1293
  • Dołączył(a): wtorek, 2 wrz 2008, 15:00
  • Lokalizacja: Szczecin, Zachodniopomorskie
  • Pseudonim: Equator
  • Numer GG: 666327

Re: Epoka Lodowcowa

Postniedziela, 12 sie 2012, 08:14

Może sprzężenie zwrotne? ;)
Globalne ocieplenie spowoduje "epokę lodowcową"? W wielkim skrócie odniosę się do terenu Europy. Topniejące lody Arktyki, a więc woda słodka w wyniku zwiększania się temperatury powietrza zacznie mieszać się z wodą morską. Przez to, że woda słodka jest lżejsza niż słona utrzyma się na powierzchni w rejonach Norwegi i Wielkiej Brytanii. W wyniku tego dojdzie do takiego ułożenia się warstw wody, że spowoduje to "zatrzymanie" ciepłego prądu jakim jest Golfsztrom. Zatrzymanie należy rozumieć poprzez to, że wspomniany prąd zacznie "wpływać" jako ten cięższy pod lżejszą, słodką warstwę wody. Jeśli oddali się on od Europy to automatycznie należy liczyć się ze spadkiem temperatury w tej części świata. Zagmatwane to, wiem. Zobaczymy czas pokaże.
Pozdrawiam
Szymon


Obrazek

e-mail: szymon.com@wp.pl
Skype: szymi7
Offline
Avatar użytkownika

Anna Kłosińska

Członek stowarzyszenia

Członek stowarzyszenia

  • Posty: 178
  • Dołączył(a): sobota, 4 sie 2012, 19:18
  • Lokalizacja: Kraków
  • Pseudonim: LoLka84
  • Numer GG: 0

Re: Epoka Lodowcowa

Postniedziela, 12 sie 2012, 10:39

Oczywiście macie wielką racje. Wody oceaniczne również przyczyniają się do zmian klimatycznych. Historia geologiczna nie raz dowiodła, że po nagłym ociepleniu klimatu następowało znaczne jego oziębienie. Trzeba pamiętać o ruchach tektonicznych, nasz glob jest w ciągłym ruchu, nie stoi w miejscu. Płyty tektoniczne przesuwają się, kontynenty zmieniają swoje położenie, tak jak bieguny. Wulkany, które uważa się za wygasłe ( co dla mnie jest wielką bzdurą ), uaktywnią się. To wg mnie, jako geologa, przede wszystkim przyczyni się do zmiany klimatu. Dodając do tego wody oceaniczne i położenie Ziemi względem Słońca, jak fiks nas czeka epoka lodowcowa :)

Taka ciekawostka: W Polsce jak wiecie również mamy wulkany :) W Pieninach - Szafranówka, można znaleźć tam pozostałe jeszcze bomby wulkaniczne. Moja ulubienica przy której się wychowałam Góra Św. Anny koło Strzelec Opolskich. Ostatnio zanotowano koło góry trzęsienie ziemi, trzeciego stopnia. Czyżby ten "wygasły" wulkan się budził? :) Gdyby się aktywność wulkaniczna, na całym świecie znacznie wzrosła, pył wulkaniczny odciąłby do nas dopływ promieni słonecznych. Momentalnie nastąpiłoby oziębienie. Dodajcie teraz pozostałe czynniki sprzyjające epoce lodowcowej :)
GeoLolka pozdrawia :D Obrazek Obrazek

Oskar Hernacki

Re: Epoka Lodowcowa

Postsobota, 4 maja 2013, 13:58

Ciekawy artykuł o ''roku bez lata'' z 1816: http://meteomodel.pl/BLOG/?p=5063&fb_source=pubv1
Offline
Avatar użytkownika

Pr0

Sympatyk

Sympatyk

  • Posty: 122
  • Dołączył(a): sobota, 30 mar 2013, 16:44
  • Lokalizacja: Okolice Świdnicy, woj. dolnośląskie
  • Pseudonim: Pv0
  • Numer GG: 0

Re: Epoka Lodowcowa

Postczwartek, 14 sie 2014, 19:27

Jak to gdzieś wyczytałem, tylko ludzka działalność (emitowanie zanieczyszczeń w postaci dwutlenku węgla, aerozoli, siarki, itd.) uratowała od kolejnego zlodowacenia, zobaczcie sobie na wykresy od starożytności do teraz. Ile w tym prawdy? Nie wiem...
Offline

whiteskies

Zarejestrowany

Zarejestrowany

  • Posty: 3
  • Dołączył(a): piątek, 27 sty 2012, 15:56
  • Pseudonim: whiteskies
  • Numer GG: 0

Re: Epoka Lodowcowa

Postsobota, 30 sie 2014, 13:17

Z tą epoka lodowcowa i emisjami to prawda. Popatrz na wykresy na tej stronie, a najlepiej przeczytaj tekst:
http://naukaoklimacie.pl/aktualnosci/koniec-holocenu-10
Offline

misiek

Zarejestrowany

Zarejestrowany

  • Posty: 1
  • Dołączył(a): sobota, 23 wrz 2017, 18:24
  • Numer GG: 0

Re: Epoka Lodowcowa

Postponiedziałek, 25 wrz 2017, 19:14

Ja również uważam, że bardziej nam może przydarzyć się w najbliższym czasie epoka lodowcowa niż ocieplenie klimatu, wystarczy prześledzić cyklicznie powtarzające się cykle historyczne.
Aktualne pożyczki bez bik www.bezbiku.info dostępne przez internet.

Powrót do Ciekawe zjawiska pogodowe i zmiany klimatu

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron