Teraz jest środa, 14 lis 2018, 08:22


Burza trwająca 40 dni?

Dział przeznaczony na dyskusje dotyczące ciekawych zjawisk meteorologicznych oraz zmian klimatycznych.
  • Autor
  • Wiadomość
Offline

zarat

Zarejestrowany

Zarejestrowany

  • Posty: 34
  • Dołączył(a): niedziela, 13 gru 2009, 16:29
  • Lokalizacja: mazury
  • Numer GG: 8261459

Burza trwająca 40 dni?

Postniedziela, 23 sty 2011, 10:00

http://www.rp.pl/artykul/598368_Kalifor ... otop-.html

Informacja jak z kosmosu. Możecie ją jakoś zweryfikować? Czy to jest fakt potwierdzony przez naukowców czy dziennikarze RP wyjechali z sensacjami, bo źle zrozumieli angielski tekst?
Offline

Piotrek_Koziana

Członek stowarzyszenia

Członek stowarzyszenia

  • Posty: 430
  • Dołączył(a): poniedziałek, 16 sie 2010, 09:00
  • Lokalizacja: Maków Podhalański/Kraków
  • Numer GG: 25761450

Re: Burza trwająca 40 dni?

Postniedziela, 23 sty 2011, 20:32

Czy burza może trwać 40 dni? Moim zdaniem nie. Nie znam dokładniejszych danych nt. owych burz w przeszłości, ale uważam że gdzieś ci naukowcy się pomylili lub przesadzili. Jak większość na tym forum pewnie wie, że do trwałości burzy przyczyniają się warunki dynamiczne (kinematyczne) atmosfery. To już na wstępie wyklucza możliwość pojawienia się tak długotrwałej i zarazem stacjonarnej burzy. Istnieje jednak inna możliwość jaką jest cyklon tropikalny. Może czasami być stacjonarny i daje gigantyczne opady. Niestety ta teoria także słabo wypada w praktyce, gdyż do Kalifornii dociera mało tych zjawisk, a jak już to są słabe i szybko zanikają (wszystko przez zimny prąd Kalifornijski i siłę coriolisa w tym miejscu). Tym samym odpada tworzenie się burzy przy ciągłej adwekcji powietrza znad oceanu (zbyt zimne) i blokada cyrkulacyjna nad kontynentem.
Jednak jest jedno wyjście, które rozwiązuje problem, a mianowicie seria burz. Gdyby doszło do odpowiednich warunków aby osobne ulewy występowały codziennie przez 40 dni (1 burza na dzień trwająca kilka godzin). Takie rozwiązanie jest bardziej prawdopodobne niż to zaproponowane przez naukowców, a dałoby podobny efekt.
Takie jest moje stanowisko w tej sprawie, a jak ktoś zna lepsze rozwiązanie lub ma jakieś uwagi to proszę pisać.
Offline
Avatar użytkownika

Paweł_Cholewa

Członek stowarzyszenia

Członek stowarzyszenia

  • Posty: 1822
  • Dołączył(a): poniedziałek, 14 lip 2008, 22:16
  • Lokalizacja: Kraków
  • Pseudonim: Pablo
  • Numer GG: 8739674

Re: Burza trwająca 40 dni?

Postniedziela, 23 sty 2011, 21:12

Ja dodam tutaj swoje dwa grosze :P. Nie wiem czy większość z was słyszała o tzw. Latarni Maracaibo Jest to fenomen przyrodniczy w Wenezueli u ujścia rzeki Catatumbo do jeziora Maracaibo. Może ciężko nam w to uwierzyć, ale sądzę że to miejsce to by był istny raj dla łowców ;). Przez około 10 godzin dziennie i przez około 140 do 160 dni w roku, pojawiają się bardzo intensywne wyładowania atmosferyczne. Ponoć podczas tego zjawiska, średnio bije około 280 piorunów na godzinę, mówi się w tym przypadku o największym naturalnym generatorze ozonu, a światło generowane przez wyładowania widać z odległości ponad setek kilometrów :!: No cóż... chciałoby się coś podobnego czasami mieć za oknem :P. Przykładowy filmik z owego zjawiska i krótki filmik opisowy:



Co do najdłużej trwającego huraganu na świecie, był nim San Ciriaco, w sierpniu roku 1899 utrzymywał się przez około 28 dni, a więcej informacji o nim znajdziecie pod tym linkiem ;): http://en.wikipedia.org/wiki/1899_San_Ciriaco_hurricane

A co do burzy trwającej 40 dni... jestem sceptyczny i wątpię żeby coś takiego było ;).
Pozdrawiam - StormHunter®
Obrazek
E-mail: pawciokrk89@gmail.com Mój kanał na YouTubePawcioKrk
Offline
Avatar użytkownika

Artur Michalak

Sympatyk

Sympatyk

  • Posty: 353
  • Dołączył(a): niedziela, 1 mar 2009, 18:02
  • Lokalizacja: Siedlce/strzała (mazowieckie)
  • Numer GG: 3114031

Re: Burza trwająca 40 dni?

Postniedziela, 23 sty 2011, 21:24

Tak troszkę po za tematem burza na Saturnie trwa bodajże od 400 lat ;) (gdzieś na forum wyczytałem,nie wiem ile z tego prawdy ;) :) )

A tu artykuł
23 stycznia bieżącego roku naukowcy z uniwersytetu w stanie Iowa zaobserwowali burzę na Saturnie. Co ciekawe, wyładowania elektryczne osiągały wówczas moc 1000 razy większą od ziemskich piorunów. Wówczas sonda Cassini znajdowała się w idealnej odłegłości do robienia zdjęć - burza szalała na południowej półkuli.

Jak podają naukowcy, to kolejny rekord Saturna. Wcześniej bowiem amerykańska automatyczna stacja kosmiczna zarejestrowała wyładowania od listopada 2007 do lipca...2008 roku. Burza trwała tam bowiem 7,5 miesiąca! Obecna, do tej pory najdłuższa, trwająca niemalże 9 miesięcy to już 9 burza na Saturnie od 2004 roku. Badacze podkreślają, że burze są bardzo ważne, ponieważ wyładowania elektryczne generują bardzo silne fale radiowe - dzięki nim możliwe jest zbadanie jonosfery Saturna. Badacz Georg Fischer twierdzi, że by dolecieć do sondy odbierającej sygnały, fale radiowe muszą do niej dotrzeć. Przebijają się więc przez jonosferę i stają się idealnym instrumentem do badania warstwy i jej jonizacji w różnych strefach.

Czekamy na dalsze badania, które odpowiedzą na pytanie dlaczego burze występują na Planecie gigant w pewnym regionie, który naukowcy nazywają "Aleją Huraganów". Co powiedzielibyście na 9miesięczną burzę?
http://www.memorizer.pl/news/burza-na-saturnie,86.html
GG 3114031
Moje zdjęcia http://artur5544.flog.pl/
Panasonic LUMIX FZ 48-głównie tym aparatem wykonuje zdjęcia
FUJI FinePix S1500

Powrót do Ciekawe zjawiska pogodowe i zmiany klimatu

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron