06.05.2017 - Aktywne burze w rejonie Warszawy

"Nasi Łowcy w praktyce i od kuchni, czyli dokumentacja wypadów i zwierzyna"
Regulamin forum
UWAGA: Prosimy o zakładanie tematów dot. bieżącego sezonu w tym dziale. Do poddziału Archiwum trafią wszystkie tematy, w których nie notowano aktywności przez co najmniej 6 miesięcy.
Awatar użytkownika
Grzegorz_Zawiślak
SkyPredict
SkyPredict
Posty: 7028
Rejestracja: poniedziałek, 3 mar 2008, 21:13
Lokalizacja: Zielonka k. Warszawy
Kontakt:

06.05.2017 - Aktywne burze w rejonie Warszawy

Postautor: Grzegorz_Zawiślak » niedziela, 7 maja 2017, 15:31

[/color]
Pozdrawiam,
Grzegorz Zawiślak

Obrazek
Obrazek

FanPage: http://www.facebook.com/pages/Grzegorz-Zawi%C5%9Blak-Polish-Storm-Chaser/198029370337933?ref=hl
E-mail: grzegorz.zawislak@wp.pl
YouTube: http://www.youtube.com/user/GrzesPLB?feature=mhee
Skype: grzes.p.l.b

Awatar użytkownika
Cygnus
Członek stowarzyszenia
Członek stowarzyszenia
Posty: 144
Rejestracja: poniedziałek, 11 sie 2008, 23:25
Numer GG: 8697010
Lokalizacja: Pożóg- Piaseczno
Kontakt:

Re: 06.05.2017 - Aktywne burze w rejonie Warszawy

Postautor: Cygnus » wtorek, 9 maja 2017, 20:41

Podłączam się do wątku Grześka, ponieważ zawarł dobrą dokumentację detektorów wyładowań, która obejmuje również mój rejon działań :) W sobotę zaliczyłem pierwsze tak udane łowy, a co najważniejsze nie musiałem zbyt daleko wyjeżdżać. Zaczęło się od cumulusów dookoła mojego rodzinnego domu (7km na SE od Puław, 120km na SE od Warszawy, woj. lubelskie), kiedy mniej więcej na SW rejonie nieba zaczął się wypiętrzać pierwszy większy Cb, ruszyłem na miejsca obserwacji. Ustawiłem się na wzniesieniu z ładnym widokiem na W i zbierałem materiał z pierwszej burzy. Kiedy ta przestała dawać basowe grzmoty i zamieniła się w rozległe kowadło, odczekałem w domu i wieczorem uderzyłem pod Kozienice, by tam złapać malowniczy zachód słońca z cumulonimbusami w tle i złapać trochę nocnych wyładowań. Materiał filmowy wrzucę niebawem, teraz załączam album zdjęciowy z wyżej wymienionymi burzami :)
https://goo.gl/photos/rQJgAm2mEE8UtXNJ7
Podsumowując, większość popołudnia spędziłem na obserwacjach chmur burzowych i ich rejestrowaniu, przejechałem łącznie około 200km - kręciłem się trochę u siebie, a trochę pogoniłem za Kozienice żeby nałapać wyładowań. Zobaczymy co przyniesie kolejny weekend, jakaś chwiejna masa czai się żeby do nas zawitać.
Pozdrawiam, Łukasz Pajurek


Wróć do „Łowy”