Teraz jest piątek, 24 lis 2017, 01:48


2008.08.15 - Łowienie burz w praktyce

Archiwalne relacje naszych łowców z wypadów za burzami w teren.
  • Autor
  • Wiadomość
Offline
Avatar użytkownika

Mariusz Świąder

Sympatyk

Sympatyk

  • Posty: 500
  • Dołączył(a): poniedziałek, 3 mar 2008, 14:25
  • Lokalizacja: Kielce
  • Numer GG: 0

2008.08.15 - Łowienie burz w praktyce

Postwtorek, 19 sie 2008, 22:01

Chyba każdy z nas oglądał Łowców burz emitowanych w kanałach naukowych. Jedni z nich robią to, aby zbierać dane i ostrzegać, inni, aby robić zdjęcia, jeszcze inni, aby filmować zjawisko.
Moja przygoda z łowieniem burz zaczęła się dość niewinnie, potrzebowałem po prostu kilka dramatycznych filmowych ujęć dot. pogody. Okazało się że to nie takie łatwe. Trzeba pochłonąć tony różnej wiedzy, aby móc wiedzieć z czym to się je.
Przeciętnego Kowalskiego burza po prostu zastaje, co innego, ją wytropić, dojechać w odpowiednie miejsce i pozyskać materiał taki jaki się chce. Tu zaczynają się prawdziwe schody, ale taki już jestem, muszę spróbować.
Uzbroiłem się w wiedzę, obserwuję modele, pogodę, wyciągam wnioski i planuję wypady.

Po kilku łowach w swoim regionie postanowiłem zrobić większy wypad. Celem wypadu było dopadnięcie w kraju trąby powietrznej, niezależnie od tego gdzie będzie trzeba jechać. Okazja się nadarzyła.

Po przejrzeniu modeli, debatach na skype, wiedzieliśmy że 15-stego sierpnia zacznie się prawdopodobnie najgorsze zjawisko ekstremalne, liczne i dotykające wiele obszarów. Wyczekiwaliśmy 4 dni, śledząc aktualizacje modeli i widząc że modele jedynie częściowo się zmieniają. To nam dało do zrozumienia, że faktycznie może być tak, jak dane nam mówią.
14-stego sierpnia widzę dwie konkretne "plamy" na terenie naszego kraju. Pierwsza mniejsza strefa w okolicy Częstochowy, druga, na północ od Łodzi. Przeglądam kolejne wskaźniki, ta z Częstochowy wygląda obiecująco (wg własnej interpretacji), ale chłopaki podpowiadają że północna strefa kraju będzie miała gorzej.
Estofex nie pozostaje w tyle, też serwuje informacje i wybiera północną część kraju.

Obrazek
http://img175.imageshack.us/img175/5525/estofexqi6.png

15-stego sierpnia, poranek:
Sprawdzam dane, na lepsze nie zmieniło się znacznie, strefy są nadal w tych samych miejscach. Ok pojadę tam gdzie estofex chłopaki podpowiadają. Miejsce docelowe, to środek kraju, kilkanaście kilometrów na północ od Łodzi. Telefon do Szymona, czy sie pisze na wypad, zgadza się. Szykować w sumie się nie muszę, sprzęt czekał od kilku dni, po chwili jestem u Szymona. Kilka chwil później wyjeżdżamy z Kielc i jesteśmy już na trasie. Jest mokro.

Obrazek

Kamera pokładowa umieszczona tuż obok mojej głowy, druga zamocowana po stronie Szymona. Jedziemy spokojnie, powinniśmy być na miejscu z zapasem 2h.

Obrazek

Na horyzoncie pojawia się ciemna masa, nam nie trzeba tłumaczyć co to oznacza, a Ja dobrze wiem że to "ogon" burzy, która przeszła tego dnia przez granice województwa, widziałem ją rano na mapach. Drogę znam świetnie, często ją pokonuję, więc dociskam gazu, dojeżdżamy na zajazd i robimy foty i film.

Obrazek

Po sprawdzeniu danych lecimy dalej, wkrótce czeka nas autostrada A1, ale wcześniej mamy nieprzyjemną sytuację. Samochód przed nami, a w zasadzie kierowca nagle hamuje z zablokowanymi kołami i chce skręcić mi pod koła. Zwalniam w tym samym momencie i go wpuszczam przed siebie. Cieszy mnie że mam refleks i nie dochodzi do zderzenia. WG mnie facet się zagapił i w ostatniej chwili postanowił zjechać na drogę, ale tym samym wjechałby we mnie. Mam to nagrane wraz z jego rejestracją, bo kamera pracowała prawie non stop.

Obrazek

Samochód w kadrze na zablokowanych kołach zajmuje mój pas, oczywiście nagrał się nawet nr rejestracji. Inny samochód go jeszcze otrąbił. Nie ma to jak głupieć przed pojazdem wyposażonym w kamery. Wyprzedzając pokazałem kierowcy że mam to na kamerze, kierowca wyglądał jak by zobaczył ducha.

Wjeżdżamy na A1, średnia prędkość 140km/h, można i 200 pojazd da radę bez problemu, ale ekonomicznie i bezpieczniej nie przesadzać. Mknie się bardzo miło, tym samochodem wtedy dopiero czuje się płynną jazdę, ewenement.

Obrazek

Mijamy Łódź, wkrótce trzeba myśleć co dalej? Przecież nie będę jechał aż do morza.

Obrazek

Dojeżdżamy to teoretycznej strefy 3 z Estofexu. Jak widać strefa wypełnia się chmurami, które szybko przybierają na objętości. Po kilkunastu minutach mamy ją nad głową.

Obrazek

Trzeba coś zjeść. Jest 15-stego, święto, zjeść można tylko na stacji, lub zajeździe. Czekamy na jedzenie, tuż nad nami strefa 3 estofexu. Czekamy na grzmoty, jakiekolwiek wyładowania, niech safir coś nam tu pokaże, niech na radarze zrobi się na brązowo. Czemu nic się nie dzieje, już powinno. Nawet nie wieje... więc czekamy...

Obrazek

Dzwonimy do Grzesia, do Darka, dostajemy rozbieżne informacje, że uderzy w centralnej części kraju, że oberwie południowa część Warszawy. Tu na pewno nic się nie stanie przez kilka godzin. Sprawdzamy radar, na śląsku budują się czarne komórki burzowe, wg obrazu i kierunku wiatru, zepchnie je pomiędzy Łódź, a Warszawę. Spróbujemy ustawić się dokładnie pomiędzy tymi miastami. Jedziemy do Łowicza. Będziemy głębiej w strefie 3, a droga tranzytowa więc się ładnie i wygodnie jedzie.

Obrazek

Dojeżdżamy na miejsce. Czekamy na stacji, sprawdzamy mapki, jemy hot-dogi, dzwonimy, słyszymy że na południe od Łodzi (czyt. Częstochowa i okolice) strasznie obrywają. Świetnie, a my sobie siedzimy na jakiejś stacji i zaczyna się rozpogadzać. Szybka zmiana planów, jedziemy w na południe. Cel to Rawa Mazowiecka, teoretycznie tu uderzą komórki burzowe, pędzimy przez jakieś wioski.

Obrazek

Dojeżdżamy na kolejny parking, jesteśmy na południe od Rawy M. i czekamy, czekamy i nic przez ten czas ładujemy baterie do kamer i aparatów. Przetwornica, to dobry wynalazek. Po pewnym czasie widzimy jak na południowy zachód od nas, nadciąga szara masa. Coś jest nie tak, widocznie wiatr zmienił kierunek i spycha wszystko w stronę Łodzi. Czekać dłużej nie będziemy. Nawrotka i pędzimy na zachód prosto do Brzezin. Po drodze cierpliwie czekamy przed przejazdem. W tle ciemna masa rozrywa się u podstawy. To jest nasz cel. Potwór na horyzoncie.

Obrazek

Jedziemy, widzimy jak coraz częściej i jaśniej błyski przebijają się zza chmur. Tak wiemy, tam gdzieś może być potwór niszczący całe wsie...

Obrazek

Musimy dojechać na czoło burzy, rozejrzeć się i szukać charakterystycznej struktury w chmurach. Jest ich kilka, żadna nie jest konkretna. Czasu mało, zaczyna wiać, oznacza to że strefa opadowa zaraz do nas dotrze. Jest za ciemno, miejsce jest nam obce, zaczynamy zasuwać pomiędzy polami, szukać miejsca gdzie będzie widać więcej. Strefa chmur jest za szeroko, za nisko, wszystkiego nie widać.

Obrazek

Lecimy po polach dalej, coraz szybciej, miejscami łapiąc lekkie poślizgi, mamy na horyzoncie mocno niską strefę, która przybiera konkretnych kształtów.

Obrazek

Przebijam się przez las, droga coraz gorsza, później polna, po chwili asfalt, lecimy dalej, już mamy obiekt na prawo od siebie, jest, można sfilmować.

Obrazek

Sprawdzam kierunek w którym podąża masyw. Fatalna sprawa, zaczyna uciekać w kierunku z którego przybyliśmy. Ta droga nie nadaje się aby wyprzedzić stożkowaty zwis z podstawy chmur, trzeba szybko znaleźć inną drogę i odbić pod skosem, aby nie wpaść prosto pod zwisający stożek. Nie jest dobrze, przed nami wyrasta czarna masa, będzie padać i to mocno, może uda się uciec...

Obrazek

Nie jest dobrze, zgubiłem stożek, wysiadam aby się rozejrzeć, duży podmuch kładzie krzaki obok mnie, jest źle, zaczynają spadać duże krople deszczu. Trzeba się schować. Przed tym się nie ucieknie.

Obrazek
Po chwili...
Obrazek

Widać nie wiele. Nigdzie się nic nie świeci. Opady grają rytmy na karoserii samochodu, stoimy obok pola, przez ten czas sprawdzamy mapki i trasę, próbujemy coś wymyślić, jeszcze mocniej pada. Pola obok nas zaczynają być płaskie, to już nie są pola, to stawy, pod kołami płynie mała rzeka, trzeba albo wracać i wjechać w jeszcze gorszą strefę, albo spróbować się wydostać, myślimy..

Obrazek

Po małej próbie przejechania "do przodu", okazało się że rzeki płynące drogami są zbyt niebezpieczne, zawracamy i wjeżdżamy na drogę, po której mimo fatalnej pogody pędzą inne pojazdy. Cóż za spory brak rozsądku. Aby pędzić więcej jak 100km/h w takich warunkach? To nawet mi do głowy by nie przyszło. Widocznie dla wielu ludzi to tylko deszczyk...
Jedziemy, a przed nami wyrasta rzeka.

Obrazek

Pokonuję przeszkodę, później jeszcze kilka razy, znowu jakieś wariaty pędzą jak gdyby nic się nie działo, wielu zapłaci za to.

Rajdowiec ok 140km/h
Obrazek
Ominięcie dużej gałęzi przy 100km/h
Obrazek
Rajdowiec tyle umiejętności i rozsądku nie miał, musiał zjechać na pobocze bo rozwalił sobie opony:
Obrazek

Pacjent wyżej nie miał umiejętności i rozsądku.
Tak Panie i Panowie, aby się tak bawić, nie wystarczą tylko ręce i moc pod maską, trzeba jeszcze dużo ćwiczyć. Jak parę osób wie, startowałem w wyścigach, odcinkach specjalnych i poślizgi nie są mi obce. Szybkie manewrowanie kierownicą, wyciąganie pojazdu z poślizgu, przewidywanie zagrożeń, ciasne zakręty, hamowanie z opóźnieniem, wszystko to trzeba mieć opanowane aby móc pędzić w takich warunkach.

Obrazek

Dziesiątki godzin na torze, zmielone komplety opon, spalony basen paliwa, dopiero wtedy poczułem że umiem jeździć. Wcześniej czułem że umiem kierować. Różnica jest przed i po jest ogromna. Wniosek jest prosty: nie umiesz, nie pędź, ale to nie jest gwarantem że nic Ci się nie stanie. Na pewno nie wolno przeceniać swoich możliwości.
Wracając do jazdy, takich gałęzi, drzew minęliśmy bardzo wiele. Czasem przeszkody te tworzyły korki. Czasem stała pomoc drogowa, lub straż i sygnalizowała swoją obecnością obecność tych przeszkód.

Obrazek

Nie wątpliwie strefa, która jest najatrakcyjniejszą do filmowania, uciekła nam w stronę mazur. Pozostało nam dojechać do jakiegoś miasteczka i pomyśleć co dalej, czy jeszcze coś idzie w naszą stronę? W każdym bądź razie, intensywność wyładowań, rosła z minuty na minutę.

Obrazek

Przez kilkanaście kilometrów goniliśmy wyładowania na wschód, aż znowu dojechaliśmy do Skierniewic. Ciemno, późno, sprawdzamy mapki, coś leci jeszcze z południa, Możliwe że spotkamy to na wysokości Końskich, wracamy w nasze rejony, do zrobienia dużo kilometrów, ale i tak trzeba wracać. Jedziemy, po drodze oglądamy różnej maści wyładowania. Jedne biegały po chmurach, inne uderzały prosto w ziemię. Nigdy nie oglądałem tylu wyładowań w tak krótkim czasie. Niebo co chwile oświetlało nam drogę.
Nie wiem ile jest rodzajów piorunów, ale pewnie widzieliśmy z Szymonem wszystkie rodzaje.

Obrazek

W drodze powrotnej widząc kolejne wyładowania w dali postanowiłem skręcić na pole. Aby nagrać coś więcej. Szymon wysiadł i ze statywu robił fotki, Ja walczyłem z awarią kamery. Przyciski zamokły i nie chciały działać, w efekcie nie mogłem ustawić właściwych opcji. Pozostało mi na ślepo celować. Nie wiedzieliśmy w którą stronę celować, gdyż błyskało się dookoła nas, byliśmy zamknięci jak w literze C. Poszedłem po kamerę pokładową, mocuję się z nią, ale przy okazji oglądam spektakl szczególnie miejsce gdzie jest najwięcej wyładowań. Patrzymy tam z Szymon. Nagle uderza piorun, znika, ale w miejscu gdzie piorun miał "kolanko", pozostaje świecąca kulka. Bez wahania krzyczymy że to piorun kulisty! Ja kamerę wycelowałem ale na wyświetlaczu nic nie widać, dla pokładowej kamery punkt jest za daleko. Szymon, próbował sfotografować, ale nie wiem czy mu coś wyszło. Świecąca kulka lekko leci powoli ku górze, jak balonik i zanika, po 15 sekundach już jej nie ma. Mam teorię na ten temat.

Skoro piorun kulisty powstał w miejscu kolanka błyskawicy, oznacza to, że może tam dojść do zapętlenia ładunku, co za tym idzie, główny trzon błyskawicy po wyładowaniu znika, a zapętlony ładunek napędza sam siebie, aż się wyczerpie. Duża temperatura pozwala na małe wznoszenie się obiektu, ale szybko zanika, gdyż nic nie izoluje ładunku.

Chmura nad nami eksploduje, czas uciekać.

Obrazek

Pędzimy w stronę Końskich, pełno wyładowań, ale już się tyle ich naoglądaliśmy, że po drodze robimy tylko jeden przystanek, aby złapać jeszcze kilka piorunów. Najciekawiej wyglądały te biegające krokami po niebie. Czasem zastanawiałem się czy któryś nie dobiegnie za blisko, ale miejscówka okazała się bezpieczna.

Obrazek

Po drodze minęliśmy samochody zaparkowane... w rowie, nawet nam się nie chciało wysiadać, żenada.
Zostało 30km do Kielc. Jadąc oglądamy błyski w oddali, oraz jasny księżyc przebijający się przez chmury. Nostalgiczna porażka. Trąby powietrznej nie złapaliśmy...

Obrazek

Wróciłem do domu po północy, padłem na łóżko, ale po chwili resztką sił wstałem i sprawdziłem zestaw map w internecie. Wszystko się zgadzało, o trąbach dowiedziałem się rankiem.
____________________________________________________________

Dziś obliczyłem trasę, po tym jak ją dokładniej narysowałem. Wyszło 520km w czasie polowania czyli ok 15h! Stan paliwa w baku potwierdził ten dystans.

Obrazek Obrazek

Wniosków jest wiele...
- Jechać tam gdzie czuję że być powinienem, jak się okazało, trąby zeszły w okolicy Częstochowy, czyli tam gdzie chciałem jechać.
- Estofex nie zawsze ma racje, jak się okazało, następna aktualizacja objęła właściwą strefę zagrożenia (link)
- Trzymać się z dala od strefy burzowej, gdyż wjechanie pod nią za głęboko uniemożliwia dalsze łowienie tej strefy burzowej (brak widoczności, przeszkody na trasie)
- Nie przemaczać sprzętu, bo później nie chce działać :-) (już działa, po wysuszeniu)

____________________________________________________________

Praktyka pokazała. Łowienie Burz jest niebezpieczne. Ryzykuje się zderzenie z wariatami, którzy pędzą nie zwracając uwagi na otaczające ich warunki pogodowe, nie zdają sobie sprawy że liście i woda na trasie oznacza, że mogą na trasie leżeć większe przeszkody.
Jeździć po kałużach trzeba umieć. Wjazd z prędkością 50-100km/h w kałuże, która płynie bokiem jezdni, automatycznie hamującą tę stronę pojazdu, grozi natychmiastowym wypadnięciem z drogi do rowu, tak właśnie różne samochody powpadały w rowy. Mój samochód wpadłby tam kilka razy, ale Ja nawet celowo sobie wjeżdżałem w te kałuże (ku dezaprobaty Szymona), takie małe szkolenie szybkiego odciągania kierownicy ;-) nie próbujcie tego w domu.

Nie mniej jednak, po tej wyprawie mamy sporo materiału, szczególnie nagrań. Sporo też praktyki, myślę że z burzy na burzę będziemy lepiej je ganiać, aż w końcu złapiemy w obiektyw to, co każdy łowca chciałby złapać.
Dla mnie to po prostu przygoda i możliwość dobrego samodoskonalenia różnych umiejętności. Mało bezpieczne, ale mam tak od "małego".

Życzę udanych łowów.
PS - literówki poprawię później ;)
·····●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●·····
Offline
Avatar użytkownika

Mariusz Świąder

Sympatyk

Sympatyk

  • Posty: 500
  • Dołączył(a): poniedziałek, 3 mar 2008, 14:25
  • Lokalizacja: Kielce
  • Numer GG: 0

info

Postponiedziałek, 8 wrz 2008, 10:22

Pozwólcie użytkownikom komentować/pisać pod łowami. Każde łowy tego typu powinny skutkować dyskusjami - użytkownicy mogą zadawać różne pytania na ten temat, po to jest forum ;)
Nie widzę zasadności kasowania postów w tym temacie.
Kto ma chęci niech pyta o co chce - byle by miało związek z łowami.
·····●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●·····
Offline
Avatar użytkownika

Sirun

Zarejestrowany

Zarejestrowany

  • Posty: 74
  • Dołączył(a): środa, 21 maja 2008, 21:48
  • Numer GG: 0

2008.08.15 - Łowienie burz w praktyce

Postśroda, 10 wrz 2008, 09:34

Mariusz... Rządzicie !! xD
Relacja naprawde ładna i przejrzysta :)
Nic, tylko pogratulować chęci jazdy i umiejętności jeżeli chodzi
o jazde w ekstremalnych warunkach. :roll:

Coś mi sie wydaje że już nie zabardzo będziecie mieli okazje
złapać jakiegoś potwora, chociaż... kto wie ? do zimy jeszcze
szmat czasu :P

Ogólnie super :mrgreen:

Udanych następnych Łowów !!! ;)
Obrazek
GG:---
Jeżeli masz jakieś pytanie, Pisz !

Mateusz_Wardak

2008.08.15 - Łowienie burz w praktyce

Postpiątek, 19 wrz 2008, 18:26

Myśle ,że w przyszłości złapiecie nawet jakies tornado albo cos w tym stylu xD.

Wasze zdjecia są super ale także mrożą krew w żyłach :D.

Muście mieć chyba czasami stracha jak brykaliście swoim samochedm :D
Offline
Avatar użytkownika

Mariusz Świąder

Sympatyk

Sympatyk

  • Posty: 500
  • Dołączył(a): poniedziałek, 3 mar 2008, 14:25
  • Lokalizacja: Kielce
  • Numer GG: 0

2008.08.15 - Łowienie burz w praktyce

Postponiedziałek, 22 wrz 2008, 12:40

Zgadza się, wiele razy serce biło bardzo szybko, a że często tak waliło, później byłem wykończony, jak po ciężkiej pracy. Spałem dłuuuuuugo ;) Też mam nadzieję że uda nam się dopaść trąbę. To by było coś...
·····●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●·····

Mateusz_Wardak

2008.08.15 - Łowienie burz w praktyce

Postśroda, 24 wrz 2008, 20:47

To było by bardzo ciekawe i interesujace,ale zarazem bardzo niebezpieczne :P

Jak by tak wasz samochód porwała trąbka :D
Ciekawe co by sie stało??
Offline
Avatar użytkownika

Doppler

Dokumentalista

Dokumentalista

  • Posty: 240
  • Dołączył(a): sobota, 17 maja 2008, 13:12
  • Lokalizacja: Na pln-wsch od W-wy

2008.08.15 - Łowienie burz w praktyce

Postśroda, 24 wrz 2008, 21:59

Mariusz to byla fajna wyprawa, szkoda ze nic nie zlapaliście. Z drugiej strony zawiodla jak widac uzyskana wiedza o terenie gdzie mialo pojawic sie tornado (rozbiezne info od Darka i Grzeska oraz strefa wyznaczona przez estofex ). Intuicja bylaby jak sam podkreslasz lepszym przewodnikiem. Niestety przy naszych mozliwosciach technicznych to ciagle loteria. W sumie kazde tego typu łowy to jakieś doświadczenie. Moze na drugi raz trzeba usprawnic komunikacje (jedna ocena przedyskutowana przez doswiadczonych obserwatorów) bys nie krecil km na pusto. Uzupelniona przez wlasna intuicje bo przecież Ty widzisz najlepiej co sie dzieje nad danym terenem gdy przez niego przejeżdzasz.
Offline
Avatar użytkownika

Mariusz Świąder

Sympatyk

Sympatyk

  • Posty: 500
  • Dołączył(a): poniedziałek, 3 mar 2008, 14:25
  • Lokalizacja: Kielce
  • Numer GG: 0

2008.08.15 - Łowienie burz w praktyce

Postwtorek, 30 wrz 2008, 18:35

Mateusz, ale jak byśmy wjechali w słabą trąbę taką do 200 kilku km/h to by się nie wiele stało, bo samochód jest mocno opływowy. Co innego, gdyby to było na terenie z dużą ilością różnego luźnego materiału (np deski, gruz), wtedy można oberwać.

Z Darkiem łączność tel była, z Grzesiem też i sporo danych wymienialiśmy, aby widzieć i wiedzieć co się dzieje, ale to jeszcze nie to, co by było na tyle skuteczne aby upolować właściwy cel. W praktyce wyszło, że nawet mapki - różne - potrafią być źle zestawione punktami orientacyjnymi (granice woj, rzeki, miasta), w praktyce oznacza to, że wg mapy nad nami powinna być burza, a jest 20km obok w zasięgu wzroku, ale za daleko.
Praktyka nauczyła mnie najlepiej jak rozwój wydarzeń i dane interpretować i absolutnie nie dosłownie. Więc zacząłem wytyczać trasy z nadmiarowością dystansu i to pomogło zniwelować rozbieżności. Teraz wiem jak polować w oparciu o mapki.
·····●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●·····
Offline
Avatar użytkownika

Grzegorz_Zawiślak

SkyPredict

SkyPredict

  • Posty: 6989
  • Dołączył(a): poniedziałek, 3 mar 2008, 21:13
  • Lokalizacja: Zielonka k. Warszawy
  • Numer GG: 0

2008.08.15 - Łowienie burz w praktyce

Postwtorek, 30 wrz 2008, 20:34

Mariusz - świetnie opisałeś wyprawę. Poza tym to prawda, że kontaktowaliśmy się telefonicznie z Mariuszem i Szymkiem. Ja osobiście mówiłem, że burze zaczynają się rozwijać na południowym - zachodzie i kierunek ich przemieszczania to północny - wschód. Pamiętam też naszą rozmowę, jak zapytałeś mnie, kiedy burze dotrą w rejon Warszawy... wtedy odpowiedziałem, że w godzinach wieczornych i wcześniej nic tutaj nie będzie. Natomiast podczas ostatniego telefonu wykonanego do Szymona, mówiłem, że jeśli możecie, to udajcie się na południe Ziemi Łódzkiej... Jednak samochód nie jest na tyle szybki, żeby udać się z okolic Wa-wy w południowe rejony zupełnie innego województwa, a czas w tym przypadku odgrywał istotną rolę ;)
Pozdrawiam,
Grzegorz Zawiślak

Obrazek
Obrazek

FanPage: http://www.facebook.com/pages/Grzegorz-Zawi%C5%9Blak-Polish-Storm-Chaser/198029370337933?ref=hl
E-mail: grzegorz.zawislak@wp.pl
YouTube: http://www.youtube.com/user/GrzesPLB?feature=mhee
Skype: grzes.p.l.b
Offline
Avatar użytkownika

Mariusz Świąder

Sympatyk

Sympatyk

  • Posty: 500
  • Dołączył(a): poniedziałek, 3 mar 2008, 14:25
  • Lokalizacja: Kielce
  • Numer GG: 0

2008.08.15 - Łowienie burz w praktyce

Postśroda, 1 paź 2008, 18:28

Grzegorz_Zawiślak napisał(a):(...)Jednak samochód nie jest na tyle szybki

Samochód jest szybki, spokojnie 200km/h się kręci tylko że u nas dróg niema na takie loty, a do tego dochodzą czyhające na biednego kierowcę drogówki, wideoradary, fotoradary i jeżdżące konwojami ciężarówki.
Mamy okropne warunki drogowe, zwykle po jednym pasie na jeden kierunek, więc jak tu cokolwiek ganiać, jak ciągnika nie da się wyprzedzić. Nic dziwnego że tyle jest wypadków, jak komuś nerwy puszczają i leci na czołówkę, a później ogląda się takich w rowach, a części można zbierać jakie się chce - "o palec leży...".
Bez autostrad, ganianie burz jest nie dość że trudne, to jeszcze bardzo niebezpieczne. Motor nie pomoże, bo panujące wtedy warunki uniemożliwiają nawet bezpieczną wolną jazdę.
·····●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●·····
Offline
Avatar użytkownika

Kuba_Żabiński

Sympatyk

Sympatyk

  • Posty: 209
  • Dołączył(a): niedziela, 25 maja 2008, 15:29
  • Lokalizacja: Wrocław
  • Numer GG: 8256433

2008.08.15 - Łowienie burz w praktyce

Postczwartek, 2 paź 2008, 19:11

Mariusz mam pytanie otóż czy auto jest całe?,chodzi mi szczególnie o elektrykę.
GG-8256433
Tel- 505-117-423
Skype- mizuuf4
Nie ma lipy! :)
Offline
Avatar użytkownika

Sirun

Zarejestrowany

Zarejestrowany

  • Posty: 74
  • Dołączył(a): środa, 21 maja 2008, 21:48
  • Numer GG: 0

2008.08.15 - Łowienie burz w praktyce

Postczwartek, 2 paź 2008, 19:29

[offtop]
Ehh...
Sezon się skończył, więc... przechodzę na urlop <lol> :D
nie no joke, ale nie będe już tak często zaglądał na forum =p [Nudno]

*You Advenced from "Bierni Łowcy" to "Sympatycy"*
[/offtop]

Btw. Mariusz daje wam 99.9%*, że w przyszłym
roku złapiecie tornado... przypomnij sobie potem moje słowa ;]

*Btw. tego 0.01% Boją się tylko paranoicy więc... wiecie :mrgreen:

A co do autka niezłe cacko :D
podasz mi jaki model i marka ? :twisted:
Obrazek
GG:---
Jeżeli masz jakieś pytanie, Pisz !
Offline
Avatar użytkownika

Mariusz Świąder

Sympatyk

Sympatyk

  • Posty: 500
  • Dołączył(a): poniedziałek, 3 mar 2008, 14:25
  • Lokalizacja: Kielce
  • Numer GG: 0

2008.08.15 - Łowienie burz w praktyce

Postpiątek, 3 paź 2008, 10:09

Kuba_Żabiński napisał(a):Mariusz mam pytanie otóż czy auto jest całe?,chodzi mi szczególnie o elektrykę.

Tego pytania nie chwytam 8-) Gdyby elektronika nie byłaby cała to chyba nie dałoby się użytkować pojazdu w sposób normalny. Kabelki, komputer, czujniki, przekaźniki - wszystko jest ok. Szczególnie przekaźniki - wyciągałem i czyściłem styki.
Czemu pytasz? Czy ma to związek z tym że jakiś znajomy ma hondkę, która po zagrzaniu się gaśnie? Jak by co wiem, czego to przyczyna ;)

Sirun napisał(a):A co do autka niezłe cacko :D
podasz mi jaki model i marka ? :twisted:


Niezłe, niezłe, ale z czasem chce się coraz to mocniejsze silniczki, teraz by mi się przydało 250hp pod maską. Tylko że nie byłoby to ekonomiczne rozwiązanie ;)
W serii ma 135hp (konie), a silnik to f20a4. I katalogowo rozpędza się do 9,2 sec do setki.
Po paru przeróbkach, które zastosowałem, mierząc na G-techu uzyskałem 8,3 sec do setki (ale wtedy miałem stare opony). Więc na obecnych (które czuć że mają lepszą przyczepność), w suchych warunkach będzie spokojnie 8. Wkrótce wymiana kolektora spalin i nadkola, bo się zużyło :lol:
Są jeszcze wersje z innymi silnikami: H22, H23 (więcej mocy). W wyścigach równoległych, ze wszystkimi modelami, startuję równo do prędkości 110km/h, później ich pojemność wygrywa.
Ten wózek to stara poczciwa Honda Prelude IV z 1992 roku (!) Pojawiła się jak miałem 10 lat i wtedy było to coś tak zjawiskowego jak teraz najnowsze autka. Więc poza zasięgiem nawet zamożnych osób. Lata mijały aż w końcu ujrzałem ponownie - na parkingu. Marzenie odżyło, kupiłem i mam :twisted: Możliwe że zmienię autko na bardziej rodzinne, gdy będę zakładał rodzinkę ;)

Czy w 2009 złapię trąbę, nie wiem, ale fajnie by było :P
·····●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●·····
Offline

Norbert_P

Zarejestrowany

Zarejestrowany

  • Posty: 25
  • Dołączył(a): wtorek, 26 sie 2008, 12:36
  • Lokalizacja: Warszawa

2008.08.15 - Łowienie burz w praktyce

Postponiedziałek, 6 paź 2008, 18:44

Świetna relacja. Czytając czułem się jakbym był tam :)

Z tego tworzącego się stożka coś się później ukształtowało?(po tym jak Wam uciekł)
Maile:
norbertpodsiadly@gmail.com
draiders@wp.pl
Gadu gadu:
731332
15880065
Offline
Avatar użytkownika

Krzysztof_Ostrowski

SkyPredict

SkyPredict

  • Posty: 1454
  • Dołączył(a): wtorek, 30 wrz 2008, 14:36
  • Lokalizacja: Białystok
  • Numer GG: 8744878

2008.08.15 - Łowienie burz w praktyce

Postsobota, 1 lis 2008, 22:38

Cześć :)

Czy mógłbyś mi podać jakieś dobre źródło w necie (czy oprogramowanie), które pozwala ci na bieżące śledzenie wskaźników meteorologicznych i modeli o których wspomniałeś w relacji?
Pozdrawia Krzysiek ;)

Obrazek
gg: 8744878
e-mail: krzysio.ostrowski@gmail.com
Offline
Avatar użytkownika

Mariusz Świąder

Sympatyk

Sympatyk

  • Posty: 500
  • Dołączył(a): poniedziałek, 3 mar 2008, 14:25
  • Lokalizacja: Kielce
  • Numer GG: 0

2008.08.15 - Łowienie burz w praktyce

Postniedziela, 2 lis 2008, 20:22

krzysio.misio napisał(a):(...)Czy mógłbyś mi podać jakieś dobre źródło(...)
Nie wiem czy dobre, ale używam przez telefon http://mobil.pogoda.megapage.pl którą sobie skonstruowałem właśnie do śledzenia rozwoju wydarzeń przez tel. Działa na tyle, na ile umie się tego używać ;)

Norbert_P - ten stożek tak zasuwał po niebie, że go zgubiliśmy w lesie, bo za długo zasłaniały nam go drzewa i odleciał za pole widzenia. Tego typu polowanie to loteria, ale jakie widoki... kosmos.
·····●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●·····
Offline
Avatar użytkownika

Mariusz Świąder

Sympatyk

Sympatyk

  • Posty: 500
  • Dołączył(a): poniedziałek, 3 mar 2008, 14:25
  • Lokalizacja: Kielce
  • Numer GG: 0

2008.08.15 - Łowienie burz w praktyce

Postczwartek, 6 lis 2008, 20:41

Czekam na zimę, następny sezon i jak już nagram wszystko co potrzeba, zrobię film, który całkiem możliwe że będzie można obejrzeć w TV.
:D
Czy się uda, zobaczymy...
·····●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●·····
Offline
Avatar użytkownika

Sirun

Zarejestrowany

Zarejestrowany

  • Posty: 74
  • Dołączył(a): środa, 21 maja 2008, 21:48
  • Numer GG: 0

2008.08.15 - Łowienie burz w praktyce

Postsobota, 13 gru 2008, 13:21

heh... <wzdycha_ciężko>
Chyba się Mariuszu drogi nie doczekasz zimy :mrgreen:
Obrazek
GG:---
Jeżeli masz jakieś pytanie, Pisz !
Offline

Edyta

Zarejestrowany

Zarejestrowany

  • Posty: 6
  • Dołączył(a): poniedziałek, 15 gru 2008, 15:59
  • Lokalizacja: Zabrze lub Kalina kolo Czestochowy

2008.08.15 - Łowienie burz w praktyce

Postponiedziałek, 22 gru 2008, 01:26

No coz widze ze Mariusz to fascynatyk trab powietrznych Ty za nimi jezdzisz a mnie dopadla w wakacje i moze wlasnie z tego powodu jestem na tym forum:)
Swoja droga dziwi mnie jedno ze zadna z prognoz w tv nie nastawila ludzi z tych wszystkich okolic przejscia traby powietrznej z 15.08 ze w ogole taka mozliwosc ze moze cos przejsc przez ich miasteczka:/
Offline

Michał_Lisiak

Sympatyk

Sympatyk

  • Posty: 988
  • Dołączył(a): czwartek, 15 maja 2008, 10:44
  • Lokalizacja: Inowrocław
  • Pseudonim: Mikelis
  • Numer GG: 0

2008.08.15 - Łowienie burz w praktyce

Postponiedziałek, 22 gru 2008, 21:55

Edyta napisał(a):No coz widze ze Mariusz to fascynatyk trab powietrznych Ty za nimi jezdzisz a mnie dopadla w wakacje i moze wlasnie z tego powodu jestem na tym forum:)
Swoja droga dziwi mnie jedno ze zadna z prognoz w tv nie nastawila ludzi z tych wszystkich okolic przejscia traby powietrznej z 15.08 ze w ogole taka mozliwosc ze moze cos przejsc przez ich miasteczka:/



Ale tego dnia Artur na Forum przedstawił swoją prognozę, która sprawdziła się w 100%. Chyba jeszcze można ją znaleźć gdzieś w archiwum prognoz. ;)
Pozdrawiam
Pozdrawiam, Michał.
Adres email: mikelis5@wp.pl; michal.lisiak@op.pl
Offline
Avatar użytkownika

Szymon_Stochmal

Sympatyk

Sympatyk

  • Posty: 179
  • Dołączył(a): piątek, 11 lip 2008, 18:20
  • Lokalizacja: Kielce
  • Numer GG: 8252807

2008.08.15 - Łowienie burz w praktyce

Postponiedziałek, 22 gru 2008, 23:23

Hehe. Pamiętam jeszcze jaki był wtedy burdel.. ;P Były 2 różne teorie gdzie może być niezbyt ciekawie. Cóż... Mariusz wybrał tą samą co Estofex... Wyszło jak wyszło... A mogło być lepiej;) Przed nami kolejny sezon więc pewnie okazji będzie jeszcze dużo :)
"...gdy w przyszłości wnuk przy kominku zapyta mnie: Dziadku, a co Ty w życiu robiłeś??? Odpowiem, że to, co najbardziej kochałem - JEŹDZIŁEM..."

Canon EOS T2i + grip + C EF-S 18-55mm + C EF 50f/1.8 II + C 70-200f/4 L USM + troszki filtrów...
Offline
Avatar użytkownika

Mariusz Świąder

Sympatyk

Sympatyk

  • Posty: 500
  • Dołączył(a): poniedziałek, 3 mar 2008, 14:25
  • Lokalizacja: Kielce
  • Numer GG: 0

2008.08.15 - Łowienie burz w praktyce

Postwtorek, 23 gru 2008, 10:40

Były dwa warianty, z czego jeden był estofexu, a drugi mój. Ja jako że niedoświadczony w ściganiu takich zjawisk, wybrałem wariant estofexu (niby pewniejszy), a się okazało że trąby były w okolicy, gdzie chciałem jechać. Mówiłem chłopakom że tam jest dziura i coś się świeci i tam chciałbym jechać, czyli pod Częstochowę, a stamtąd do trąbek rzut kamieniem :D
Po tej akcji jechać będę tam gdzie mi nos podpowiada, bo jednak nos ma dobry węch, co pokazały mapy zniszczeń z tych okolic :?
Jak Bozia pozwoli, dopadnę lej w 2009r.
Jeśli będzie to trąba niosąca szczątki, na podstawie nagrań wideo będę mógł obliczyć prędkość z jaką poruszają się odłamki.

Idealnie byłoby wysłać bezzałogowy pojazdy latający - prosto w podstawę leja - i ściągnąć dane, ale nie mamy takich zabawek :|
Dopiero jak zginie wiele istnień, ktoś z urzędu zacznie coś robić...
·····●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●·····
Offline
Avatar użytkownika

Sirun

Zarejestrowany

Zarejestrowany

  • Posty: 74
  • Dołączył(a): środa, 21 maja 2008, 21:48
  • Numer GG: 0

2008.08.15 - Łowienie burz w praktyce

Postwtorek, 23 gru 2008, 17:30

Mariusz Świąder napisał(a):Idealnie byłoby wysłać bezzałogowy pojazdy latający - prosto w podstawę leja - i ściągnąć dane, ale nie mamy takich zabawek :|
Dopiero jak zginie wiele istnień, ktoś z urzędu zacznie coś robić...


Widziałeś film "Twister"?
jak tak to może... Takie urządzonko? :mrgreen:
Obrazek
GG:---
Jeżeli masz jakieś pytanie, Pisz !
Offline
Avatar użytkownika

Artur_Surowiecki

SkyPredict

SkyPredict

  • Posty: 4665
  • Dołączył(a): niedziela, 11 lis 2007, 20:24
  • Lokalizacja: Warszawa
  • Numer GG: 0

2008.08.15 - Łowienie burz w praktyce

Postwtorek, 23 gru 2008, 17:39

Sirun napisał(a):
Mariusz Świąder napisał(a):Idealnie byłoby wysłać bezzałogowy pojazdy latający - prosto w podstawę leja - i ściągnąć dane, ale nie mamy takich zabawek :|
Dopiero jak zginie wiele istnień, ktoś z urzędu zacznie coś robić...


Widziałeś film "Twister"?
jak tak to może... Takie urządzonko? :mrgreen:


Kiedyś takie urządzenia (przez jakieś dwa lata, około 1995 - 96r.) puszczano w tornada w USA - były to małe helikoptery z kamerami i jakimś sprzętem pomiarowym. Niestety, z tego co mi wiadomo nie zdały zbyt dobrze egzaminu - ciągle były niszczone albo przez grad albo przez odłamki latające wokół leja, zanim do niego dolatywały.

EDIT:
Czasami bywało i tak, że z powodu gradu w ogóle nie puszczano takiego helikoptera
Nawałnice, tornada w Polsce dalej zaskakują.
Pozdrawiam, Artur
e-mail: artur88.toxic(at)gmail.com
http://lowcyburz.pl/author/Artur_Surowiecki/
Offline
Avatar użytkownika

Mariusz Świąder

Sympatyk

Sympatyk

  • Posty: 500
  • Dołączył(a): poniedziałek, 3 mar 2008, 14:25
  • Lokalizacja: Kielce
  • Numer GG: 0

2008.08.15 - Łowienie burz w praktyce

Postwtorek, 23 gru 2008, 17:46

...a nie docierały, bo były źle skonstruowane. Wystarczy wykonać pojazd, który wytrzyma taki lot i będzie miał na tyle mocy, że doleci mimo oporów.
Mi do głowy przychodzi rakieta modelarska, w głowicy mocny i odporny ładunek rejestrujący dane z otoczenia. Rakieta dolatuje do leja, następuje wyrzucenie urządzenia, które jest porywane przez trąbę i w czasie rzeczywistym wysyła dane.
Paliwo do rakiety robi się z saletry i cukru, sterowanie, wystarczy to samo co do samolotów RC + wzmacniacz, a aparatura rejestrujące - pojęcia nie mam, ale jakaś mniejsza wersja mobilnej stacji radiowej i przesył prosto na laptopa. Takich urządzeń w głowicy może być tyle ile rakieta da radę donieść 1-4?
Tylko u nas brakuje ludzi, kasy i pomocy innych osób w takich ambitnych przedsięwzięciach.

Fajnie sobie "pogadać", czas zejść na glebę ;)
·····●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●·····
Offline
Avatar użytkownika

Artur_Surowiecki

SkyPredict

SkyPredict

  • Posty: 4665
  • Dołączył(a): niedziela, 11 lis 2007, 20:24
  • Lokalizacja: Warszawa
  • Numer GG: 0

2008.08.15 - Łowienie burz w praktyce

Postwtorek, 23 gru 2008, 18:28

No niestety, trzeba zejść na glebę... jeszcze wiele dziesiątek lat zapewne upłynie, aby nawet gdzieś w Europie powstał nawet nieco mniej zaawansowany projekt, który w przyszłym roku będzie realizowany w USA. Chodzi o projekt VORTEX2... tu również będzie użyty latający pojazd badawczy - tym razem samolot o nazwie UAV. Helikopter był używany podczas projektu VORTEX(1) w latach 1994 - 95, który mimo wszystko zakończył się sukcesem, ale pojawiły się też liczne pytania dotyczące kolejnych zagadnieniem związanych z tornadami (dlatego też rusza projekt VORTEX2). Zwracam uwagę, że jedna wybrana przez naukowców superkomórka ma być badana całym szeregiem urządzeń, w tym przez kilka rodzai mobilnych radarów dopplerowskich. Więcej o tym przedsięwzięciu można poczytać sobie w dokumencie pdf, link do niego zamieszczam poniżej:
http://www.vortex2.org/Documents/vortex2-edo-2007-0131.pdf

Zamieszczam jeszcze link do strony domowej projektu:
http://www.vortex2.org/

My tylko możemy sobie gadać o takim czymś. Do tego projektu potrzebne są dziesiątki, a nawet setki mln dolarów... Podejrzewam że nawet mniejsze projekty w Europie dotyczące badań niebezpiecznych burz przez najbliższe lata nie będą realizowane. Po prostu nikt nie będzie chciał się tego podjąć, bo kasa jest olbrzymia, a nie każdy rok przynosi takie burze, które by warto było zbadać... żeby trafić na tornado w Europie to już wyczyn - oczywiście można czaić się na nie w takich miejscach jak np. okolice Częstochowy, ale kto wie, kiedy kolejny lej tam się pojawi. Urządzenia się zestarzeją i popsują, kasa pójdzie na marne, bo w Europie mimo wszystko ekstremalnie silne burze są rzadsze niż w USA.
Z drugiej strony żeby przy najmniej jakąś rakietę z instrumentami badawczymi można było wystrzelić w gada, jeśli się już pojawi... chyba to już nie jest tak bardzo kosztowne.
Nawałnice, tornada w Polsce dalej zaskakują.
Pozdrawiam, Artur
e-mail: artur88.toxic(at)gmail.com
http://lowcyburz.pl/author/Artur_Surowiecki/
Offline
Avatar użytkownika

Mariusz Świąder

Sympatyk

Sympatyk

  • Posty: 500
  • Dołączył(a): poniedziałek, 3 mar 2008, 14:25
  • Lokalizacja: Kielce
  • Numer GG: 0

2008.08.15 - Łowienie burz w praktyce

Postśroda, 24 gru 2008, 10:38

Artur_Surowiecki napisał(a):Z drugiej strony żeby przy najmniej jakąś rakietę z instrumentami badawczymi można było wystrzelić w gada, jeśli się już pojawi... chyba to już nie jest tak bardzo kosztowne.
Taka rakieta to tańsza zabawka od helikopterka RC spalinowego. Najdroższa byłaby aparatura pomiarowa umieszczona na pokładzie.
Generalnie chłopaki 16 lat potrafią złożyć sobie w pełni domowymi sposobami takie rakiety...
Nauczyć się tym strzelać, kierować, to pewnie też banał. Oczywiście można by podnieść poprzeczkę technologiczną i wpakować na pokład mini kamerę, aby dodatkowo widzieć to co rakieta (lepiej celować). Największe wyzwanie widziałbym w meteo modułach pomiarowych i ściąganiu danych z dystansu.

Nim nastąpi przełom i pomysły wejdą w fazę realizacji, nam pozostaje biegać z aparaturą typu kamera, aparat i uwieczniać. Samo to jest diabelsko trudne...
·····●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●·····
Offline
Avatar użytkownika

Skytex

Zarejestrowany

Zarejestrowany

  • Posty: 10
  • Dołączył(a): wtorek, 22 kwi 2008, 23:55

2008.08.15 - Łowienie burz w praktyce

Postczwartek, 25 gru 2008, 02:56

Mariusz Świąder napisał(a):. Największe wyzwanie widziałbym w meteo modułach pomiarowych i ściąganiu danych z dystansu.


Mozna by zastosowac takie urzadzenie GPS/GSM, jakie źli szefowie podkładają do samochodów przedstawicielom handlowym żeby sprawdzać pozycję :idea: Do odczytu pozycji w czasie rzeczywistym chyba się nie nada , ale pozwoliło by odnaleźć sondę po akcji (o ile nie wyląduje w rzece, u rolnika w piwnicy albo na Białorusi :mrgreen:).

W głowicy "bojowej" sondy- GPS zapisuje pozycje na logerze co 5s powiedzmy. A Tobie wysyła na komorkę co 15min własne koordynaty za pomocą modułu GSM.

Zaleta- dane dez zakłoceń, brak kosztownego (?) systemu nadawczo-odbiorczego
Duża wada- trzeba znaleźć sprzęt po akcji .



Skrót UAV, o którym pisze Artur oznacza "unmanned aerial vehicle", czyli po polsku BSL. Tym się rożnią od sprzętów RC że mają pewną (niektóre pewnie całkowitą) autonomiczność w działaniu. Czyli oprócz samego pojazdu pewnie cholernie drogie oprogramowanie.

A do podłożenia sondy na drodze tornado można użyć czołgu, tylko jak go szybko przerzucać w rejon działania? :mrgreen:
Offline
Avatar użytkownika

Mariusz Świąder

Sympatyk

Sympatyk

  • Posty: 500
  • Dołączył(a): poniedziałek, 3 mar 2008, 14:25
  • Lokalizacja: Kielce
  • Numer GG: 0

2008.08.15 - Łowienie burz w praktyce

Postniedziela, 8 lut 2009, 14:11

Dawid_Ciechowski napisał(a):Dobra Panowie, my tu sobie gadu gadu, a filmu jak nie było, tak i nie ma... Może mógłbyś Mariuszu wrzucić go np. na Rapidshare w partach po 100mb? Tak byłoby szybciej i o wiele prościej ;)

W 2009 kręcę CDN, jeśli uda się zrealizować plan, dopiero po tym czasie sklecę coś do emisji. Tyle że dla TV. Wymyślę jakoś jak to przemycić do netu.
Na tę chwilę trzeba czekać, wyjścia nie ma 8-)
·····●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●·····
Offline
Avatar użytkownika

Artur Misztela

Członek stowarzyszenia

Członek stowarzyszenia

  • Posty: 108
  • Dołączył(a): sobota, 16 sie 2008, 13:05
  • Lokalizacja: Ręczno 36km na SSE od Piotrkowa Tryb.
  • Pseudonim: Arturas
  • Numer GG: 9769977

2008.08.15 - Łowienie burz w praktyce

Postwtorek, 10 lut 2009, 17:44

Mariusz czy ten samochód który wam wjechał przed maskę, to nie było przypadkiem przed Piotrkowem na rondzie?? Bo tak coś kojarzę to miejsce ;)
Pozdrawiam
Artur_Misztela
TEL: 661 527 707
Offline
Avatar użytkownika

Rafał Dzik

Członek stowarzyszenia

Członek stowarzyszenia

  • Posty: 607
  • Dołączył(a): środa, 6 maja 2009, 23:13
  • Lokalizacja: Starachowice, woj. świętokrzyskie
  • Pseudonim: rafal
  • Numer GG: 6458545

2008.08.15 - Łowienie burz w praktyce

Postczwartek, 10 gru 2009, 00:31

Czytałem już kilka razy relację Mariusza z pogoni za "potworem" :). Świetnie opisana wyprawa ze wszystkimi szczegółami. Znalazłem wiele wskazówek, które mogą się przydać w łowieniu burz. Sam też od niedawna na serio zająłem się ściganiem burz. Interesuję się od dawna takimi zjawiskami, ale dopiero w tym roku zająłem się tym bardziej na poważnie. Mogę się pochwalić, że udało mi się ustalić mniej więcej miejsce silnej rotacji i nagrać słabe i krótkie gustnado :). Link do filmiku: http://www.youtube.com/watch?v=e9pod82gYHo. Nagrywany był wtedy z telefonu bo lepszego sprzętu nie miałem. Ale emocje niesamowite :D. I jak już pisałem wcześniej, bardzo szczegółowy opis wyprawy. Muszę się jeszcze wiele nauczyć o ściganiu burz i muszę też przyznać, że relacja Mariusza dostarczyła mi wiele cennych informacji na temat takich wypraw. Mam nadzieję, że w kolejnym sezonie też uda mi się wyruszyć w taką pogoń za siłami natury :). Mariusz, życzę wielu udanych łowów w kolejnym sezonie!!! :). Kto wie, może kiedyś spotkamy się przypadkiem na "łowach", bo daleko od siebie nie mieszkamy :).
Pozdrawiam, Rafał!
GG: 6458545
E-mail: dzikens@onet.eu
Offline

weronika

Zarejestrowany

Zarejestrowany

  • Posty: 10
  • Dołączył(a): poniedziałek, 18 sty 2010, 14:30
  • Lokalizacja: Poznań/Środa Wielkopolska
  • Pseudonim: little_dove
  • Numer GG: 3107213

2008.08.15 - Łowienie burz w praktyce

Postpiątek, 22 sty 2010, 17:07

Relacja świetna ! Zdjęcia imponujące. Gratuluje i życzę dalszych udanych spotkań z burzowymi potworami ;D
Pozdrawiam ;)
nawet najmocniejszy piorun tylko lekko mnie popieści...
Offline
Avatar użytkownika

Tomasz_Czechowski

Sympatyk

Sympatyk

  • Posty: 148
  • Dołączył(a): wtorek, 18 sie 2009, 16:44
  • Lokalizacja: Damasławek,Wielkopolska
  • Pseudonim: Doppler
  • Numer GG: 0

2008.08.15 - Łowienie burz w praktyce

Postczwartek, 11 lut 2010, 16:56

Świetnie opisana wyprawa :!: Imponujące zdjęcia :D . Ciekawi mnie ten film z takiej wyprawy, o którym wspomniał Mariusz że być może pojawi się na antenie tv. ;)
To by świetnie pokazało ludzią kim są i czym się zajmują łowcy.
Pozdrawiam i życzę dalszych sukcesów w zbliżającym się sezonie burz :!:
STORM SEASON 2015 IS DEAD! LET'S CELEBRATE THE FUNERAL!
Offline
Avatar użytkownika

lacol998

Sympatyk

Sympatyk

  • Posty: 49
  • Dołączył(a): sobota, 16 maja 2009, 13:07
  • Lokalizacja: Damasławek,Wielkopolska
  • Pseudonim: lacol998
  • Numer GG: 13123816

2008.08.15 - Łowienie burz w praktyce

Postpiątek, 12 lut 2010, 23:07

Świetnie opisane !!!
Zdjęcia imponujące, chciałbym zobaczyć taki film z wyprawy ;)
Osobiście chciałbym uczestniczyć na takim polowaniu ;)
A tobie Mariusz Życzę wielu udanych polowań i świetnych materiałów z tych wypraw :!:
Pozdrawiam serdecznie :!: :!: :!:^^
pozdrawiam lacol998
GG 13123816
e-mail lacol998@wp.pl
Offline

Artur15

Sympatyk

Sympatyk

  • Posty: 94
  • Dołączył(a): sobota, 31 sty 2009, 19:12
  • Numer GG: 0

2008.08.15 - Łowienie burz w praktyce

Postwtorek, 23 lut 2010, 10:23

Bardzo szczegółowo wszystko opisane. Jak miałbyś film z tej wyprawy tez bym chętnie go
zobaczył. Mam nadzieje ze będzie więcej takich relacji w tym sezonie. GRATULACJE!!! ;)
[color=red]
/color]

Powrót do Archiwum (od 2008 r.)

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron