Bezpieczeństwo podczas burzy

Zasady bezpiecznego zachowania się przed oraz podczas zachodzących zjawisk meteorologicznych
Awatar użytkownika
Arek_Waga
Sympatyk
Sympatyk
Posty: 174
Rejestracja: środa, 26 sie 2009, 13:21
Pseudonim: Arlif
Lokalizacja: Brzeszcze, k. Oświęcimia, małopolskie
Kontakt:

Bezpieczeństwo podczas burzy

Postautor: Arek_Waga » sobota, 24 paź 2009, 12:56

Przez wyładowania, wychodzące z kowadła, przeżyłem kiedyś szok: 11.04.09, siedziałem sobie na ławce i obserwowałem zbliżającą się chmurę szelfową, byłem pewny, że zwiewać trzeba będzie dopiero po przejściu szelfa. A tu nagle doziemny jakieś 30 metrów ode mnie :o. Przez pół godziny nie mogłem powiedzieć ani słowa :?. Nigdy tego nie zapomnę.

Rafał_Cieślak

Bezpieczeństwo podczas burzy

Postautor: Rafał_Cieślak » sobota, 24 paź 2009, 14:03

Arku, widocznie jeszcze nie wiesz, co to jest 30 metrów. Nie siedziałbyś na ławce, a leżał nieprzytomny na ziemi i czekający na pomoc, a jeżeli ona nie przybędzie to najprawdopodobniej na śmierć :(. Zapytaj Darka, jak zobaczył pioruna 70 metrów dalej, jakie miał skutki...


Sorka za oft.

Awatar użytkownika
Dariusz_Wierzbicki
Sympatyk
Sympatyk
Posty: 1025
Rejestracja: piątek, 29 lut 2008, 03:14
Pseudonim: Meteo
Numer GG: 0
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Bezpieczeństwo podczas burzy

Postautor: Dariusz_Wierzbicki » sobota, 24 paź 2009, 14:31


Awatar użytkownika
Arek_Waga
Sympatyk
Sympatyk
Posty: 174
Rejestracja: środa, 26 sie 2009, 13:21
Pseudonim: Arlif
Lokalizacja: Brzeszcze, k. Oświęcimia, małopolskie
Kontakt:

Bezpieczeństwo podczas burzy

Postautor: Arek_Waga » sobota, 24 paź 2009, 14:56

No może przesadziłem z tymi trzydziestoma metrami :oops:, w każdym bądź razie było blisko.

Awatar użytkownika
Arek_Waga
Sympatyk
Sympatyk
Posty: 174
Rejestracja: środa, 26 sie 2009, 13:21
Pseudonim: Arlif
Lokalizacja: Brzeszcze, k. Oświęcimia, małopolskie
Kontakt:

Bezpieczeństwo podczas burzy

Postautor: Arek_Waga » sobota, 24 paź 2009, 20:32

Jeśli chodzi o tak bliskie wyładowania, to co myślicie o tych:
i .

Awatar użytkownika
Kuba_Żabiński
Sympatyk
Sympatyk
Posty: 209
Rejestracja: niedziela, 25 maja 2008, 15:29
Numer GG: 8256433
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Bezpieczeństwo podczas burzy

Postautor: Kuba_Żabiński » niedziela, 25 paź 2009, 22:34

Te wyładowania są bliskie a nawet bardzo bliskie.. dobrze, że nie trafiły one w osoby filmujące bo efekt tego byłby wysoce piorunujący.
Jeśli chodzi o bliskie uderzenia piorunów/a przeżyłem w tym roku tylko jedno tak bliskie, piorun trafił w transformator oddalony jakieś 40-50m od werandy mojego domku letniskowego, efektem tego wyładowania był.. jakby to określić upadek/zeskoczenie z krzesła i niezły huk unoszący się w powietrzu.
Może w następnym roku znów coś uderzy w ten biedny transformator i być może to nagram
Ps. Po moim wyjedzie jakieś 4 dni później były tam ponoć 2 uderzenia..
Pozdrawiam
GG-8256433
Tel- 505-117-423
Skype- mizuuf4
Nie ma lipy! :)

Awatar użytkownika
Karol Szyszko
Sympatyk
Sympatyk
Posty: 516
Rejestracja: niedziela, 26 kwie 2009, 09:45
Pseudonim: SzychaK
Numer GG: 18761774
Lokalizacja: Czartajew( 4 km od Siemiatycz[Podlasie])
Kontakt:

Bezpieczeństwo podczas burzy

Postautor: Karol Szyszko » poniedziałek, 26 paź 2009, 22:14

Ostatnio zmieniony wtorek, 27 paź 2009, 14:26 przez Gość, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód: Błędy
Trofea
Burze- 30
Funnel Cloud- 1
Shelf Cloud- 4
Wall Cloud- 2
Dust Devil- 1

-
E-mail:
karolf1fan@gmail.com
-
Powodzenia w sezonie!

Awatar użytkownika
Krzysztof_Skupień
Zarejestrowany
Zarejestrowany
Posty: 144
Rejestracja: piątek, 23 lip 2010, 10:46
Pseudonim: SuperBusiu
Numer GG: 0
Lokalizacja: Jaworzno
Kontakt:

Bezpieczeństwo podczas burzy

Postautor: Krzysztof_Skupień » piątek, 23 lip 2010, 21:20

Witam serdecznie wszystkich kolegów. Jest to mój pierwszy post na forum. Od dawien dawna kocham burze i wyładowania atmosferyczne, a także inne zjawiska pogodowe jak tornada. Do tej pory nie wiedziałem o tym miejscu ale ciesze się że was znalazłem (lepiej późno niż wcale). Otóż chciałbym opowiedzieć swoją małą przygodę z piorunem. Mieszkam na osiedlu w blokach, jednak jest to nietypowe osiedle bo nie w centrum miasta, a na obrzeżach i na dodatek na górce, a jakby tego było mało to za 6cioma blokami znajduje się kilka kilometrów łąk i lasów, tak więc burze lubią bardzo to miejsce. To było w pierwszych tygodniach lipca, jak zwykle poszedłem na spacer ze swoim "dogiem", ale że pogoda dopisuje to często zapuszczam się dosyć daleko od domu (zdarza się że mój spacer z psem trwa 2 godziny). Tego dnia zapuściłem się dosyć daleko i nawet nie zauważyłem że od zachodu zbliża się burza. Na początku nic nie świadczyło o zbliżającej się burzy, ot z daleka niebo widać było pokryte chmurami, jednak w miarę jak chmury się zbliżały przybierały dosyć poważne i groźnie kształty, ale grzmotów nie było słychać. Wówczas jeszcze ignorowałem sprawę, bo wydawało mi się że jest ok po prostu kilka chmur. Niestety w miarę jak zbliżały się coraz bliżej wiedziałem już, że cała zachodnia część nieba pokryta jest smołowatymi chmurami, to był bodziec do decyzji o powrocie do domu. Ponadto zaczął wzmagać się wiatr kiedy chmury już zasnuły prawie niebo nade mną, oj miałem już pewność że będzie się działo, a do domu jakieś 35-40 min przy szybkim tempie. Właściwie nie wiedziałem co robić, do najbliższych zabudowań miałem najmniej 25 min drogi, a wokół mnie pola i przerażająco czarne chmury. Powiem tak, lubię, uwielbiam chmury i burze ale zdawałem sobie sprawę, że sytuacja nie jest ciekawa. W oka mgnieniu zerwał się gwałtowny wiatr, a mnie przeszły ciarki po całym ciele, właściwie to mnie otrzepało (wówczas nie miałem pojęcia co to oznacza) wtedy strzelił piorun prosto w słup wysokiego napięcia, który znajdował się kilkadziesiąt (myślę że ok 70 m) metrów ode mnie. Kurcze byłem przerażony, zacząłem uciekać po prostu spanikowałem, a co gorsza mój pies przerażony zaczął uciekać gdzie popadnie gdzieś w krzaki, musiałem go dogonić złapać na smycz, udało się ale zawał serca był blisko. Spanikowany uciekłem do lasu, który był o parę minut drogi. W lesie przeczekałem choć też było strasznie bo wiatr łamał mniejsze gałęzie i pioruny strzelały, ale po kilkudziesięciu minutach zaczęło się przejaśniać i wróciłem do domu. Od was dowiaduje się że kiedy czujemy mrowienie to znaczy że możemy ściągnąć ładunek. I powiem szczerze, że najbardziej przeraża mnie taka sytuacja kiedy nadciągną chmury ale nie ma wyładowań, bo nigdy nie wiesz kiedy i gdzie uderzy pierwszy piorun, wolę już jak burza idzie i z daleka słychać grzmoty, przynajmniej wiem czego i w jakim mniej więcej czasie mogę się spodziewać, a tak to "rosyjska ruletka" :roll:.
Ostatnio zmieniony piątek, 23 lip 2010, 22:26 przez Paweł_Cholewa, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód: Błędy w zdaniach

Izulka5555
Zarejestrowany
Zarejestrowany
Posty: 39
Rejestracja: środa, 21 lip 2010, 14:09
Numer GG: 25450699
Kontakt:

Bezpieczeństwo podczas burzy

Postautor: Izulka5555 » sobota, 24 lip 2010, 12:26

Świetna historia, dobrze obrazuje to, jaka burza może być nieprzewidywalna. Sformułowanie ,,rosyjska ruletka" - idealne ;) Nigdy nie wiesz gdzie, kiedy, w co, ew. w kogo trafi.
Ja też miałam kiedyś dosyć podobną historię.
Był lipiec 2009 (nie pamiętam dokładnie który dzień), parno, duszno, gorąco - idealne warunki na burzę. Byłam w tym czasie na wycieczce w Sandomierzu, szliśmy właśnie do Kościoła, gdy niebo momentalnie spowiły ołowiane chmury. Zerwał się silny wiatr, błyskało się coraz bliżej, więc nasza wycieczka zebrała się ,naradę wojenną". Do Kościoła mieliśmy sporo, do autobusu (nad wodą) niewiele więcej. Jedni postanowili pójść się pomodlić, my woleliśmy iść do autobusu (bezpieczniej). Przeczuwałam, że szykuje się niezła burzka. Idąc pomyliliśmy drogę, więc rozdzieliliśmy się na mniejsze podgrupy, co było kompletną głupotą, ale... Ja byłam akurat w tej, która wybrała złą drogę. Szliśmy takim jakby wąwozem, tzn. z prawej górka, z lewej górka, a my w środku. Burza rozkręciła się na dobre, zaczęło coraz straszliwiej wiać, aż przeginało drzewa, błyskało się coraz bliżej, a grzmoty były coraz głośniejsze. W końcu piorun kilkakrotnie uderzył jakieś 100-150m. ode mnie. Huk był tak silny, że mi aż uszy zatkało :) I zaczęło lać. Krople były wielgachne po prostu. Przez moment myślałam, że to grad, a to był po prostu tak wielki deszcz. Schowaliśmy się pod przystankiem autobusowym, przeczekaliśmy ulewę i trafiliśmy na drogę do autobusu. Wszystko na szczęście dobrze się skończyło, ale burza odsuwając się powoli trwała jeszcze może godzinę, jak nie więcej. Mam nawet kilka fotek, jak ktoś jest zainteresowany :).
Kiedyś też trafiła mi się nocna, bardzo silna (3 nad ranem) burza, która złapała mnie na SZCZERYM POLU. Wtedy to myślałam, że za przeproszeniem w gacie narobię ;).
Ale to może kiedyś indziej opowiem, bo zanudzę was na śmierć :)
Pozdro ;).
Ostatnio zmieniony sobota, 24 lip 2010, 13:24 przez Paweł_Cholewa, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód: Temat opowiadań o burzach znajduje się w hyde parku ;).

Awatar użytkownika
karol śliwa
Sympatyk
Sympatyk
Posty: 350
Rejestracja: sobota, 7 lut 2009, 09:23
Numer GG: 8692746
Lokalizacja: Limanowa/Oslo/Köln
Kontakt:

Bezpieczeństwo podczas burzy

Postautor: karol śliwa » czwartek, 5 sie 2010, 10:22

TOPR radzi, jak uciec przed burzą w górach :arrow:
Gadu-Gadu:8692746
Pozdrawiam Karol
Obrazek

Awatar użytkownika
ariasz
Sympatyk
Sympatyk
Posty: 905
Rejestracja: środa, 29 lip 2009, 23:18
Lokalizacja: Mysłowice
Kontakt:

Bezpieczeństwo podczas burzy

Postautor: ariasz » czwartek, 5 sie 2010, 11:20

Film jest podzielony na dwie części. Jedna taktuje bezpośrednio o bezpieczeństwie, a pierwsza o teorii. Tego nie słuchajcie, bo gość często bredzi. Wczoraj wieczorem już to skomentowaliśmy odpowiednio z chłopakami na Skype.
Obrazek

Awatar użytkownika
Krzysztof_Skupień
Zarejestrowany
Zarejestrowany
Posty: 144
Rejestracja: piątek, 23 lip 2010, 10:46
Pseudonim: SuperBusiu
Numer GG: 0
Lokalizacja: Jaworzno
Kontakt:

Re: Bezpieczeństwo podczas burzy

Postautor: Krzysztof_Skupień » środa, 1 wrz 2010, 12:39

Znalazłem jeszcze kilka porad na temat zachowania się podczas burzy. Odnośnie rowów to warto się tam schować, jednak nigdy kiedy rów jest mokry (zalany wodą), nie warto również chować się pod parasolem. Natomiast podczas przebywania w domu nie powinno się przebywać w pobliżu urządzeń kanalizacyjnych, podczas burzy nie brać prysznica ani kąpieli. Co do używania urządzeń elektrycznych to warto je wyłączyć o czym pisało już wielu forumowiczów, ja jednak dodam od siebie że podczas jednej z gwałtownych burz w mieszkaniu moich rodziców spalił się telefon stacjonarny, uszkodzeniu uległ tv oraz odtwarzacz dvd.

Awatar użytkownika
ariasz
Sympatyk
Sympatyk
Posty: 905
Rejestracja: środa, 29 lip 2009, 23:18
Lokalizacja: Mysłowice
Kontakt:

Re: Bezpieczeństwo podczas burzy

Postautor: ariasz » środa, 1 wrz 2010, 17:09

Z tym przebywaniem w pobliżu urządzeń kanalizacyjnych to ni z gruszki ni z pietruszki, czytaj półprawda lub niedopowiedzenie. Możliwy jest następujący scenariusz:
- w bliżej nieokreślonej odległości od miejsca zamieszkania znajduje się pod powierzchnią ziemi instalacja, dajmy na to wodociągowa
- w ziemie uderza piorun, wiązka przechodzi przez w/w instalację
- po instalacji wykonanej z metalowych rur rozchodzi się prąd elektryczny
- w tym samym momencie pani domu myje naczynia i dotyka kranu, który jest połączony z w/w instalacją
- następuje porażenie prądem
Obrazek

Awatar użytkownika
Krzysztof_Skupień
Zarejestrowany
Zarejestrowany
Posty: 144
Rejestracja: piątek, 23 lip 2010, 10:46
Pseudonim: SuperBusiu
Numer GG: 0
Lokalizacja: Jaworzno
Kontakt:

Re: Bezpieczeństwo podczas burzy

Postautor: Krzysztof_Skupień » środa, 1 wrz 2010, 17:54

No tak właśnie rozumiem to ostrzeżenie przed braniem kąpieli, prysznica, przebywaniem w pobliżu instalacji kanalizacyjnej, bo przecież samo branie kąpieli podczas burzy nie ma z nią przecież nic wspólnego.

Awatar użytkownika
ariasz
Sympatyk
Sympatyk
Posty: 905
Rejestracja: środa, 29 lip 2009, 23:18
Lokalizacja: Mysłowice
Kontakt:

Re: Bezpieczeństwo podczas burzy

Postautor: ariasz » środa, 1 wrz 2010, 18:57

Chodzi mi o same słowo przebywanie, bo stać w pobliżu tego kranu o którym pisałem to ja bym mógł. Przecież z kranów nie strzelają pioruny, porażenie jedynie wystąpi w wypadku kontaktu bezpośredniego z kranem. "W pobliżu" jest zbyt ogólne i wprowadza w błąd.
Obrazek

Awatar użytkownika
Krzysztof_Skupień
Zarejestrowany
Zarejestrowany
Posty: 144
Rejestracja: piątek, 23 lip 2010, 10:46
Pseudonim: SuperBusiu
Numer GG: 0
Lokalizacja: Jaworzno
Kontakt:

Re: Bezpieczeństwo podczas burzy

Postautor: Krzysztof_Skupień » środa, 1 wrz 2010, 19:46

Tak kolego właśnie zrozumiałem, przecież wiadomo że piorun nie wyjdzie z baterii albo słuchawki od prysznica na podłogę. Co najwyżej może nas porazić podczas kontaktu z elementami instalacji. I pewnie są to skrajne przypadki o ile w ogóle ktoś takie zarejestrował. No cóż w takiej formie informacje znalazłem i wydaje mi się że nawet ktoś kto się nie interesuje tematem rozumie że nie chodzi o strzelanie przez baterie piorunami, tylko bezpośredni kontakt z urządzeniami, elementami bądź ewentualną sytuację w której np. woda leje się z baterii do wanny, a my przebywamy już w wannie wypełnionej częściowo wodą etc. Jednak gwoli ścisłości chyba wszystko już jest jasne.

Charon_X
Zarejestrowany
Zarejestrowany
Posty: 12
Rejestracja: środa, 25 sie 2010, 22:23
Numer GG: 0
Kontakt:

Re: Bezpieczeństwo podczas burzy

Postautor: Charon_X » czwartek, 2 wrz 2010, 00:40

:(
Ostatnio zmieniony środa, 13 paź 2010, 12:51 przez Charon_X, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Karol Szyszko
Sympatyk
Sympatyk
Posty: 516
Rejestracja: niedziela, 26 kwie 2009, 09:45
Pseudonim: SzychaK
Numer GG: 18761774
Lokalizacja: Czartajew( 4 km od Siemiatycz[Podlasie])
Kontakt:

Re: Bezpieczeństwo podczas burzy

Postautor: Karol Szyszko » wtorek, 7 wrz 2010, 20:10

Wcale nie przesada. Kiedyś nasi kochani Pogromcy Mitów, udowodnili, że jeśli piorun dostanie się do obiegu wody, to może uderzyć nawet biorącego prysznic. Zjawisko jest takie same jak przy porażeniu poprzez trzymanie słuchawki telefonu w czasie burzy. Piorun dostaje się nie tam gdzie trzeba, w złym momencie i tragedia gotowa.
Trofea
Burze- 30
Funnel Cloud- 1
Shelf Cloud- 4
Wall Cloud- 2
Dust Devil- 1

-
E-mail:
karolf1fan@gmail.com
-
Powodzenia w sezonie!

Awatar użytkownika
Dawid_Kaleta
Sympatyk
Sympatyk
Posty: 584
Rejestracja: poniedziałek, 10 maja 2010, 15:35
Lokalizacja: Żegocina (p.bocheński, woj.małopolskie)
Kontakt:

Niebezpieczeństwo uderzenia pioruna w dom

Postautor: Dawid_Kaleta » czwartek, 3 lut 2011, 16:26

Witam. Jak wiecie burze są coraz gwałtowniejsze i chciałem się zapytać czy jest to możliwe, że piorun może uderzyć w mój dom.
Oto bardzo prowizoryczny rysunek przedstawiający położenie mojego domu:

Więc sytuacja przedstawia się tak:
Największym zagrożeniem na uderzenie pioruna w dom, jest słup elektroniczny, który położony jest ok. 10 metrów od mojego domu. W ten słup już 2 razy uderzył piorun i boje się, bo jak to przysłowie mówi "do trzech razy sztuka" Kolejnymi zagrożeniami są wysokie drzewa, szczególnie lipy, które są 2 razy wyższe od domu, świerk: prawie 3 razy i orzech, który rośnie zaraz koło stodoły. Słyszałem, że podobno, najbardziej ściągają lipy. I po trzecie położenie mojego domu. Otóż mieszkam na obrzeżach wsi. jakieś 200 metrów od domu rośnie las, w który porządnie walą pioruny.Natomiast inne domy są położone ode mnie też o jakieś 200 metrów. Słyszałem też, że jeżeli mieszka się w zabudowaniach, to jest mniejsze prawdopodobieństwo, że piorun uderzy w dom. Więc mam takie pytania: Czy mój dom to pole magnetyczne do ściągana piorunów poprzez te drzewa i nieszczęśliwy słup? Czy warto kupować piorunochron? I czy mam powody do obawiania się, że piorun uderzy w mój dom?

PS: to długie czarne na rysunku to droga :)
Zapraszam także tutaj:



Obrazek

Awatar użytkownika
karol śliwa
Sympatyk
Sympatyk
Posty: 350
Rejestracja: sobota, 7 lut 2009, 09:23
Numer GG: 8692746
Lokalizacja: Limanowa/Oslo/Köln
Kontakt:

Re: Bezpieczeństwo podczas burzy

Postautor: karol śliwa » sobota, 5 lut 2011, 12:46

Gadu-Gadu:8692746
Pozdrawiam Karol
Obrazek

Awatar użytkownika
Dawid_Kaleta
Sympatyk
Sympatyk
Posty: 584
Rejestracja: poniedziałek, 10 maja 2010, 15:35
Lokalizacja: Żegocina (p.bocheński, woj.małopolskie)
Kontakt:

Re: Bezpieczeństwo podczas burzy

Postautor: Dawid_Kaleta » poniedziałek, 7 lut 2011, 16:29

Nie napisałem też, że mieszkam w wyższych partiach wsi. A piorun uderza w najbliższy punkt, czyli tam gdzie jest wyżej lub tam gdzie coś jest wysokiego. Bardzo często obserwuje, gdy burza przetacza się przez moją wieś to bardziej wali w las niż gdzieś w centrum. To chyba kolejny punkt warty uwagi. Nie wiem co zrobię. Albo wybuduje 30 metrowy słup w lesie i wmuruje metalowego pręta, albo się przenoszę do centrum. Ale jednak ten las nie raz mnie uchronił przed uderzeniami pioruna. I dzięki za odpowiedź.
Zapraszam także tutaj:



Obrazek

Awatar użytkownika
ariasz
Sympatyk
Sympatyk
Posty: 905
Rejestracja: środa, 29 lip 2009, 23:18
Lokalizacja: Mysłowice
Kontakt:

Re: Bezpieczeństwo podczas burzy

Postautor: ariasz » poniedziałek, 7 lut 2011, 19:25

Piorunochron powinien być zawsze, nie ważne gdzie się mieszka w pobliżu lasu czy na otwartej polanie (wyjątek stanowi piorunochron aktywny ochraniający kilka domostw, aczkolwiek tutaj uważam, że stosować się go powinno tylko jako dodatkowe zabezpieczenie bez rezygnacji z tradycyjnej instalacji odgromowej). Piorun ma w d... czy coś jest małe czy duże i jak będzie chciał to mimo, iż masz wokoło siebie mnóstwo potencjalnych obiektów, które są dla pioruna lepszym przewodnikiem niż twój dom i tak może się okazać, że dostaniesz wyładowaniem. Dlatego uważam, że mimo, iż nie ma obowiązku instalacji instalacji odgromowej na niskich zabudowaniach, to mentalnie taki obowiązek powinien być i każdy powinien taką instalację posiadać.
Obrazek

Awatar użytkownika
Dawid_Kaleta
Sympatyk
Sympatyk
Posty: 584
Rejestracja: poniedziałek, 10 maja 2010, 15:35
Lokalizacja: Żegocina (p.bocheński, woj.małopolskie)
Kontakt:

Re: Bezpieczeństwo podczas burzy

Postautor: Dawid_Kaleta » wtorek, 8 lut 2011, 12:34

Nie pocieszył mnie Pan tą wiadomością, że mogę dostać piorunem :( Wiem, że powinien być... powinien. Piorunochron jest drogi, a jeśli dodamy jeszcze montaż to wychodzi jeszcze drożej. Ceny za sam materiał wynoszą od 4000zł w górę. Ale nie zawsze działa słyszałem o takich przypadkach, że mimo tego, iż piorunochron był zamontowany to dom spłonął doszczętnie. Mam takie pytanie: Jeśli mam na dachu dachówkę cementową to piorunochron będzie tak samo chronił jak na dachu pokrytym blachą? Uwzględnijmy też, że koło mojego domu stoi stodoła, więc jeśli piorunochron na domu to i na stodole, żeby nie było niebezpieczeństwa, że uderzy w nią. A więc koszt za piorunochrony jest nie z tej ziemi (na moje warunki).
Zapraszam także tutaj:



Obrazek

Awatar użytkownika
ariasz
Sympatyk
Sympatyk
Posty: 905
Rejestracja: środa, 29 lip 2009, 23:18
Lokalizacja: Mysłowice
Kontakt:

Re: Bezpieczeństwo podczas burzy

Postautor: ariasz » wtorek, 8 lut 2011, 15:01

Jeśli był zamontowany nieprawidłowo (mocowanie do elewacji, lub płytkie uziemienie, kiepski materiał) to naturalnie, że wtedy wszystko zależy od szczęścia.
Obrazek

Natalia

Re: Bezpieczeństwo podczas burzy

Postautor: Natalia » niedziela, 5 cze 2011, 21:35

Tak czytam Wasze przygody i muszę się podzielić swoją. Omal zawału nie dostałam. Zaczęło się niewinnie. Pojechałam z koleżanką na rolki trasą oddaloną od naszego osiedla i miasta jakieś 7 km. Jechałyśmy całkiem sprawnie, przystanek na fajeczkę. Nagle zerwały się chmury i mówię do kumpeli, że spadamy bo będzie haj. Ona, że mam wyluzować i dalej jakieś pół kilometra. Dodam, że to była droga wiejska, wokół nas pola, daleko od drogi domki wiejskie, same otwarte pola i słupy od kabli. Nie wiem od czego były, ale jakieś kable wisiały. Nagle lunęło na nas jak z wiadra i nogi za pas. Myślałam, że 7 km to będzie cud jak przeżyjemy. Pioruny zaczęły strzelać, nie wiem czy nad nami, czy nie, ale adrenalina była taka, że nie wiedziałam co się dzieje. Kółka na rolkach z profesjonalnego kauczuku, całe mokre i pioruny. Dostałam takiej siły w nogach, że pokonałabym najlepszych rekordzistów świata. Komórka mokra, ciuchy mokre, a my zapierdzielamy do domu z płaczem i tak przebierałyśmy nogami, że głowa mała. Nic się nie liczyło jak się dostać do domu. Dzisiaj wiem, że taka ucieczka to była totalna głupota, ale miałyśmy wtedy 15 lat i straciłyśmy dużo czasu na fajkę. Dotarłyśmy do domu, padnięte, mokre, zapłakane, i z przekonaniem, że to cud boski, że żyjemy. W dodatku miałam przekonanie, że te pioruny nade mną strzelały, ale to tylko takie wrażenia przyśpieszonej pracy umysłu. Pozdrawiam :)
Ostatnio zmieniony wtorek, 14 cze 2011, 13:38 przez Paweł_Cholewa, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód: Błędy w zdaniach

Hellann

Re: Bezpieczeństwo podczas burzy

Postautor: Hellann » piątek, 12 sie 2011, 13:23

W mieście teoretycznie ludzie czują się w miarę bezpiecznie. Wniosek taki wyciągam obserwując przechodniów, kompletnie nie przejmują się jakimikolwiek zasadami. Stawanie pod balkonami wcale nie jest takie fajne, zwłaszcza w przypadku starego budownictwa. W centrum Łodzi odpadały kiedyś podczas burz ogromne kawały ozdobnego gruzu, działo się to może ze trzy lata temu, z tego co pamiętam jakiś radosny mieszkaniec takim kawałem nawet oberwał.
Ale to nic, dla mnie największym przejawem głupoty jest parcie autem przed siebie przy mega małej widoczności. W lipcu taka nawałnica przeszła przez Łódź, okoliczny syf zablokował studzienki kanalizacyjne i pchanie aut na pobocze z takiej wody do kolan nie jest przyjemne. Pewna starsza kobieta na pewniaka swoim autkiem wpakowała się w taki uliczny potok, potem biedna siedziała z zalanym silnikiem i drzwi też otworzyć nie mogła, bo groziłoby to zalaniem wnętrza jej imperium na czterech kółkach. Ogólnie mam ubaw z takich przypadków "ja nie dam rady? jasne, że dam!" :D

Pawlo123
Sympatyk
Sympatyk
Posty: 355
Rejestracja: poniedziałek, 19 lip 2010, 18:16
Pseudonim: Maniak XD
Numer GG: 44528484
Lokalizacja: Stalowa Wola (Podkarpackie)
Kontakt:

Re: Bezpieczeństwo podczas burzy

Postautor: Pawlo123 » sobota, 13 sie 2011, 14:49

Ja akurat "chyba" nie mam zamontowanego piorunochronu, czy przejmuję się tym ?...raczej nie.Zazwyczaj uderza w wyższe bloki które stoją dosłownie 30-40 metrów ode mnie(jeden jakieś 20 metrów xD).Lepiej obawiajmy się co się stanie gdy jesteśmy gdzieś w polu, sytuacja jest wtedy bardzo niebezpieczna.Ja miałem raz taką sytuację rok temu, nadchodziła chmura szelfowa, ja natomiast byłem na granicy lasu i pola, no i zacząłem uciekać(wiadomo, trzeba już było) jednak do najbliższego zabudowania(tam gdzie zmierzałem) był kilometr, będą jakieś 200 metrów przed domem, jakieś 200 metrów ode mnie uderzył piorun, włosy stanęły mi dęba, to była adrenalina :D.Miałem też sytuację gdy byłem wystawiony na bardzo silne podmuchy wiatru i grad, to też nie jest bezpieczna sytuacja, można dostać jakimś odłamkiem w głowę i zakończyć to się może tragicznie, grad akurat był mały :).

Awatar użytkownika
Sebastian_Kuhn
Członek stowarzyszenia
Członek stowarzyszenia
Posty: 118
Rejestracja: niedziela, 13 lip 2008, 12:35
Pseudonim: KUNO
Numer GG: 2555730
Lokalizacja: Zawadzkie/opolskie
Kontakt:

Re: Bezpieczeństwo podczas burzy

Postautor: Sebastian_Kuhn » niedziela, 4 wrz 2011, 13:06

Przykład nie zadziałania piorunochronu a raczej nieporadzenia się z siłą uderzenia przy źle wykonanej instalacji odgromowej tak jak to opisuje kolega Ariasz.

http://gazetylokalne.pl/a/kolonowskie-u ... plomieniac

http://www.24opole.pl/wiadomosci,6939,1 ... fotka.html
http://www.24opole.pl/wiadomosci,6939,1 ... fotka.html
http://www.24opole.pl/wiadomosci,6939,1 ... fotka.html

Niedaleko tego miejsca znajduje się maszt telefonii komórkowej, stacja kolejowa (węzeł kolejowy) i przepływa rzeka. Jest też kilka innych potencjalnych "celów" dla pioruna. Pracuje nie daleko tego miejsca (byłem akurat wtedy w pracy) i mogę potwierdzić że wyładowania były podczas tej burzy bardzo silne.

Z gazety Nowa Trybuna Opolska:

http://img813.imageshack.us/img813/9828/kolonowskie.jpg
Ostatnio zmieniony niedziela, 4 wrz 2011, 18:32 przez Sebastian_Kuhn, łącznie zmieniany 1 raz.
Pozdrawiam , Kuno
Nie ma bezpiecznej burzy, "...co mnie nie zabije to mnie wzmocni..."

Awatar użytkownika
ariasz
Sympatyk
Sympatyk
Posty: 905
Rejestracja: środa, 29 lip 2009, 23:18
Lokalizacja: Mysłowice
Kontakt:

Re: Bezpieczeństwo podczas burzy

Postautor: ariasz » niedziela, 4 wrz 2011, 15:08

Nie uważam aby piorunochron nie zadziałał, bo wtedy zniszczenia byłyby absurdalne. Złapał piorun, instalacja była raczej kiepsko wykonana. Kiepskie materiały, kiepskie płytkie uziemienie z kiepskiej jakości materiału. Możliwe nieprawidłowe mocowanie do elewacji i szereg zaniedbań. Siła ładunku rozeszła się - zamiast głęboko pod ziemią - po budynku.
Obrazek

endl3ss
Zarejestrowany
Zarejestrowany
Posty: 17
Rejestracja: czwartek, 26 sty 2012, 16:40
Numer GG: 0
Kontakt:

Pytanie o bezpieczeństwo podczas burzy

Postautor: endl3ss » niedziela, 17 cze 2012, 17:25

Witam i zwracam się do was z takim pytaniem jako, że o piorunach i ich zachowaniu wiem bardzo mało.

Mieszkam w domku jednorodzinnym (bez instalacji odgromowej) w wysokim punkcie miasta na górce, blisko jej szczytu. Do tego do komina mam przymocowaną antenę radiową od internetu (zasilaną dodatkowo przez kabel sieciowy), wystaje od dachu gdzieś na 2-3 metry na maszcie. No i kabelek biegnie sobie z dachu, pod parapetem okna tu do mnie do pokoju na piętrze do zasilacza i dalej do komputera, ogólnie mam go teraz metr ode mnie jak tu siedzę :-)

No i w związku z tym często podczas burz czuję zagrożenie, jaka jest szansa uderzenia pioruna w tę antenę oraz czy możliwe, że piorun idąc po kablu nie pójdzie jakoś w ziemię tylko wleci do środka czy stworzy jakieś zagrożenie dla mnie? Niech ktoś bardziej obeznany się wypowie bo czasami jak mocno wali to uciekam z tego pokoju, właśnie przez niewiedzę co się może stać w razie uderzenia :D

Pozdrawiam.

Awatar użytkownika
ariasz
Sympatyk
Sympatyk
Posty: 905
Rejestracja: środa, 29 lip 2009, 23:18
Lokalizacja: Mysłowice
Kontakt:

Re: Bezpieczeństwo podczas burzy

Postautor: ariasz » niedziela, 17 cze 2012, 20:33

De facto to posiadasz instalację odgromową, właśnie w postaci tego masztu. Tylko, że ona jest podłączona do komputera a nie do ziemi.

Powiem tyle, jak to pieprznie w to to urządzeń elektrycznych w domu nie widzę.
Obrazek

endl3ss
Zarejestrowany
Zarejestrowany
Posty: 17
Rejestracja: czwartek, 26 sty 2012, 16:40
Numer GG: 0
Kontakt:

Re: Bezpieczeństwo podczas burzy

Postautor: endl3ss » poniedziałek, 18 cze 2012, 13:14


Awatar użytkownika
Dawid Ciechowski
Sympatyk
Sympatyk
Posty: 59
Rejestracja: niedziela, 11 mar 2012, 16:53
Numer GG: 7141522
Lokalizacja: Augustów
Kontakt:

Re: Bezpieczeństwo podczas burzy

Postautor: Dawid Ciechowski » poniedziałek, 18 cze 2012, 13:22

To chase or not to chase? That is the question...

# GG: 7141522
# e-Mail: techno1991@o2.pl
# Kanał YT:
# Facebook FanPage:

Awatar użytkownika
ariasz
Sympatyk
Sympatyk
Posty: 905
Rejestracja: środa, 29 lip 2009, 23:18
Lokalizacja: Mysłowice
Kontakt:

Re: Bezpieczeństwo podczas burzy

Postautor: ariasz » poniedziałek, 18 cze 2012, 13:24

Mając takie cuda wianki powinieneś mieć podłączoną osobną instalację odgromową uziemioną w odpowiedni sposób do gruntu, aby ładunek mógł spokojnie odpłynąć. Jeśli ładunek dostanie się do wnętrza domu może spowodować pożar, porażenie itp. Generalnie nie jest to bezpieczne dla zdrowia. Takie odłączenie powinno mieć miejsce w puszce na zewnątrz budynku.

Lepiej sobie zainwestuj w instalację odgromową.
Obrazek

Awatar użytkownika
Kamil Sekulski
Sympatyk
Sympatyk
Posty: 252
Rejestracja: piątek, 22 lip 2011, 23:07
Pseudonim: Enzo
Numer GG: 6173675
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Re: Bezpieczeństwo podczas burzy

Postautor: Kamil Sekulski » wtorek, 19 cze 2012, 19:16

Koszt wykonania odgromówki na całym budynku rysuje się w okolicach 2000 zł. Wiadomo w tą cenę wliczony jest drut z ocynku (chyba, że wolisz miedziany, który jest droższy), montaż oraz uchwyty. Koszt może się wydawać zawyżony lub zniżony, gdyż wszystko zależy od wielkości powierzchni budynku, materiału z którego wykonano dach oraz innych rzeczy. Jeżeli już chcemy się brać za odgromówkę to zróbmy to porządnie. Wcześniej powinny zostać wykonane badania gruntu i od tego zależy ilość szpilek, które należy wbić by uzyskać odpowiednią rezystencje. Osobiście uważam, że instalacja odgromowa powinna być wymagana w domach jednorodzinnych, gdyż jest to pewnego rodzaju gwarancja bezpieczeństwa. Może i są koszty, ale życie i zdrowie ludzkie jest bezcenne :)
Pozdrawiam, Kamil Sekulski

Aviva
Zarejestrowany
Zarejestrowany
Posty: 11
Rejestracja: sobota, 21 maja 2011, 14:38
Numer GG: 0
Lokalizacja: Zielona Góra
Kontakt:

Re: Bezpieczeństwo podczas burzy

Postautor: Aviva » piątek, 22 cze 2012, 03:58

Skoro i inni opisują swoje przeżycia co do burz, to i ja ;).






Dlatego zawsze, ale to zawsze podczas burzy odłączam wszelkie sprzęty typu komputer, telewizor, router od prądu. Przezorny zawsze ubezpieczony, zwłaszcza jeśli burze lubią kogoś tak jak mnie ;)

endl3ss
Zarejestrowany
Zarejestrowany
Posty: 17
Rejestracja: czwartek, 26 sty 2012, 16:40
Numer GG: 0
Kontakt:

Re: Bezpieczeństwo podczas burzy

Postautor: endl3ss » czwartek, 12 lip 2012, 23:47

Więc nikt nie wie czy to po kablu może jakoś dostać się do domu czy raczej poleci po ścianie w ziemię? No i jak to jest z tym podchodzeniem do okien podczas burzy?

Awatar użytkownika
Paweł_Cholewa
Członek stowarzyszenia
Członek stowarzyszenia
Posty: 1822
Rejestracja: poniedziałek, 14 lip 2008, 22:16
Pseudonim: Pablo
Numer GG: 8739674
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: Bezpieczeństwo podczas burzy

Postautor: Paweł_Cholewa » wtorek, 17 lip 2012, 14:35

Zależy o co pytasz... Przecież wiadome jest że piorun uderzający w Twój dom wyrządzić ci może spore straty, ładunek przechodzący kablami... a Ty chcesz się dowiedzieć czy cała energia pioruna może przedostać się do domu wskakując w kabelek i wyskakując w środku Twojego pokoju rozbijając wszystko co się da? Raczej poleci przewodnikami w ziemie, paląc urządzenia elektroniczne, chyba że byś miał do czynienia z bardzo rzadkim piorunem kulistym - wtedy już gorzej.

A co do podchodzenia do okien podczas burzy.... otwarte okno mam podczas burki, ale mieszkam na parterze w bloku, więc mi jako tako niebezpieczeństwo porażenia nie grozi, natomiast gdy ktoś mieszka w domu jednorodzinnym, czy na ostatnich piętrach w bloku, to raczej lepiej mieć zamknięte okno, niżeli dostać szoku i chwilowego ogłuszenia z powodu bliskiego uderzenia pioruna - włosy na głowie na pewno by się zjeżyły, a szansa na porażenie piorunem znacznie wzrasta.
Pozdrawiam - StormHunter
Obrazek
E-mail: pawciokrk89@gmail.com

Awatar użytkownika
Magdalena Izdebska
Sympatyk
Sympatyk
Posty: 256
Rejestracja: niedziela, 22 lis 2009, 19:00
Pseudonim: Pasjonatka
Numer GG: 0
Lokalizacja: Chojnów
Kontakt:

Re: Bezpieczeństwo podczas burzy

Postautor: Magdalena Izdebska » środa, 18 lip 2012, 08:50

adres e-mail: cytri229(at)wp.pl, tel. 669595396
BURZE w 2012r.: 13
Shel cloud: 7
Funnel cloud: 1
Mammatus: 9
Tornado: 0
Grad: 0
Downburst: 3


"Dzieciństwo jest królestwem, w którym nikt nie umiera"

Awatar użytkownika
Grzegorz_Kostrzewa
Członek stowarzyszenia
Członek stowarzyszenia
Posty: 139
Rejestracja: wtorek, 23 sie 2011, 15:53
Pseudonim: Gregs
Numer GG: 0
Lokalizacja: Świdnica Dolny Śląsk Sudety
Kontakt:

Re: Bezpieczeństwo podczas burzy

Postautor: Grzegorz_Kostrzewa » piątek, 20 lip 2012, 17:50

No i pięknie miałem podobny przypadek :) Zjawisko jak najbardziej elektryzujące, ale od tej chwili przeciwnie nie zamykam okna, ostatnio jest nawet coraz bliżej, słupy wysokiego napięcia i widoczny piorun jak topnik przy spawaniu :) Niebezpieczne ale za każdym razem coraz bardziej ekscytujące :)

Ps zasady BHP podczas łowienia burz nadal są priorytetem polecam przestrzegać ;)
Świdnica Stormhunters Team - Stacja meteo Powiatu Świdnickiego http://www.ws550.nazwa.pl
Kamery i stacje meteo w Sudetach


Wróć do „Bezpieczeństwo”