Strona 1 z 1

Re: Statyw na drzwi samochodu

: niedziela, 6 kwie 2008, 13:25
autor: Mariusz Świąder
Montaż w drzwiach? To chyba kiepski pomysł, bo szyby w drzwiach nie są wyposażone w wycieraczki i trzebaby odsuwać szybę.
Odpada filmowanie podczas jazdy, chyba że jechałbyś wolno (mniej wibracji) i byłoby sucho.

Zalecam montaż na kokpicie np.:
http://allegro.pl/item340475033_maly_st ... rt_fv.html

A ja mam akurat ten:
http://allegro.pl/item341563247_statyw_ ... f_vat.html

Tylko że mój ma mała wadę, nie mogę obracać kamery.
Jeśli chcesz móc filmować zza szyby, to dobry jest ten pierwszy, ale jak widzisz musisz mieć na desce odpowiednio płaską powierzchnię do przyklejenia oraz przestrzeń, aby kamera weszła i nie zawadzała o szybę. Wiele zależy od samochodu i układu wnętrza.
Minusem jest też waga montowanego urządzenia - im cięższa kamera/aparat tym bardziej podatna na wibracje i nagrany obraz jest pełen wstrząsów.

Jednak najlepsze co widziałem do filmowania z wnętrza samochodu, to przeróbka statywu foto (praktycznie została sama głowica statywu) i mocny montaż na kokpicie :) czyli śrubami i klamrami, tak że nawet nie drgnie przy jeździe po dziurach.

Ostatecznym rozwiązaniem jest platforma na samochód :geek:

Re: Statyw na drzwi samochodu

: niedziela, 6 kwie 2008, 19:20
autor: Mariusz Świąder
Nie znam i nawet bym nie próbował. Dla mnie mija się z celem ;)

Re: Statyw na drzwi samochodu

: niedziela, 6 kwie 2008, 20:16
autor: Mariusz Świąder
Przyssawkę którą mam, bez problemu mogę przykleić do szyby, z obiektywem skierowanym przez szybę (kamera nie może być za długa), ale że chcę mieć czysty obraz, wolę nie mieć po drodze szyby samochodowej.

Re: Statyw na drzwi samochodu

: wtorek, 24 cze 2008, 11:24
autor: Mariusz Świąder
Takie coś można sobie skonstruować, równie łatwo można przystosować jakiegoś holdera (na gps/komórkę/tv) którego się przysysa do szyby, lub wkręca w tapicerkę. Na allegro można znaleźć różne zabawki do samochodów i do kamer/aparatów, nawet statyw na zagłówek.

Ale nim się coś wybierze, dobrze jest przemyśleć, czy "to coś" nam odpowiada, bo np u mnie to o czym piszesz, nie zda się na nic, gdyż deszcz zalałby mi wnętrze auta, bo boki mam skośne ;)