Gwałtowne burze - 08.07.2011

Awatar użytkownika
Grzegorz_Zawiślak
SkyPredict
SkyPredict
Posty: 7028
Rejestracja: poniedziałek, 3 mar 2008, 21:13
Lokalizacja: Zielonka k. Warszawy
Kontakt:

Gwałtowne burze - 08.07.2011

Postautor: Grzegorz_Zawiślak » sobota, 9 lip 2011, 12:48

[/color]

W dniu wczorajszym, nad regionami Polski południowo - zachodniej, częściowo zachodniej, a także południowej, południowo - wschodniej, centralnej oraz cz. północnej przetoczyły się liczne komórki burzowe, które charakteryzowały się sporą aktywnością. Przede wszystkim przynosiły ulewne oraz wręcz nawalne opady deszczu, połączone z punktowymi, gwałtownymi porywami wiatru, oraz opadami lokalnego gradu. Dodatkowo charakteryzowały się one porządną aktywnością elektryczną.


Warunki, jakie minionej doby panowały w troposferze nad zachodnią częścią Starego Kontynentu, sprzyjały silnej adwekcji ciepłej masy powietrza z południowego - zachodu m.in. do naszego kraju; na mapach topografii barycznej poziomu 500 hPa znakomicie widoczna była rozległa i mocno rozbudowana w pionie depresja baryczna z centrum ulokowanym nad Wyspami Brytyjskich, która zaciągała do Europy Środkowej gorącą masę, objawiającą się wzrostem temperatury maksymalnej do nawet +28 - +31 stopni Celsjusza.



Najcieplejszym miejscem w kraju była Małopolska - w Nowym Sączu i Tarnowie słupki rtęci przekroczyły +30 st.C, dochodząc do +30,7 oraz +31 st.C.

Napływająca do naszego kraju masa powietrza charakteryzowała się dodatkowo istotnie podwyższoną zawartością pary wodnej w dolnej troposferze. Poniżej mapy synoptyczne z godz. 09, 12 i 15 UTC:



Jak widać, warunki termodynamiczne w troposferze były bardzo korzystne dla zainicjowania głębokiej konwekcji, której dodatkowo sprzyjały obecności aktywnych zbieżności wiatrów w dolnej troposferze tuż przed nacierającym z zachodu chłodnym frontem atmosferycznym, leżącym w zatoce niżowej, a także płytkie ośrodki niskiego ciśnienia znad południowo - wschodniej i centralnej połowy RP. Poniżej link do oficjalnej prognozy siły i aktywności burz dla Polski:

viewtopic.php?f=613&p=69600#p69600

1. stopniem zagrożenia przed silniejszymi zjawiskami burzowymi została objęta znaczna część naszego kraju. Należy jednak zaznaczyć, iż o ile na południowym - zachodzie, południu, południowym - wschodzie, w centrum oraz częściowo na północy kraju sytuacja była prosta do za prognozowania, tak już na samym zachodzie, północnym - zachodzie, oraz krańcach północnych już taka nie była. Przede wszystkim do wydania 1. stopnia "zmusiły" wyliczane przez model GFS bardzo silne, zarówno wielkoskalowe, jak i konwekcyjne opady deszczu, którym dodatkowo mogły towarzyszyć pojedyncze wyładowania atmosferyczne.



Niestety, wyliczenia te nie okazały się trafne i już kolejne aktualizacje tego modelu "wycofały" się z tych opadów. W międzyczasie postanowiono zrobić szybką aktualizację prognozy, jeszcze przed uformowaniem się potencjalnego układu burzowego. Oto ona:

viewtopic.php?f=613&p=69640#p69640

Obszar, jaki został zaznaczony wraz z szczegółowym omówieniem, okazały się być wyjątkowo trafne w kontekście przyszłego, silnego rozwoju głębokiej konwekcji wzdłuż istnienia wyraźnej, liniowej strefy zbieżności wiatrów w dolnej partii troposfery. Początkowo konwekcja została zainicjowana na zachodzie oraz południowym - zachodzie (godziny przedpołudniowe), a następnie także na południu RP. Bieżące obserwacje produktów radarowych oraz zdjęć satelitarnych doskonale pokazywały silny rozwój licznych, aczkolwiek początkowo rozproszonych komóreczek burzowych. Zdecydowanie najbardziej zorganizowana struktura burzowa, w postaci klastra, uformowała się w województwie opolskim. Z biegiem czasu poszczególne komórki zaczęły się wykazywać coraz to większą aktywnością oraz przybierać formy klastrów burzowych. Szczególnie interesująca struktura burzowa rozwinęła się o godzinie 13:50 CEST na południu Ziemi Łódzkiej i stopniowo wędrowała w kierunku północnym, przechodząc m.in. przez Bełchatów. W międzyczasie burze bardzo mocno dawały się we znaki mieszkańcom Małopolski, przynosząc potężne opady deszczu (miejscami gradu) oraz punktowe, gwałtowne porywy wiatru. Siłę jednej z takowych burz odzwierciedla film, jaki został nakręcony w Bochni.

http://www.youtube.com/watch?v=J1Wriq-1Bwk

Mieliśmy tutaj doskonały przykład zjawiska "wet microburst". Co prawda warunki, jakie panowały wczoraj w troposferze, nie faworyzowały sporej ilości tego typu przypadków, aczkolwiek z miejscowymi zdarzeniami silnych prądów zstępujących należało się liczyć, co zostało uwzględnione w prognozie burzowej (zarówno tej przed aktualizacją, jak i po wykonaniu jej).

O godz. 15:00 - 15:45 CEST mieliśmy już całkiem ładnie uformowany, liniowy klaster burz, który ciągnął się w pasie od Ziemi Łódzkiej, przez część Ziemi Świętokrzyskiej, aż po Małopolskę i zachodnie krańce Podkarpacia. We wszystkich tych miejscach można było obserwować silne rdzenie opadowe, poza tym poszczególne ośrodki burzowe wykazywały się dużą aktywnością elektryczną.

----> godz. 15:33 CEST

----> godz. 13:30 - 15:30

----> godz. 15:45 CEST

Mniej więcej o godzinie 15:50 CEST silna część układu burzowego dotarła nad Kielce, a po 16:00 CEST także nad północne i wschodnie okolice stolicy województwa świętokrzyskiego. We wszystkich tych miejscach notowano potężne, wręcz nawalne opady deszczu miejscami w towarzystwie bardzo silnych porywów wiatru.

viewtopic.php?f=766&t=5550

Wcześniej, bo o godz. 14:10 CEST nad zachodnią częścią Ziemi Świętokrzyskiej mogliśmy obserwować szybko podążającą na północ lewo-skrętną superkomórkę burzową, która 20-30 minut później "rozdzieliła" się na dwa mniejsze, choć nadal silne rdzenie opadowe, z których jeden powędrował na północny - wschód, zaś drugi na północny - zachód. Był to więc klasyczny przykład wystąpienia tzw. "splitting supercell", czyli podziału superkomórki burzowej.

Dodatkowo, około godziny 16:30 CEST kilkadziesiąt kilometrów na północny - wschód od Kielc mieliśmy prawdopodobnie do czynienia ze słabą trąbą powietrzną.

viewtopic.php?f=768&t=5551

Obok informacji wyczytanych z sieci, o mocy tej burzy mogli się przekonać także łowcy burz z rejonu Kielc. Jedna z naszych forumowym użytkowniczek (Marlenka16), na bieżąco obserwująca zachowanie całej struktury burzowej, znalazła się na trasie aktywnej części układu burzowego. Wystarczyło tylko kilkanaście minut nawalnego opadu, by doszło do lokalnych podtopień. Oto fotki, jakie zamieściła Ona w "relacjach na żywo":






Następnie nad częścią Podkarpacia oraz w południowo - wschodniej połowie Małopolski mogliśmy obserwować formowanie się układu "training storms", który przy wodności troposfery przeszło 30 mm, mógł się okazać wyjątkowo groźny, ze względu na możliwość pojawienia się dużych sum opadowych na stosunkowo małym obszarze. Niektóre ze stacji synoptycznych tylko to potwierdziły. Przykładowo w miejscowości Łabowa w ciągu zaledwie 10 min (!) spadło aż 19,7 mm wody deszczowej! W innych miejscach południowo - wschodniej części województwa małopolskiego łączne sumy wyniosły od 40 do nawet 50 mm (miejscami jeszcze więcej).

O godzinie 16:40 CEST silna część wielokomórkowego klastra dotarła do południowej części Mazowsza. W międzyczasie bardzo silna, quasi-stacjonarna komórka burzowa wybuchła na wschodnim krańcu województwa wielkopolskiego. Z biegiem czasu w jej obrębie szybko wytworzyły się inne, mocne ośrodki burzowe, które ostatecznie połączyły się w jeden klaster burz, najbardziej dający się we znaki mieszkańcom północno - zachodniej połowy Ziemi Łódzkiej, a także zachodniego Mazowsza i wschodniej części woj. kujawsko-pomorskiego. Z kolei "główny" układ konwekcyjny dotarł w końcu nad Lubelszczyznę (ok. godz. 17:30 CEST). Na obrazach radarowych można było zauważyć stopniowe łączenie się komórek burzowych w zwartą linię (szkwałową), która ok. godz. 18:50 CEST dotarła nad Lublin i okolice. Miejscowi mieszkańcy wraz z łowcami mieli okazję obserwować przepiękną chmurę szelfową na czele całej struktury. Z pewnością spora część osób była nastawiona na gwałtowne uderzenie wiatru prostoliniowego, jednak jak zostało na początku wspomniane, warunki termodynamiczne i kinematyczne troposfery sprzyjały jedynie wystąpieniu mocniejszych podmuchów co najwyżej o lokalnym zasięgu. Mimo coraz późniejszej pory burze były w dalszym ciągu aktywne elektrycznie.




W godzinach wieczornych oraz w pierwszej części nocy klaster burzowy dotarł nad północne Mazowsze oraz południe województwa warmińsko - mazurskiego, gdzie stopniowo tracił już na swej aktywności. Ponadto jego cała część uległa "rozerwaniu" na mniejsze formacje burzowe, które doskonale widać będzie na poniższych obrazach satelitarnych.

Na sam koniec zamieszczam kilka obrazów z satelity:



Temperatura wierzchołków chmur:



Podsumowując: Wczorajszy dzień bez wątpienia należał do ciekawych dla łowców i obserwatorów burz dni. W wielu miejscach naszego kraju przetoczyły się silne zjawiska burzowe, które miały niemal taki przebieg, jaki został przez nas za prognozowany, co tym bardziej cieszy ;).
Pozdrawiam,
Grzegorz Zawiślak

Obrazek
Obrazek

FanPage: http://www.facebook.com/pages/Grzegorz-Zawi%C5%9Blak-Polish-Storm-Chaser/198029370337933?ref=hl
E-mail: grzegorz.zawislak@wp.pl
YouTube: http://www.youtube.com/user/GrzesPLB?feature=mhee
Skype: grzes.p.l.b

Wróć do „Podsumowania ogólne od 2008r. (archiwum)”